Liverpool wpadł w pułapkę własnej strategii, stawiając na przyszłość obrony, a zapominając o teraźniejszości. To już nie jest kwestia jutra, to problem, który wybucha tu i teraz, wymagając natychmiastowych działań. Kontuzje, odejścia kluczowych zawodników i surowy stan nowych nabytków sprawiają, że menedżer Andoni Iraola staje przed wyzwaniem, któremu nie może dłużej zaprzeczać – podpisanie doświadczonego środkowego obrońcy stało się absolutną koniecznością.
Klub z Anfield, chcąc zabezpieczyć przyszłość swojej defensywy, zainwestował latem w dwóch młodych defensorów podczas Mistrzostw Świata U-17 w Katarze. Mour Tala Ndiaye z Senegalu i Ifianya Ndwikoy z Austrii, za łączną kwotę 3,5 miliona funtów, mieli stanowić filary przyszłej obrony. Matt Newberry, dyrektor ds. globalnego talentu, nadzorował te ruchy jako część długoterminowego planu. Nikt jednak w klubie nie przewidział, że ci dwaj młodzieńcy będą zmuszeni do prowadzenia pierwszej linii obrony już w przedsezonowych sparingach.
Sytuacja wyklarowała się brutalnie szybko. Joe Gomez opuścił boisko z kontuzją już po ośmiu minutach meczu z Sunderlandem, a Jérémie Jacquet i Giovanni Leoni, mimo dużych nadziei, nie byli jeszcze gotowi do gry na najwyższym poziomie. Nagły brak doświadczonych graczy w sercu defensywy stał się bolesnym faktem. Inwestowanie w młodych talentów jest kluczowe dla przyszłości, ale obecne potrzeby zespołu wymagają natychmiastowych rozwiązań. Sam Andoni Iraola, jeszcze przed urazem Gomeza, przyznał, że jego kadra cierpi na "ostry brak liczebny" w linii obrony.
Joe Gomez, najdłużej związany z klubem zawodnik, od lat zmaga się z problemami zdrowotnymi. Według Transfermarkt, od swojego przyjścia z Charlton w 2015 roku, opuścił aż 225 meczów, co świadczy o jego trudnej drodze w Liverpoolu. Obecnie, jedynym w pełni sprawnym środkowym obrońcą w pierwszej drużynie jest Virgil van Dijk. Mimo 35 lat i rozegrania każdego meczu w Premier League w zeszłym sezonie, kapitan Liverpoolu nie prezentuje już tych fizycznych poziomów, które charakteryzowały jego najlepsze lata. Co więcej, jego kontrakt, podobnie jak kontrakt Gomeza, wchodzi w ostatni rok, co otwiera drogę do odejścia obu graczy po zakończeniu bieżącego sezonu.
Młodość kontra doświadczenie: dylemat Iraoli
Liverpool widzi w 21-letnim Jérémie Jacquetcie i 19-letnim Giovannim Leoni przyszłość klubu na tej pozycji. To dlatego klub nie postawił przeszkód w transferze Ibrahmy Konaté do Realu Madryt, mimo zainwestowania 60 milionów funtów w Jacqueta i 26 milionów funtów w Leoniego, uznając ich za jednych z najzdolniejszych młodych talentów defensywnych we Francji i Włoszech. Jacquet ma zadebiutować przeciwko Leeds United, a klub daje obu zawodnikom czas na rozwój. Jednak obecna rzeczywistość jest inna. Podobnie jak Ndiaye i Ndwikoy, są oni na początku swoich karier i potrzebują czasu oraz doświadczenia.
Legenda klubu, Robbie Fowler, w rozmowie z "BBC Sport" z Nowego Jorku, podkreślił pilną potrzebę wzmocnień w obronie.
Potrzebujemy zawodników, to jest oczywiste. Bardzo współczuję Joe Gomezowi, tyle wycierpiał z powodu kontuzji, a to była dla niego realna szansa, by udowodnić, że zespół nie potrzebuje nowego środkowego obrońcy– powiedział.
Wydaliśmy duże pieniądze na Jacqueta i Leoniego, ale posiadanie obok nich doświadczonych graczy, takich jak Joe Gomez i Virgil van Dijk, byłoby ważnym czynnikiem w ich rozwoju. Fowler dodał:
Nie zobaczymy jeszcze najlepszej wersji tych młodych zawodników, więc zespół potrzebuje doświadczenia, a sam menedżer publicznie ogłosił swoją potrzebę posiadania zawodników, i nie byłbym zdziwiony, gdyby podpisanie nowego środkowego obrońcy znalazło się wśród priorytetów klubu.
Niewykorzystana szansa na pozyskanie Marca Guéhiego ubiegłego lata staje się teraz jeszcze bardziej gorzkim tematem w obliczu obecnego kryzysu. Klub ma klauzulę wykupu Jarella Quansaha, który odszedł do Bayeru Leverkusen za 35 milionów funtów, ale nie ma planów jego powrotu. Potencjalny transfer Bradleya Barcoli, którego Paris Saint-Germain wycenia na ponad 100 milionów funtów, mógłby ograniczyć zdolność Liverpoolu do innych transakcji w tym okienku transferowym. Koszt zakupu Jacqueta i Victora Muñoza wyniósł 94,5 miliona funtów, i bez znaczących sprzedaży, klub nie spodziewa się powtórzyć rekordowych wydatków z poprzedniego lata.
Klucz do sukcesu: zbalansowana kadra
Fowler, autor 183 goli dla Liverpoolu, podkreśla, że zbalansowana kadra jest jednym z sekretów sukcesu.
Kiedy patrzysz na Liverpool w ciągu ostatniej dekady, widzisz, że wyjściowy skład był niezwykle silny, ale debata zawsze dotyczyła głębokości ławki rezerwowych. Mocno wierzę w znaczenie budowania zrównoważonej kadry, ponieważ utrzymuje to ducha rywalizacji w drużynie i sprawia, że każdy zawodnik zdaje sobie sprawę, że jego miejsce nie jest zagwarantowane. Przywołując słowa legendy klubu, Phila Neala, dodał:
Zawodnicy w tamtych czasach bali się kontuzji, ponieważ wiedzieli, że kto ich zastąpi, może nie dać im szansy na powrót. Ta mentalność jest niezbędna i ma bezpośredni wpływ na podnoszenie standardów występów w zespole.
Między latem ubiegłego roku a styczniem 2026 roku, Liverpool podpisał pięciu środkowych obrońców, którzy w momencie transferu nie przekroczyli 20 roku życia: Giovanni Leoni, Mour Tala Ndiaye, Ifianya Ndwikoy, Noah Adekoya i Jérémie Jacquet. Ndwikoy ma zostać wypożyczony w tym sezonie, nie spełniwszy jeszcze warunków uzyskania pozwolenia na pracę w Wielkiej Brytanii, mimo imponującego występu przeciwko Sunderlandowi. Zarząd Liverpoolu nie wydaje się zaniepokojony długoterminową przyszłością na pozycji środkowego obrońcy. Obecna sytuacja jednak mówi sama za siebie. Drużyna cierpi na brak doświadczenia, a jest to luka, która wymaga pilnej uwagi, jeśli Czerwoni chcą skutecznie walczyć w tym sezonie.
Liverpool podpisał pięciu środkowych obrońców poniżej 20 roku życia między latem 2023 a styczniem 2026.


