Francja od lat należy do światowej czołówki futbolu, a ostatnia dekada to pasmo sukcesów, które na stałe wpisały ją w annały historii tej dyscypliny. Po rozczarowującym występie na Mistrzostwach Świata w 2014 roku, gdzie odpadli już w fazie grupowej, Francuzi w spektakularny sposób zrehabilitowali się na turnieju w Rosji w 2018 roku.
Siła Les Bleus: Od Rosji po Katar i dalej
Zbudowana z absolutnie topowych graczy na każdej pozycji, drużyna „Trójkolorowych” sięgnęła po upragnione trofeum, pokonując w finale Chorwację. Był to ich drugi tytuł mistrza świata, pierwszy od dwudziestu lat. W 2022 roku Francja ponownie była zaliczana do grona faworytów, docierając aż do finału w Katarze. Niestety, tym razem lepsi okazali się Argentyńczycy, z Lionelem Messim na czele. Mimo porażki, kibice na całym świecie byli świadkami jednego z najbardziej elektryzujących indywidualnych występów w historii turniejów – Kylian Mbappé walczył do samego końca, stając się drugim piłkarzem po Geoffie Hurstcie, który zdobył hat-tricka w finale Mistrzostw Świata. Teraz, gdy turniej powraca w 2026 roku, a dla Didiera Deschampsa może to być ostatni mundial, jego podopieczni będą zdeterminowani, by odzyskać złoto, tym bardziej, że dysponują niesamowitą kadrą. Francuzi są doskonale przygotowani w każdej formacji, posiadając w swoich szeregach jednych z najlepszych piłkarzy na świecie. Deschamps ogłosił już 26-osobową kadrę, wprowadzając kilka niespodzianek.
Mur obronny i serce drużyny: Kto zapewni stabilność?
W bramce Francuzi nie powinni narzekać na brak solidnych opcji. Mike Maignan z AC Milan jest obecnie pierwszym wyborem Didiera Deschampsa i najprawdopodobniej stanie między słupkami na nadchodzącym turnieju. Jego zmiennikiem, po przenosinach do PSG, prawdopodobnie będzie Lucas Chevalier. Alphonse Areola i Brice Samba to również godni zaufania zawodnicy, zapewniający głębię składu. Pierwszy z nich, Areola, w tym sezonie waha się w swojej formie w West Hamie, natomiast Samba gra w barwach Rennes.
Francja jest po prostu naszpikowana jakościowymi zawodnikami na każdej pozycji. Didier Deschamps stanie przed trudnym zadaniem finalizacji składu, zwłaszcza biorąc pod uwagę tak wyjątkową pulę talentów. Piłkarze tacy jak Jules Koundé, Ibrahima Konaté i William Saliba to nie tylko gwiazdy swoich klubów, ale także jedni z najlepszych obrońców w Europie i na świecie. Koundé błyszczy pod wodzą Hansiego Flicka w Barcelonie, Konaté stał się filarem defensywy Liverpoolu u boku Virgila van Dijka, a Saliba jest kluczowym elementem obrony Arsenalu Mikela Artety. Ostatecznie, Deschamps będzie miał dylemat wyboru najlepszej linii obrony, ale jest to z pewnością taki rodzaj problemu, jaki każdy menedżer chciałby mieć.
Podobnie jak w obronie, Francja posiada bogactwo utalentowanych graczy w środku pola. Michael Olise, po przenosinach z Crystal Palace, prezentuje znakomitą formę w Bayernie Monachium, wyróżniając się opanowaniem dryblingu i umiejętnościami kreowania gry, co plasuje go wśród najlepszych ofensywnych pomocników w Europie. Ryan Cherki z Manchesteru City to kolejny ekscytujący talent, dla którego Deschamps może mieć ambitne plany. Aurélien Tchouaméni z Realu Madryt konsekwentnie jest niezawodnym graczem pod wodzą Deschampsa i oczekuje się, że odegra kluczową rolę dla Francji na Mistrzostwach Świata. Warren Zaire-Emery z PSG również dostarcza wielu pozytywnych wrażeń w Ligue 1, wykazując dojrzałość i spokój, mimo młodego wieku. Adrien Rabiot, Matteo Guendouzi i Eduardo Camavinga tym razem znaleźli się poza składem, natomiast N'Golo Kanté widzi swoje odrodzenie na arenie krajowej nagrodzone ostatnim wielkim turniejem.
Atak z przytupem: Kto poderwie trybuny?
Les Bleus są świetnie zaopatrzeni w obronie i pomocy, ale to właśnie w ataku Francja jest prawdopodobnie najsilniejsza. Kylian Mbappé z Realu Madryt już dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w finałach Mistrzostw Świata i być może zdobędzie trzeciego gola w przyszłym roku. Król strzelców mundialu w 2022 roku ponownie będzie jednym z głównych kandydatów do tytułu najlepszego strzelca turnieju w 2026 roku. Wspierając Mbappé na skrzydłach, znajduje się kolejny gwiazdor, obdarzony oszałamiającą szybkością i wyjątkowym dryblingiem – Ousmane Dembélé z PSG. Były skrzydłowy Barcelony odnalazł formę po powrocie do Francji, pomagając paryskiemu klubowi zdobyć pierwszy w historii tytuł Ligi Mistrzów pod wodzą Luisa Enrique. Jego ostatnie występy, zarówno w klubie, jak i w reprezentacji, stawiają go w jednym szeregu z najlepszymi piłkarzami świata, obok Mbappé. Oprócz Dembélé, dwaj kolejni gracze PSG są w czołówce kandydatów do miejsca w kadrze na Mistrzostwa Świata – Désiré Doué i Bradley Barcola. Obaj młodzi zawodnicy są niezwykle utalentowani i odegrali kluczowe role w kampanii PSG w sezonie 2024/25, która zakończyła się potrójną koroną. Hugo Ekitiké wypada z gry z powodu kontuzji, natomiast Maghnes Akliouche otrzymał powołanie.
Z potencjalnej listy składu widać, że Didier Deschamps dysponuje arsenałem gwiazd. Niemniej jednak, to Kylian Mbappé i zdobywca Złotej Piłki, Ousmane Dembélé, będą prawdopodobnie głównymi zagrożeniami ofensywnymi Francji na nadchodzącym mundialu. Désiré Doué, który został uznany najlepszym młodym zawodnikiem Ligi Mistrzów w kampanii mistrzowskiej PSG, również może odegrać kluczową rolę w drodze Francji po złoto. Wraz z napastnikami, Michael Olise ma być liderem w środku pola i tworzyć sytuacje bramkowe. Olise jest również znakomitym wykonawcą stałych fragmentów gry i może stanowić poważne zagrożenie dla każdej defensywy. Wschodząca gwiazda, Maghnes Akliouche, może pełnić rolę zmiennika. N'Golo Kanté będzie kluczowym członkiem kadry, odgrywając ważną rolę w destrukcji i kontrolowaniu tempa gry dla Les Bleus. W obronie, William Saliba z Arsenalu będzie kluczowy w neutralizowaniu zagrożeń ofensywnych, obok Julesa Koundé, który utrzymuje doskonałą formę pod wodzą Hansiego Flicka w Barcelonie, imponując konsekwencją i wkładem zarówno w ofensywie, jak i defensywie.
Chociaż Francja ma do dyspozycji szeroki skład, są gracze, których po prostu nie można pominąć, a jednym z nich jest Kylian Mbappé. Gwiazda Realu Madryt w tym sezonie zmaga się z problemami kontuzjennymi, ale jeśli Francuz odzyska pełną sprawność przed latem, będzie integralną częścią wysiłków Francji. Deschamps konsekwentnie preferuje formację 4-2-3-1, a Theo Hernández i Jules Koundé mają rozpocząć na pozycjach bocznych obrońców. W międzyczasie, Francuzi będą liczyć na silne partnerstwo środkowych obrońców,


