Wszystkie aktualności

Gwiazdy MLS: Kto błyszczy, a kto gaśnie?

27 lipca 2026 01:00 3 godz. temu
Gwiazdy MLS: Kto błyszczy, a kto gaśnie?
Źródło: goal.com

Son Heung-min znów w formie, Griezmann odnajduje swój rytm, a Lewandowski potrzebuje czasu. Analizujemy największych wygranych i przegranych ostatniego tygodnia w lidze MLS.

Liga MLS tętni życiem, dostarczając fanom kolejnej porcji emocji i intrygujących historii. Pośród dyskusji o rozwoju młodzieży, pozycjonowaniu klubów i przyszłości ligi, łatwo przeoczyć fakt, że ten produkt jest po prostu świetny, a piłka nożna na tym poziomie dostarcza naprawdę dobrego widowiska.

Son Heung-min: Koreański Fenomen na Fali Wznoszącej

Niektórzy zawodnicy po prostu nie potrafią się ukryć. Son Heung-min, mimo że już ugruntował swoją pozycję, w tym sezonie czuje się jak nowe wzmocnienie odmienionego LAFC. Po trudniejszej pierwszej połowie sezonu i okresie bez strzelonych bramek przed przerwą na Mistrzostwa Świata, gdzie jego reprezentacja, Korea Południowa, rozczarowała, Son postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Po turnieju nie wziął urlopu, lecz od razu rzucił się w wir walki z LAFC. Wygląda na zawodnika z misją dostarczenia swojego najlepszego futbolu. W trzech ostatnich meczach zdobył trzy bramki, a w polu karnym prezentuje znacznie większy spokój. To już nie jest napastnik na siłę szukający okazji, gdy piłka nie wpada do siatki. Jego wykończenie przeciwko Sporting KC było kwintesencją jego klasy: odskok od obrońcy i precyzyjne uderzenie w dolny róg. LAFC ma nadzieję, że to dopiero początek jego spektakularnej formy.

Griezmann i Philadelphia Union: Magia w Nowym Środowisku

Czy mogło być inaczej? Orlando było w pierwszej połowie sezonu w lekkim chaosie, ale gdy Antoine Griezmann otrzymał napastnika, z którym mógł współpracować, i odpowiednią strukturę gry, zaczęła dziać się magia. Prawdopodobnie nie ma mądrzejszego zawodnika w futbolu pod względem orkiestracji ataku. Griezmann jest mistrzem podstaw, z dodatkową iskrą kreatywności. W meczu przeciwko Nashville pociągał za sznurki. Żaden inny ofensywny gracz nie miał więcej kontaktów z piłką ani celnych podań, a żaden zawodnik z pola nie zanotował więcej odbiorów – siedem. Choć zwycięskiego gola zdobył Tyrese Spicer, to Griezmann powinien zebrać największe brawa. Od dwóch meczów prezentuje fantastyczną formę, a Orlando może powoli zacząć odwracać losy sezonu.

Z kolei Ryan Richter, gdy został tymczasowym menedżerem Philadelphia Union w maju 2026 roku, krzyczał "tymczasowy menedżer". Prowadził wcześniej zespół Union 2, a Philly potrzebowało szybkiego rozwiązania po rozstaniu z Bradleyem Carnellem. Richter był na miejscu, a Union desperacko szukało ratunku. Od kiedy przejął stery, Union wygrało dwa mecze z rzędu i prezentuje porywający futbol. Przyczyn może być wiele. Po pierwsze, całkowicie możliwe, że Union po prostu dostało nowej energii. To klasyczny "efekt nowego trenera": nowy facet przychodzi, gra się poprawia. Ale Richter może faktycznie coś odkrył. Dokonał właściwych ruchów. Milan Iloski utrzymał miejsce w ataku i strzela w pięciu kolejnych meczach. 16-letni Cavan Sullivan jest niepodważalnym starterem. Trener Richter pozwolił młodym grać. I to działa.

Lewandowski i Red Bulls: Wyzwania Adaptaacji

Czas na pełną panikę w związku z faktem, że Robert Lewandowski nie strzelił bramki w dwóch kolejnych meczach? Czasami piłkarze potrzebują chwili na adaptację, a kilka rzeczy jest tu prawdą. Po pierwsze, Lewandowski nie grał w równe piłki od dwóch miesięcy. Po drugie, Chicago Fire radziło sobie całkiem nieźle bez niego. Byli wręcz kandydatami do Supporters' Shield, a Hugo Cuypers walczył o Złoty But, nawet jeśli spadek formy był nieunikniony. Teraz, dodaj do tego nowego napastnika, mniej mobilnego i nieco wyłączonego z rytmu, a sprawy stają się chwiejne. Tak wygląda dylemat Lewandowskiego. Polski napastnik rozpoczął mecz przeciwko Miami i wszedł z ławki przeciwko NYCFC, nie strzelając bramki w żadnym z nich. Oddał tylko jeden celny strzał w tych dwóch spotkaniach. Chicago przegrało oba mecze. Potrzeba czasu, ale początkowe statystyki są nieco nieprzekonujące.

Po powrocie z przerwy na Mistrzostwa Świata, Inter Miami wygrał dwa kolejne mecze, pokonując Chicago Fire i CF Montreal łączną różnicą dwóch bramek. Te wyniki przedłużyły serię zwycięstw Miami do sześciu spotkań. Lionel Messi słusznie zdobył ostatnie dwa tytuły MVP MLS dzięki swojemu ogromnemu wpływowi na grę Herons, ale podczas gdy on i Rodrigo De Paul dochodzą do siebie po Mistrzostwach Świata, reszta zespołu pokazała, że potrafi podnieść poziom. Luis Suarez zdobył trzy bramki w dwóch zwycięstwach, podczas gdy Casemiro płynnie wpasował się do środka pola w swoim debiucie przeciwko Montrealowi. Nie wszystko jest jednak dobre, ponieważ Designated Player Germán Berterame rozpoczyna rekonwalescencję po kontuzjach lewego barku i nosa odniesionych w przerażającym zderzeniu z Montrealem. Ogólnie rzecz biorąc, tymczasowy trener Guillermo Hoyos pokazuje, że potrafi pomóc Miami znajdować sposoby na wygrywanie i utrzymać się na powierzchni do czasu powrotu Messiego i De Paula.

Źródło: goal.com

Zobacz również