Francja miała wszystko, by pewnie pokonać Wybrzeże Kości Słoniowej, a jednak coś poszło nie tak. W meczu towarzyskim, który miał być przetarciem przed wielką imprezą, "Les Bleus" pokazali zarówno iskierki geniuszu, jak i bolesne niedociągnięcia. Czy to sygnał ostrzegawczy, czy tylko jednorazowa wpadka?
Cherki – Gwiazda, Która Rozświetliła Mrok
Od samego początku meczu Francja narzucała swój styl gry. Kylian Mbappé kilkukrotnie sprawdził czujność bramkarza Wybrzeża Kości Słoniowej, Yahii Fofany, który popisał się kilkoma imponującymi interwencjami. Adrien Rabiot również był bliski wpisania się na listę strzelców, posyłając piłkę minimalnie nad poprzeczką. Jednak to Rayan Cherki okazał się być tym, który przełamał impas. Stworzył sobie pół metra wolnej przestrzeni i precyzyjnym strzałem pokonał bezradnego Fofanę. Po tym golu gospodarze powinni pójść za ciosem, lecz pozwolili rywalom wrócić do gry.
To właśnie Cherki, z jego charakterystyczną dla niego grą, potrafił odnaleźć się w lukach między formacjami przeciwnika. Jego umiejętność kreowania sytuacji, znalezienia się w odpowiednim miejscu i czasie, a także współpraca z Mbappé, to coś, co z pewnością budzi optymizm. Stworzył trzy dogodne okazje, a jego gra była niczym powiew świeżości w nieco ospałej drugiej połowie.
Defensywa – Pięta Achillesa Francuzów?
Gdy wydawało się, że Francja kontroluje przebieg spotkania, na scenę wkroczył Guela Doué, boczny obrońca z RC Strasbourg. W 53. minucie doprowadził do wyrównania, wykorzystując zamieszanie w szeregach obronnych "Trójkolorowych". To był moment, w którym stało się jasne, że mecz nie będzie spacerkiem.
Co gorsza, to właśnie błędy w defensywie zadecydowały o ostatecznym wyniku. W końcówce meczu, po pięknej, płynnej akcji Wybrzeża Kości Słoniowej, Abdoul Karim Diallo, który pojawił się na boisku w przerwie, zapewnił swojej drużynie zwycięstwo, posyłając piłkę do siatki. Niestety, w tym kluczowym momencie, jeden z francuskich obrońców zapomniał o kryciu Amada, co okazało się być fatalnym błędem. Trener Deschamps dokonał wielu zmian w drugiej połowie, rotując składem, jednakże wprowadzeni zawodnicy nie wnieśli oczekiwanej jakości, a ławka rezerwowych, która na papierze wygląda imponująco, tym razem nie okazała się decydującym atutem.
Mecz ten, choć towarzyski, stanowi pewne ostrzeżenie. Francja nie grała w najsilniejszym składzie, a do wyników z takich spotkań można podchodzić z rezerwą. Niemniej jednak, forma defensywy pozostawia wiele do życzenia. Słabe krycie, niezdecydowanie i brak komunikacji w obronie to problemy, które mogą okazać się kosztowne na wielkim turnieju. Choć Mbappé był żywy i groźny, a kilku zawodników pokazało dobre momenty, to ogólny obraz gry nie napawa optymizmem przed zbliżającymi się Mistrzostwami Świata. Warto zauważyć, że mimo wielu zmian, Francja powinna poradzić sobie z takim rywalem.
Oto ocena poszczególnych zawodników:
Steve Mandanda: Nie mógł nic zrobić przy żadnym z goli. Kilka dobrych interwencji. Jules Koundé: Stoczył zacięty bój z Diomande. Utrzymał się na swoim poziomie. William Saliba: Solidny występ. Skutecznie asekurował Koundé, wszystkie podania poza jednym celne. Axel Disasi: Rzadko niepokojony, ponieważ goście rzadko atakowali lewą stroną. Utrzymał się przy piłce. Théo Hernandez: Nie miał wiele do roboty, szczerze mówiąc. Wspierał atak, gdy było to potrzebne. Aurélien Tchouaméni: Solidna godzina gry. Rzadko tracił piłkę, większość podań celna, waleczny. Eduardo Camavinga: 100% celnych podań, utrzymywał piłkę w ruchu, nie pozwolił niczego przez środek. Doskonałe 45 minut. Rayan Cherki: Swoje zwykłe, nieprzewidywalne oblicze. Miał najwięcej kontaktów z piłką, gdy był na boisku. Strzelił gola, którego można zapamiętać. Christopher Nkunku: Stworzył trzy szanse, znalazł kilka pięknych wolnych przestrzeni, dobrze współpracował z Mbappé. Kylian Mbappé: Żywy, gdy był na boisku. Kilkukrotnie był blisko zdobycia bramki. Wygląda na przygotowanego na Mistrzostwa Świata. Ousmane Dembélé: Nie najlepsza próba. Oddał najwięcej strzałów, ale mógłby być znacznie czystszy w wykończeniu. Benoît Badiashile: Przez cały czas był ogrywany na lewej stronie. Prawdziwy koszmar. Axel Disasi: Oddał piłkę w kluczowym momencie prowadzącym do zwycięskiego gola Wybrzeża Kości Słoniowej. Antoine Griezmann: Kilka momentów czystej klasy, ale mecz minął go, gdy goście kontratakowali. Randal Kolo Muani: Celny napastnik, gdy Francja nie potrzebowała takiego gracza. Czuł się trochę niedoceniany. Axel Disasi: Kilka dobrych dotknięć. Solidna połowa pracy. Kolo Muani: Nie podjął krycia Amada przy zwycięskim golu. Issa Kaboré: Niewielkie zagrożenie ze swojej strony w solidnych 30 minutach. Axel Disasi: Zaangażował się, stworzył szansę, wyglądał na aktywnego. Eduardo Camavinga: Dobra zmiana. Zrobił coś w kierunku miejsca w wyjściowym składzie. Didier Deschamps: Daleko od wyniku, którego by sobie życzył. Francja dokonała wielu zmian, ale nadal powinna mieć wystarczająco dużo jakości w takich meczach. Naprawdę słabe przygotowanie do Mistrzostw Świata.
Francja oddała więcej strzałów niż rywal, ale skuteczność była na niskim poziomie.


