Noc pełna emocji na San Siro! Inter, mimo że zaczął mecz od straty dwóch bramek, potrafił odwrócić jego losy i ostatecznie pokonać Udinese 5:3. Choć wynik końcowy cieszy, pierwsze minuty spotkania mogły przyprawić kibiców o palpitacje serca. Już w kwadrans gry zespół Chivu przegrywał 0:2 po trafieniach Abankwaha i Ekkelenkampa. Ale czy to oznacza koniec świata dla Interu? Absolutnie nie!
Martinez pod ostrzałem – Chivu rusza do obrony!
Po meczu, w którym Inter pokazał charakter i odrobił straty, oczy wszystkich zwrócone były na bramkarza, Josepa Martineza. Hiszpan, choć później ratował swoją drużynę, w pierwszych minutach meczu z Udinese wykazał się pewną niepewnością, która kosztowała zespół stratę dwóch bramek. Sytuacja przypominała tę z poprzedniego sezonu, kiedy to Sommer znajdował się na cenzurowanym. Jednak Cristian Chivu, trener Interu, tym razem nie zamierza pozwalać na podobne ataki.
W zeszłym roku problemem był Sommer i szybko mi o tym mówiliście, w tym roku zaczynacie z Martinezem. On i Provedel to dwaj bramkarze, którzy wnoszą swój wkład i dopóki ludzie będą o tym mówić, będę go bronił na śmierć– powiedział Chivu, stając murem za swoim golkiperem. Jego słowa jasno pokazują, że nie zamierza dopuszczać do dalszej krytyki bramkarza.
Uprzejmie proszę, żebyście tego nie robili; zawsze mówi się o problemie z bramkarzami, ale to nieprawda. Wszyscy popełniają błędy. Ta wypowiedź to jasny sygnał dla mediów i kibiców – czas zakończyć tę dyskusję.
Od dwubramkowej straty do czołówki Serie A
Niesamowity zwrot akcji w meczu z Udinese to dowód na siłę charakteru tej drużyny. Po fatalnym początku, kiedy to przeciwnik zdobył dwie bramki, Inter nie załamał się. Carlos Augusto, Barella, Thuram, Esposito i Bonny wpisali się na listę strzelców, zapewniając swojej drużynie zwycięstwo 5:3. Jedyną bramką dla Udinese w końcówce meczu zdobył Gueye, ale nie zmieniło to ostatecznego rozstrzygnięcia.
Dzięki tej wygranej Inter umocnił swoją pozycję na szczycie tabeli Serie A, dzieląc ją z Romą. Oba zespoły mają na koncie komplet zwycięstw po czterech rozegranych kolejkach. To idealny prognostyk przed nadchodzącym hitem kolejki, czyli starciem Interu z Romą na Stadio Olimpico.
Dla mnie on nie jest problemem, nigdy nie był i ma swoją wartość. Powtarzam nagłówek: Martinez nie jest problemem i nigdy nim nie będzie– podkreślił Chivu, jednoznacznie kończąc wszelkie spekulacje dotyczące formy swojego bramkarza. Warto pamiętać, że każdy popełnia błędy, a Martinez, podobnie jak jego poprzednik, wnosi cenne umiejętności do zespołu. Historia futbolu zna wiele przypadków, gdy bramkarz, mimo początkowych wpadek, stawał się bohaterem swojej drużyny. Josep Martinez z pewnością ma potencjał, by dołączyć do tego grona. Po czterech kolejkach Serie A, Inter nadal jest niepokonany.


