Wygrana z Czechami w Lidze Narodów to jedno, ale prawdziwą sensacją w szatni Anglików okazała się współpraca klubowych kolegów. Anthony Gordon, młody skrzydłowy, nie szczędził pochwał dla Trenta Alexandra-Arnolds, gwiazdy Realu Madryt, z którym miał okazję zagrać u boku.
Gordon zachwycony podaniem od mistrza z Madrytu
Po zwycięstwie 3:0 nad Czechami w ramach Ligi Narodów, Gordon w rozmowie z ITV nie krył swojego zadowolenia z przebiegu meczu, choć dostrzegł pewne niedociągnięcia.
Myślę, że mecz był dobry, jasno go kontrolowaliśmy. Moglibyśmy strzelić więcej goli pod koniec, może mieliśmy wystarczająco dużo jakości w ostatniej tercji ataku. Są pewne rzeczy, nad którymi musimy pracować, musimy kontrolować przepływ gry, mocno naciskać i decydująco rozstrzygać mecze– powiedział.
Ale to jego własne trafienie, po wyśmienitym dośrodkowaniu właśnie od Alexandra-Arnolds, wzbudziło największe emocje. Piłka po strzale głową znalazła drogę do siatki, dając Anglii prowadzenie. Gordon podkreślił, jak wyjątkowe jest podanie od zawodnika Realu.
Takie biegi wykonuję raz za razem, a niewielu graczy ma umiejętność, technikę i odwagę, by zaryzykować popełnienie błędu, próbując wykonać takie podanie. Dlatego jest doskonałym zawodnikiem i dlatego byłem podekscytowany możliwością gry z nim– tłumaczył Gordon, podkreślając unikalne cechy Alexandra-Arnolds.
Gordon dodał, że Alexander-Arnold miał swoją „podróż” z reprezentacją, być może chciał grać więcej, ale jego postawa podczas zgrupowania była wzorowa.
Był świetną postacią podczas tego zgrupowania, naprawdę cieszyłem się z przebywania z nim– stwierdził skrzydłowy.
Alexander-Arnold: Gra z Gordonem to zaszczyt
Sam Alexander-Arnold również podzielił się swoimi wrażeniami po meczu. Przyznał, że gra w dziesiątkę po czerwonej kartce dla rywala, paradoksalnie, zwiększyła presję, ale jednocześnie utrudniła zadanie ze względu na zwarty i defensywny styl gry Czechów.
Myślę, że było dobrze, grali w dziesięciu, co zwiększyło presję na nas, by wygrać mecz, ale w rzeczywistości to skomplikowało sprawę, ponieważ stali się bardziej zwarti i defensywni. Bardzo trudno jest przebić się przez ich obronę. Ale udało nam się to zrobić wcześnie w drugiej połowie, i tego właśnie potrzebowaliśmy– powiedział.
O swoim kluczowym podaniu zdradził kulisy rozmowy z Gordonem.
Rozmawiałem z tobą (Anthony Gordon) w pierwszej połowie i powiedziałem mu, że jeśli będę wchodził w te przestrzenie, upewnij się, że dotrzesz do dalszego słupka, nie spodziewaj się, że piłka dotrze tak szybko, ale dotarła i zadziałało– opisał Alexander-Arnold. Przyznał, że gra z Gordonem to wielki zaszczyt i cudownie jest z nim współpracować.
To wielki zaszczyt, i wspaniale jest z nim grać. Starałem się zdobyć piłkę i znaleźć najlepszy sposób gry, poruszać się do przodu i tworzyć szanse. I udało mi się zaliczyć asystę– dodał.
Powrót do reprezentacji narodowej to dla niego spełnienie marzeń.
To wielki zaszczyt, reprezentowanie mojego kraju to wielki zaszczyt. Zawsze marzyłem o grze dla Anglii, i w to wierzyłem, i chodziło o udowodnienie tego na poziomie klubowym. Trener dał mi szansę i mam nadzieję, że jest zadowolony z mojej gry– zakończył Alexander-Arnold.


