Finał, który złamał serca, ale zapisał się w historii. Kylian Mbappe, młody geniusz, który już dwukrotnie stawał na najwyższym stopniu podium – w roli uczestnika – mówi otwarcie o bólu, który nadal odczuwa po dramatycznym starciu z Argentyną. To nie tylko mecz, to lekcja pokory i lekcja tego, jak brutalna potrafi być piłka nożna.
Finał, którego widok budzi demony
Kylian Mbappe, francuska supergwiazda, w szczerym wywiadzie, udzielonym zaledwie tydzień przed startem kolejnego turnieju, podzielił się swoimi uczuciami związanymi z finałem Mistrzostw Świata w Katarze. To było starcie, które na zawsze wryło się w pamięć kibiców, ale dla niego stało się symbolem bolesnej porażki. Mimo że miał zaledwie 23 lata, jako najmłodszy piłkarz w historii wystąpił w dwóch finałach, a co więcej, jako jedyny zakończył je po stronie przegranych, mimo strzelenia trzech bramek. Jego niesamowity występ zapewnił mu Złotego Buta turnieju, jednak zbiorowa porażka rzuciła cień na wszelkie indywidualne osiągnięcia.
Zapytany o to, czy ponownie obejrzał to spotkanie, Mbappe odpowiedział bez ogródek:
Nigdy! Myślę, że gdybym to zrobił, mogłoby to obudzić pewne demony.Trudno się dziwić. Finał ten, określany przez wielu jako
największy w historii pod względem rozrywki, starcia, scenariusza, z tak wieloma zwrotami akcji, zakończył się rzutami karnymi –
najbardziej brutalnym sposobem dla kogokolwiek. Stawką było albo pierwsze w karierze mistrzostwo świata dla Lionela Messiego, albo historyczne podwójne zwycięstwo dla Francji. Wynik był przesądzony, niezależnie od tego, kto ostatecznie podniósł trofeum.
Rekordy i bolesne wspomnienia
Niesamowity występ Mbappe w Lusail pobił wiele rekordów. Jego błyskawiczny, 95-sekundowy dublet, który sam jeden uratował drużynę Didiera Deschampsa przed dwubramkową stratą, przeszedł do historii. Jego wyrównujący gol z 81. minuty, potężna wolej z prędkością 123,34 km/h, oficjalnie został zarejestrowany jako najsilniejsze uderzenie całego turnieju w 2022 roku. Konsekwentnie, strzelając swojego drugiego karnego w dogrywce, dorównał słynnemu Geoffowi Hurstowi z 1966 roku, stając się najwyżej punktującym piłkarzem w historii finałów Mistrzostw Świata z pięcioma bramkami na koncie.
Mimo tych spektakularnych osiągnięć, dynamiczny napastnik, który może pochwalić się imponującym dorobkiem 56 goli w 97 meczach międzynarodowych, obecnie przygotowuje się do poprowadzenia swojej reprezentacji w kampanii kwalifikacyjnej do kolejnego turnieju. Pierwsze spotkanie z Senegalem na MetLife Stadium automatycznie przywołuje mroczne wspomnienia z mundialu w 2002 roku, kiedy to broniąca tytułu Francja sensacyjnie przegrała 1:0 z tą afrykańską drużyną. Mbappé, mimo indywidualnych sukcesów, nadal nosi w sobie ciężar tej porażki, która na zawsze pozostanie w jego pamięci jako bolesna lekcja.


