Pierwsze mecze 1/8 finału Ligi Konferencji dostarczyły nam emocji, bramek i, co tu kryć, kilku niespodzianek. Fiorentina nie była jedyną drużyną walczącą o awans, a inne spotkania również dostarczyły sporych wrażeń. Zobaczmy, jak potoczyły się te starcia.
Szachtar i Rayo Vallecano na fali, Strasbourg pewnie kroczy
Szachtar Donieck nie miał większych problemów podczas wyjazdowego starcia z Lechem Poznań, pokonując gospodarzy 3:1. Nie obyło się bez efektownego gola z przewrotki, co tylko podgrzało atmosferę. Kolejne zwycięstwo na obcej ziemi odnotowało Rayo Vallecano. Hiszpańska drużyna pewnie wygrała w Turcji z Samsunsporem 3:1, pokazując, że potrafi radzić sobie w trudnych warunkach. Strasbourg również zapisał na swoim koncie wygraną, pokonując na wyjeździe Rijeka 2:1. Panichelli ponownie pokazał swoją skuteczność, strzelając kolejnego gola, który przybliżył jego zespół do awansu. AZ Alkmaar również zaprezentowało się z dobrej strony, pokonując na własnym terenie Spartę Praga 2:1. Bohaterem spotkania okazał się Parrott, który zdobył obie bramki dla swojego zespołu.
Niespodziewane remisy i pewne zwycięstwa – co dalej?
AEK Ateny nie pozostawiło rywalom złudzeń, demolując na wyjeździe Celje aż 4:0. Grecka drużyna praktycznie zapewniła sobie awans już po pierwszym meczu, prezentując miażdżącą formę. Z kolei Mainz zremisowało na wyjeździe z Sigma Ołomuniec 0:0. Choć wynik może nie porywa, to dla drużyny z Niemiec jest to rezultat, który pozwala utrzymać szanse na dalszą grę. Największym rozczarowaniem pierwszego etapu fazy pucharowej okazał się Crystal Palace. Angielski zespół, grając u siebie, nie potrafił pokonać AEK Larnaca, kończąc mecz wynikiem 0:0. Porażka, a właściwie brak zwycięstwa, jest tym bardziej bolesna, że zwycięzca tej pary zmierzy się w kolejnej rundzie z Fiorentiną. Rewanżowe spotkania odbędą się za tydzień, a emocje z pewnością jeszcze nie opadły. Dalsze losy tych rozgrywek zależą od dyspozycji i strategii zespołów w nadchodzących meczach.


