Georgina Rodriguez, partnerka Cristiano Ronaldo, postanowiła osobiście włączyć się do narastającego konfliktu między swoim ukochanym a selekcjonerem reprezentacji Portugalii, Jorge Jesusem. W ostrym ataku na trenera, Rodriguez opublikowała wpis na swoim koncie na Instagramie, który jednak błyskawicznie zniknął. To nie pierwszy raz, gdy świat futbolu żyje napięciami wokół Ronaldo i jego roli w drużynie narodowej.
Fake news i gorzkie słowa
Całe zamieszanie rozpoczęło się od postu zawierającego fałszywe oświadczenie przypisywane Sir Alexowi Fergusonowi, byłemu szkoleniowcowi Ronaldo z Manchesteru United. W tym rzekomym cytacie czytamy:
Jeśli Jorge Jesus wiedział głęboko w sercu, że nie zamierza go (Ronaldo) używać, to dlaczego w ogóle go powołał? Żeby zająć stanowisko? To nie jest autorytet, ale brak zaufania.W odpowiedzi na ten wpis, Georgina, pisząc po hiszpańsku, dodała od siebie:
Nie wiem, jak ten człowiek nosi imię Chrystusa, co było oczywistym nawiązaniem do nazwiska trenera, "Jesus". Ten komentarz, choć celny, wywołał falę negatywnych reakcji, co skłoniło Rodriguez do usunięcia wpisu zaledwie kilka minut po publikacji.
Geneza konfliktu
Konflikt między Ronaldo a Jesusem zaostrzył się po zwycięstwie Portugalii nad Norwegią 2:1 w ramach Ligi Narodów UEFA, które miało miejsce 27 września. W trakcie tego meczu, Cristiano Ronaldo przez całe spotkanie siedział na ławce rezerwowych. Choć "Il Fenomeno" rozgrzewał się w drugiej połowie, Jesus zdecydował się nie wprowadzać go na boisko, pierwotnie planując inaczej, ale zmieniając zdanie po dobrej postawie Gonçalo Ramosa. Napięcia eskalowały w kolejnych dniach. Gwiazda Al-Nassr opuściła sesję treningową w Malmo, co skłoniło prezydenta portugalskiej federacji, Pedro Proençę, do pilnego udania się do obozu kadry narodowej. Punkt kulminacyjny nastąpił 30 września. Po konferencji prasowej Jesusa przed meczem z Danią i rozmowie z prezydentem federacji, Ronaldo ogłosił swoje odejście z kadry w Kopenhadze. Były gracz Realu Madryt napisał wówczas na Instagramie:
W odpowiednim czasie powiem prawdę wszystkim Portugalczykom.Warto przypomnieć, że Jesus wcześniej trenował Ronaldo w Al-Nassr. Portugalia zmierzy się ponownie z Norwegią w najbliższą niedzielę wieczorem w Porto, tym razem bez swojego wieloletniego kapitana. Ostatnie słowo w tej sprawie z pewnością jeszcze nie padło.


