Fani saudyjskiej piłki nożnej zacierają ręce, odliczając dni do nowego sezonu Ligi Mistrzów Elity AFC, rozgrywek do lat 21, które są kuźnią talentów mogących w przyszłości nosić barwy "Zielonych". W ubiegłym sezonie wielu młodych zawodników przebiło się do pierwszych zespołów swoich klubów, a w tym roku spodziewamy się powtórki. Inauguracja sezonu już w niedzielę 23 sierpnia, a seria prestiżowych spotkań zapowiada się jako prawdziwa uczta dla oka, prezentująca najzdolniejszych młodych graczy.
Abdulaziz Jarmoush: Skrzydłowy, od którego zależy wiele
Jedno nazwisko budzi szczególne emocje wśród kibiców – Abdulaziz Jarmoush. Ten skrzydłowy był prawdziwym objawieniem Ligi Mistrzów Elity AFC w barwach Al-Hilal do lat 21 i bez wątpienia najjaśniejszą gwiazdą tych rozgrywek. Choć Al-Hilal nie zdobył mistrzostwa Arabii Saudyjskiej do lat 21 w poprzednim sezonie, odpadając w półfinale, Jarmoush został okrzyknięty przez Kooora najlepszym zawodnikiem turnieju. To nie było przypadkowe. Jego talent napędzał Al-Hilal przez fazę ligową, gdzie zajęli drugie miejsce, ustępując jedynie Al-Ettifaq różnicą jednego punktu, a następnie awansowali do półfinałów. Sześć bramek w pierwszych jedenastu kolejkach to tylko część jego dorobku. 20-latek potrafił również kreować sytuacje dla kolegów, wykorzystując swoje umiejętności, drybling i potężne uderzenia z dystansu. Jego gra wykraczała jednak poza ofensywną finezję – Jarmoush zostawiał wyraźny ślad również w defensywie, wykorzystując swoją siłę fizyczną w sposób, który skłania wielu do porównań z obecnym kapitanem Al-Hilal, Salemem Al-Dawsarim. Takie występy przekonały nawet Simone Inzaghiego, trenera pierwszej drużyny Al-Hilal, do włączenia Jarmousha do kadry na obóz treningowy w Austrii i dania mu szansy gry. Choć nie jest jeszcze etatowym graczem pierwszej drużyny, jego obecność otwiera drogę dla takich zawodników jak Mohammed Al-Shalhoub, na którego może liczyć trener Al-Hilal do lat 21 w meczu przeciwko Al-Faisaly.
Ammar Al-Ghamdi i Ammar Al-Yahyabi: Dwóch Ammarów, jedna nadzieja
Tego samego dnia Al-Ittihad uda się do Khamis Mushait jako trudny rywal dla Damac, a miejscowi kibice z niecierpliwością czekają na powrót snajpera Ammara Al-Ghamdiego. Al-Ghamdi w poprzednim sezonie błyszczał w Lidze Mistrzów Elity AFC, będąc liderem Al-Ittihad i jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci w całej lidze, szczególnie pod bramką rywala, gdzie zdobył 14 bramek. Mimo odpadnięcia Al-Ittihad w ćwierćfinale przeciwko Al-Hilal, Al-Ghamdi zdołał wpisać się na listę strzelców dwukrotnie – raz w pierwszej, przegranej 1:2 potyczce, a drugi raz w rewanżu zakończonym remisem 1:1. Strzelając bramki na wszelkie możliwe sposoby, 21-latek sprawiał rywalom mnóstwo problemów. Sytuacje sam na sam, strzały głową, bomby zza pola karnego – miał wszystko. Te występy zaowocowały kilkoma powołaniami do pierwszej drużyny Al-Ittihad pod wodzą byłego portugalskiego trenera Sergio Conceicao. Teraz z pewnością liczy na podobne wsparcie ze strony obecnego niemieckiego szkoleniowca, Jensa Wissinga. Dzień później kibice będą mieli okazję zobaczyć kolejnego Ammara. Wybitny skrzydłowy Ammar Al-Yahyabi poprowadzi Al-Qadsiah do walki z Al-Khaleej. Al-Yahyabi w poprzednim sezonie olśniewał w Lidze Mistrzów Elity AFC nie tylko w barwach Al-Qadsiah. W pierwszej połowie sezonu błyszczał również w Al-Ahli, dla którego grał, zanim wygasł mu kontrakt. Jego techniczne umiejętności były widoczne w obu klubach, podobnie jak wszechstronność. Potrafił grać zarówno na prawej, jak i lewej stronie, wykorzystując swój szybkość i unikalne umiejętności indywidualne do nękania obrony rywali. Nikt nie przyczynił się tak bardzo do awansu Al-Qadsiah do półfinału, gdzie ulegli Al-Fateh. Bramki, kluczowe podania, indywidualna iskra, która otwierała drogę do ostatniej tercji boiska – Al-Yahyabi dostarczał tego wszystkiego. 20-latek tworzył zabójczy trójkąt ofensywny z Ammarem Al-Hajoujem i Iyadem Housa. Kibice Al-Qadsiah gorączkowo pragną zobaczyć to trio ponownie w akcji w nowym sezonie Ligi Mistrzów Elity AFC.
Abdullah Al-Muhaisen: Mur między słupkami
Nie można mówić o Al-Qadsiah, nie wspominając o pozycji bramkarza i jednym konkretnym nazwisku: Abdullah Al-Muhaisen. Al-Muhaisen odegrał kluczową rolę dla Al-Qadsiah w ubiegłym sezonie, zdobywając nagrodę dla najlepszego bramkarza w Roshn Saudi Pro League, wyprzedzając wielu znanych zawodników. Szybkie reakcje, panowanie nad powietrznym polem karnym, pewność w sytuacjach sam na sam – Al-Muhaisen miał wszystko. Ale to nie wszystko. Młody Saudyjczyk opanował również to, czego wymaga nowoczesna gra od bramkarza, czyli umiejętność gry nogami i budowania akcji od tyłu. Mając zaledwie 19 lat, sprawia, że kibice marzą o tym, co przyniesie przyszłość. Jego podróż rozpoczyna się między słupkami Al-Qadsiah w Roshn Saudi Pro League i może zakończyć się strzeżeniem bramki saudyjskiej reprezentacji przez lata.
Hassan Idris: Bohater finału, który chce powtórzyć sukces
Obrońcy tytułu rozpoczynają swoją kampanię w niedzielę. Al-Hazm, zwycięzca poprzedniej edycji Ligi Mistrzów Elity AFC, zmierzy się z Al-Jabalain. Al-Hazm zdobył mistrzostwo poprzedniego sezonu dzięki grupie młodych talentów, takich jak Fayez Hawsawi, Youssef Al-Shammari, Omar Al-Hatami i Abdulhadi Al-Harajin. Jednak decydujący głos należał do kogoś innego. Hassan Idris był tym kimś. 20-latek zdobył nagrodę dla najlepszego zawodnika meczu finałowego, strzelając dwie bramki i poprowadził Al-Hazm do zwycięstwa 3:1 nad Al-Fateh. Bezkompromisowy w wielkich momentach, pokazał prawdziwy charakter i najlepszą formę sezonu na największej scenie. Kibice Al-Hazm pragną powtórzenia tej błyskotliwości, nie tylko raz, ale przez cały sezon. Świeże wyniki, a może kolejny medal, to cel.


