Po 28 latach przerwy Norwegia wróciła na scenę Mistrzostw Świata, a pierwszy mecz, choć początkowo niepewny, zakończył się zasłużonym zwycięstwem. Głównym bohaterem okazał się Erling Haaland, który w wielkim stylu przypomniał światu o swojej obecności, strzelając dwa kluczowe gole i prowadząc "ciemne konie" do triumfu w trudnym otwarciu turnieju.
Haaland na Fali – Dwóch Golów dla Norwegii
Skandynawski zespół, co zrozumiałe, rozpoczął swoje starcie na mundialu z pewną nerwowością po tak długiej nieobecności. Jednak maszyna do zdobywania bramek z Manchesteru City szybko uspokoiła nastroje. Już przed trzydziestą minutą spotkania, po dośrodkowaniu na dalszy słupek, Haaland zdołał sięgnąć piłkę i skierować ją do siatki. To był sygnał, że Norwegia jest gotowa walczyć.
Wbrew wszelkim przewidywaniom, Irak wyrównał zaledwie dziesięć minut później. Ayman Hussein potężnym strzałem głową pokonał norweskiego bramkarza. Jednak ta radość rywali była krótka. Niestrudzona praca Haalanda przyniosła kolejne efekty. Wykorzystał niedokładne podanie do obrońcy i w sytuacji sam na sam, bramkarz iracki zareagował zbyt wolno, a piłka odbiła się od kolana napastnika, lądując w bramce. To była kwintesencja jego nieustępliwości.
Gra po przerwie wpadła w bardziej kontrolowane dla Norwegii tory. Wynik podwyższył rezerwowy Leo Ostigard, a kropkę nad "i" postawił sam Haaland, którego nawet niecelny strzał na bramkę zmusił obrońcę Iraku do samobójczego trafienia. Było to efekt jego ciągłego nacisku i obecności w polu karnym.
Oceny Norweskich Zawodników:
* Bramkarz: Nie miał większych szans przy golu Iraku i w zasadzie nie musiał interweniować w innych sytuacjach. Solidny, ale bez fajerwerków. * Prawy obrońca: Nie był w stanie tak często włączać się do gry ofensywnej, jakby chciał, a jego dośrodkowania brakowało zwykłej jakości. * Środkowy obrońca: Dokonał kluczowej interwencji, uniemożliwiając Al-Hamadiemu zdobycie bramki, gdy ten był już w dogodnej sytuacji. Dobrze zarządzał linią obrony. * Środkowy obrońca: Początkowo nieco nerwowy, ale z czasem uspokoił grę, wykonując wiele kluczowych wybić. * Lewy obrońca: Dobrze włączał się do gry ofensywnej i został nagrodzony asystą przy pierwszym golu. Wykonał również świetny blok, zapobiegając pewnej bramce. * Środkowy pomocnik: Nie zawsze był wystarczająco odważny w grze posiadaniem piłki, ale gdy już decydował się na atak, skutkowało to otwierającym golem. * Środkowy pomocnik: Bez zbędnych ozdobników, ale solidny występ, pełen biegania. Ten zawodnik z Benfiki pokazał swoje zaangażowanie. * Skrzydłowy: Liczył na stworzenie znacznie większego zagrożenia, biorąc pod uwagę klasę rywala, ale często był marginalizowany. Mimo to, zanotował asystę po rzucie rożnym. * Skrzydłowy: Kiedy ogląda się go ustawionego szeroko na skrzydle, staje się jasne, że nie jest to jego naturalna pozycja. Miał trudności z wywarciem realnego wpływu na grę, zanim został zmieniony. * Napastnik: Nieuchronny. Strzelił gola przy swoim pierwszym celnym strzale na Mistrzostwach Świata, a za swoją ciężką pracę w pressingu zdobył drugą bramkę. Druga połowa była cichsza, ale zadanie wykonane. * Ofensywny pomocnik/skrzydłowy: Wyglądał ostro jak brzytwa, z olśniewającą pracą nóg i odegrał rolę przy pierwszym golu. Widać, dlaczego nazywany jest „Norweskim Neymarem”. * Napastnik: Dość cichy występ byłego zawodnika Manchesteru City. * Napastnik: Pomógł wymusić późnego samobójczego gola i wyglądał na zagrożenie. * Napastnik: Nie miał dużo czasu na kontakt z piłką i odniósł przy tym bolesne potknięcie. * Obrońca: Po wprowadzeniu z główki wpakował piłkę do bramki. * Pomocnik: Wszedł późno, aby ustabilizować środek pola.
Dla trenera Norwegii było to bardzo satysfakcjonujące otwarcie. Zdawał sobie sprawę, że zwycięstwo w tym meczu było kluczowe dla szans na awans, mając przed sobą trudne testy z Senegalem i Francją.