Sezon Lyonu zamienił się w prawdziwy rollercoaster emocji, serię wzlotów i upadków, która zaledwie kilka miesięcy przed końcem rozgrywek sprowadziła drużynę Paulo Fonseki na czwarte miejsce w tabeli. Z 47 punktami na koncie, zrównani z Lille po ostatniej kolejce, Olympique jest na krawędzi wypadnięcia ze strefy premiowanej grą w europejskich pucharach. To zdecydowanie nie jest najlepszy okres dla zespołu, który zdobył zaledwie dwa punkty w pięciu ostatnich meczach ligowych, a we wszystkich rozgrywkach nie zaznał zwycięstwa od ośmiu spotkań – bilans trzech remisów i pięciu porażek mówi sam za siebie.
Od euforii do rozpaczy: Jak Lyon stracił impet?
Pamiętacie serię ponad dziesięciu kolejnych zwycięstw sprzed miesiąca? Dziś wydaje się to odległym wspomnieniem. Teraz Lyon musi zacisnąć zęby i walczyć o zapewnienie sobie kwalifikacji do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Forma zaprezentowana w marcu mocno ostudziła ambicje drużyny Fonseki, a przerwa reprezentacyjna będzie kluczowa dla trenera, aby znaleźć sposoby na zwiększenie dorobku bramkowego. Defensywa prezentuje się solidnie, tracąc średnio nieco ponad jednego gola na mecz, a połowa spotkań kończy się zachowaniem czystego konta. Jednak to, co dzieje się po drugiej stronie boiska, to zupełnie inna historia. Z 51 zdobytymi bramkami, Lyon ma drugi najgorszy atak wśród dziesięciu najlepszych drużyn Ligue 1 – tylko Metz (46 goli) radzi sobie gorzej. W ostatnich pięciu meczach drużyna zdołała strzelić zaledwie trzy gole.
Kto pociągnie wózek? Analiza ofensywy i nieoczekiwane gwiazdy
Najlepszym strzelcem zespołu z 11 bramkami jest Pavel Šulc, napastnik urodzony w 2000 roku, który latem dołączył do klubu z Viktorii Pilzno za 7,5 miliona euro. Tuż za nim plasuje się Corentin Tolisso z siedmioma trafieniami, a dalej kilku graczy z dorobkiem trzech bramek. Wśród nich jest Brazylijczyk Endrick, wypożyczony zimą z Realu Madryt na zasadzie „suchego” wypożyczenia. Młody zawodnik od razu zrobił wrażenie, strzelając bramkę w swoim debiucie w Pucharze Francji, a w drugim meczu ligowym zanotował hat-trick. Kadra Fonseki to także kilku zawodników, którzy mają za sobą epizody w Serie A: były gracz Atalanty, Hans Hateboer, Ainsley Maitland-Niles, który w Romie był tylko chwilowym przebłyskiem, oraz Amerykanin Tanner Tessmann, sprowadzony z Venezia. Wśród młodych talentów warto zwrócić uwagę na Malicka Fofanę i Afonso Moreira – dwóch zawodników urodzonych w 2005 roku, którzy coraz śmielej poczynają sobie w roli podstawowych graczy pierwszej drużyny.
Każdy mecz jest inny i musimy podejść do niego z odpowiednią mentalnością


