Wszystkie aktualności

McTominay tęskni za brutalnym futbolem: "Gra staje się zbyt miękka!"

20 lutego 2026 13:00 19 godz. temu
McTominay tęskni za brutalnym futbolem: "Gra staje się zbyt miękka!"
Źródło: goal.com

Scott McTominay, po transferze do Napoli, narzeka na współczesne przepisy gry. Waleczny Szkot uważa, że futbol traci swoją dawną siłę i uczciwość.

Scott McTominay, po przenosinach z Manchesteru United do Neapolu, nie kryje frustracji. Choć w systemie Antonio Conte stał się kluczową postacią, dostrzega niepokojącą tendencję w dzisiejszym futbolu – grę, która jego zdaniem, staje się coraz bardziej "miękka". Szczególnie mocno odczuwa to w realiach włoskiej Serie A, gdzie subtelność sędziowania potrafi przyprawić o ból głowy.

Czy futbol zatracił swoją duszę?

McTominay, znany ze swojej nieustępliwości i waleczności, uważa, że w dzisiejszej grze brakuje "uczciwości" mocnych, ale czystych wślizgów. Twierdzi, że zamiast tego, króluje kultura symulacji, a młodzi piłkarze, wychowani w duchu twardej, ale sprawiedliwej rywalizacji, nie odnajdują się w nowej rzeczywistości.

Piłka nożna staje się coraz bardziej miękka. Niektóre decyzje są zbyt delikatne,
przyznał Szkot w rozmowie z "Corriere dello Sport".
Kiedy byłem dzieckiem, uczyli nas grać z honorem i siłą. Teraz najmniejszy kontakt może skutkować żółtą kartką. Nie mnie wyciągać wnioski, ale myślę, że jest w tym wszystkim za dużo uwagi, za dużo wrażliwości.
Ta zmiana w podejściu sędziów, zdaniem piłkarza, odbiera grze jej pierwotny charakter.

Mimo tych narzekań, adaptacja McTominaya do życia w Italii przebiegła nadspodziewanie gładko. Po tym, jak został okrzyknięty Najbardziej Wartościowym Piłkarzem Serie A w kampanii mistrzowskiej Napoli, zyskał sympatię neapolitańskich kibiców, którzy dostrzegli w nim bezkompromisowego "wojownika" na boisku. Poza murawą, podobieństwo gorącej kultury Południa Włoch do jego rodzinnych stron tylko ułatwiło mu aklimatyzację. Pod okiem Antonio Conte, McTominay przeszedł prawdziwą rewolucję taktyczną. Podczas gdy w Manchesterze United często pełnił rolę defensywnego pomocnika, teraz operuje na znacznie bardziej dynamicznej pozycji, wymagającej głębszego zrozumienia przestrzeni i ruchu. Efekt? 23 bramki i 10 asyst w 70 występach we wszystkich rozgrywkach od momentu przeprowadzki do Neapolu w 2024 roku.

W Napoli rozwinąłem się zarówno taktycznie, jak i fizycznie. Włochy są inne niż Premier League pod względem taktycznym,
wyjaśniał.
Musiałem szybko się przystosować i nauczyć, jak grać, jakie ruchy wykonywać, jak stać się zagrożeniem w polu karnym przeciwnika, a także jak bronić. To była piękna nauka.
Podkreśla swoje zaangażowanie w pracę:
Bardzo poważnie traktuję swoją pracę, bo za to mi płacą. Uważam, że ogólnie piłkarze zarabiają dużo na treningach i grze, i jeśli nie potrafisz być poważny przez te dwie godziny pracy, to źle robisz. Oczywiście, trzeba się bawić, ale poza boiskiem. Na boisku staję się kimś innym.

Wpływ Conte i droga do sukcesu

O wpływie Conte na swoją grę, McTominay mówi z podziwem:

Antonio jest wspaniałym trenerem, bardzo silnym, pełnym pasji, doskonale rozumie futbol. Różni się od wszystkich, z którymi miałem do czynienia wcześniej. Wzbudza poczucie niepewności: z nim musisz dać z siebie wszystko, albo masz problem. Praca, którą wykonujesz za zamkniętymi drzwiami, wychodzi na meczach.
Jego obecne szczęście jest niezachwiane:
Jestem tutaj niezwykle szczęśliwy i, moim zdaniem, jestem piłkarzem Napoli, to jedyne, o czym myślę. Przyszłość jest bardzo ważna i widzę siebie w Napoli przez długi czas. Moja rodzina jest szczęśliwa, ja jestem szczęśliwy. Dopóki wszyscy w moim życiu są szczęśliwi, ja też jestem.
Odniósł się także do krytyki, z którą musiał się zmierzyć, zanim osiągnął status gwiazdy we Włoszech:
Krytyka jest częścią futbolu, zawsze to wiedziałem i nigdy się nie obraziłem. Ale nie wpływa na mój sposób gry ani na moje postrzeganie meczu. Opinia ludzi jest ważna, ale liczą się słowa trenera: jeśli grasz i robisz to, co on uważa za słuszne, jest dobrze.
Obecnie jego głównym celem jest dawanie z siebie wszystkiego dla Napoli. Pomimo drobnego urazu ścięgna, jest zdeterminowany, by pozostać kluczowym zawodnikiem, podczas gdy "Partenopei" walczą o mistrzostwo Włoch. Napoli zajmuje trzecie miejsce w tabeli Serie A, tracąc cztery punkty do drugiego AC Milan i jedenaście do liderującego Interu. Następnym rywalem neapolitańczyków będzie Atalanta.
Musimy nadal pracować jak zwykle, nie mówiąc za dużo o mistrzostwach. Bierzemy mecz po meczu i zobaczymy, jak się skończy,
powiedział.
Jeszcze nie wiem, czy zagram w niedzielę. Mam problem ze ścięgnem, którym trzeba zarządzać; to nie jest łatwe. Daję z siebie wszystko, żeby tam być. Jako zawodnik, trudno jest przyjść do ośrodka treningowego i nie móc trenować z kolegami. Bardzo chcę grać, ale trzeba mieć pewność co do mojego stanu zdrowia.

Źródło: goal.com

Zobacz również