Włoch, Gian Piero Gasperini, w wieku 68 lat, to nie tylko weteran boisk piłkarskich, ale przede wszystkim błyskotliwy strateg. Udowodnił to niedawno, prowadząc Atalantę Bergamo do największych sukcesów w historii klubu, w tym triumfu w Lidze Europy w 2024 roku – to jego jedyny tytuł od ponad 30 lat trenerskiej kariery.
Gasperini: Mistrz Transformacji na Nowo
Od lata Gasperini pracuje w AS Roma, a jego podopieczni radzą sobie całkiem nieźle. Po pierwszej połowie sezonu stołeczny klub mógł pochwalić się najlepszą defensywą w lidze, tracąc zaledwie dwanaście bramek w dziewiętnastu meczach. Gorzej wyglądała sprawa z liczbą zdobytych goli – tylko dwadzieścia dwa pozostawiały pole do poprawy. W ofensywie brakowało niezawodności. Ani były król strzelców La Liga, Artem Dovbyk, ani zawsze obecny Paulo Dybala, ani wypożyczony z Brighton Evan Ferguson, nie dostarczali regularnie potrzebnych liczb. Przez długi czas najlepszym strzelcem drużyny był skrzydłowy Matías Soulé.
Ale nadeszła zima, a Gasperini zrobił coś, co już ćwiczył w Bergamo: sprowadził nowego zawodnika i ustawił go na pozycji, której wcześniej nie zajmował. W Atalancie świetnie sprawdził się z tym Ademola Lookman. Były gracz Lipska, który w zespole z Saksonii grywał wszędzie, tylko nie w ataku, rozwinął się pod okiem Gasperiniego, odpłacając mu się trzema bramkami w finale Ligi Europy przeciwko Bayerowi Leverkusen.
Malen w Romie: Od Skrzydłowego do Maszyny do Strzelania
Gasperini zamienił Donyella Malena, znanego z czasów gry w Borussii Dortmund, w rzymskiego Lookmana. Holender, za którego BVB zapłaciło 30 milionów euro, w Dortmundzie głównie występował na skrzydle, a w środku ataku pojawiał się sporadycznie. Nawet w ostatnim klubie, Aston Villi, skąd Malen został wypożyczony do Romy za 2 miliony euro, nie był typowym napastnikiem. Gasperiniemu to jednak nie przeszkadzało. Uczynił z niego środkowego napastnika – i ten zaczął strzelać w sposób, o jakim trudno było marzyć od zawodnika na wypożyczeniu. 27-latek ma już na koncie sześć goli w ośmiu meczach.
Były one niezwykle potrzebne, ponieważ Roma i tak borykała się z problemami w ataku. Dybala jest kontuzjowany i będzie pauzował jeszcze przez półtora miesiąca, Dovbyk będzie musiał poczekać kolejne cztery tygodnie na powrót do gry, a kostkahence'a jest tak poważnie uszkodzona, że nie zagra już w tym sezonie.
Dzięki swojemu rewelacyjnemu debiutowi Malen szybko zdobył serca kibiców. Były gracz Borussii Dortmund poszedł w ślady dwóch legend: tylko Gabriel Batistuta, kluczowy zawodnik w drodze Romy do ostatniego mistrzostwa kraju w 2001 roku, zdobył więcej bramek (8) w pierwszych siedmiu meczach dla klubu. A na początku marca Malen był wyprzedzany w czołowych pięciu ligach europejskich jedynie przez napastnika Bayernu, Harry'ego Kane'a (dziewięć goli).
Włoskie gazety oszalały.
Wszyscy są zakochani w Malenie, pisał „Corriere dello Sport".
Czynnik Malen – to napastnik, którego Romy brakowało, donosił „Gazzetta dello Sport".
Wynikało to również z chłodnej głowy Malena. 49-krotny reprezentant Holandii jest niezwykle skuteczny pod bramką rywala od początku swojej gry w Serie A. Od debiutu prowadzi w pięciu kategoriach: strzały na bramkę (36), celne strzały (13), strzały oddane z pola karnego (31), dotknięcia piłki w polu karnym (70) i oczekiwane gole (5.48).
Wpływ Malena był po prostu doskonały, stwierdziła liga, przyznając mu nagrodę dla Piłkarza Miesiąca za luty.
Jego ruchy są niczym ludzki algorytm: konkretne i chirurgicznie precyzyjne. Malen uwolnił Romę z ofensywnej klatki, powiedział były dyrektor sportowy klubu, Walter Sabatini. Malen sam zareagował na otaczający go szum ze swoim zwykłym spokojem, który niektórzy mogliby nazwać dystansem.
Gasperini wyjaśnił mi, gdzie chce mnie widzieć i na jakiej pozycji mam grać. Grałem na wielu pozycjach, ale jako środkowy napastnik czuję się komfortowo i jestem niebezpieczny.
Ryzyko Gasperiniego z Malenem jak dotąd bardzo się opłaciło. Dla trenera nie było to zaskoczenie.
Malen ma dokładnie te cechy, których szukałem. Porusza się zarówno w głąb, jak i na szerokość, kontroluje piłkę w polu karnym i natychmiast wykańcza akcję z siłą. Te cechy są dla nas fundamentalne. Z Malenem w pierwszej połowie sezonu zarobilibyśmy kilka punktów więcej.
Teraz, w drugiej części sezonu, tempo dla Malena i Romy znacznie wzrośnie. W czwartek wieczorem czeka ich starcie z FC Bologna w ramach 1/8 finału Ligi Europy. W ciągu dziesięciu dni zaplanowano cztery mecze. Niemal ważniejsze są mecze ligowe. Rzymianie chcą zakwalifikować się do Ligi Mistrzów po raz pierwszy od sezonu 2017/18. Aktualnie zajmują czwarte miejsce z 51 punktami po 28 meczach, tuż nad strefą spadkową, ale za nimi czają się Como i Juventus Turyn z taką samą liczbą punktów. Były klub Gasperiniego, z Bergamo, traci do Romy pięć punktów. Trener ma nadzieję, że passa Malena będzie kontynuowana i ponownie chwalił go w najwyższych superlatywach:
Ma najlepsze cechy, jakie może mieć napastnik: jest wszechstronny, bardzo szybki, technicznie uzdolniony i potrafi dobrze współpracować z kolegami. Drużyna potrzebuje takiego zawodnika. Malen już teraz może czuć się komfortowo w stolicy Włoch. Jego wypożyczenie zawiera obowiązek wykupu za około 28 milionów euro, który wejdzie w życie, jeśli Roma zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów lub Ligi Europy. Według doniesień medialnych, klub za żadne skarby nie chce go oddać.


