Wszystkie aktualności

Maradona: Czy świat zignorował sygnały jego cierpienia?

12 sierpnia 2026 19:00 1 godz. temu
Maradona: Czy świat zignorował sygnały jego cierpienia?
Źródło: goal.com

Nikt nie próbował ustalić przyczyn objawów Diego Maradony, mimo ich niebezpieczeństwa. Lekarz ujawnia szokujące detale.

Diego Armando Maradona, ikona futbolu, odszedł w 2020 roku, a jego śmierć wciąż budzi gorące emocje i nowe pytania. Czy naprawdę zrobiono wszystko, co możliwe, by mu pomóc? Świeże zeznania rzucają nowe światło na ostatnie dni legendy, sugerując, że ostrzeżenie sygnały bólu i cierpienia mogły zostać przeoczone, a nawet zignorowane przez tych, którzy mieli zapewnić mu opiekę.

Ciche Sygnały Cierpienia: Co Przeoczono?

Lekarz medycyny sądowej, Carlos Cassinelli, w swoich zeznaniach przed sądem ujawnił niepokojące szczegóły dotyczące stanu zdrowia Maradony w dniach poprzedzających jego śmierć. Cassinelli, który brał udział w sekcji zwłok i pracował w komitecie medycznym powołanym przez sąd, wskazał na szereg symptomów, które powinny były wzbudzić natychmiastową reakcję. Wśród nich znalazły się obrzęki nóg i palców, wyraźne trudności w oddychaniu, głośne chrapanie, a także objawy wskazujące na wysokie ciśnienie krwi i przyspieszone tętno. Co najbardziej bulwersujące, doktor Cassinelli podkreślił, że nikt nie podjął próby zdiagnozowania przyczyn tych symptomów, mimo że stanowiły one poważne zagrożenie dla życia. Jego zdaniem, można było "podnieść alarm" na podstawie tych sygnałów.

Długie Cierpienie, Krótka Reakcja?

Według oceny doktora Cassinellego, stan zdrowia argentyńskiej gwiazdy pogarszał się stopniowo przez co najmniej dziesięć dni od momentu opuszczenia szpitala. To sugeruje, że proces chorobowy był długotrwały i wymagał stałej, czujnej obserwacji. Zespół medyczny powołany w ramach śledztwa oszacował czas cierpienia Maradony na około 12 godzin, jednak ta ocena pozostaje przedmiotem sporu w toczącym się procesie. To ogromna dysproporcja w ocenie czasu trwania męki, która rodzi pytania o jakość i dokładność medycznej dokumentacji oraz opieki.

Obecnie przed sądem staje siedmiu pracowników służby zdrowia, którym zarzuca się zaniedbania w opiece nad Maradoną. Zmarł on w wieku 60 lat w wyniku kryzysu sercowo-oddechowego związanego z obrzękiem płuc. Oskarżeni nie przyznają się do winy i grozi im nawet 25 lat pozbawienia wolności. Proces, który rozpoczął się cztery miesiące temu w San Isidro, ma potrwać jeszcze długo po sierpniu, co sugeruje złożoność sprawy i potrzebę dogłębnego zbadania wszystkich okoliczności.

Nikt nie próbował ustalić, co powoduje te objawy, pomimo zagrożenia, jakie niosły.

Źródło: goal.com

Zobacz również