Wszystkie aktualności

Miami vs. Red Bulls: Berterame wreszcie strzela, Hall karze Sokoły

12 kwietnia 2026 04:00 1 godz. temu
Miami vs. Red Bulls: Berterame wreszcie strzela, Hall karze Sokoły
Źródło: goal.com

Czy Germán Berterame na dobre odnalazł skuteczność w MLS? Jak Julian Hall zdominował obronę Miami? Mecz pełen zwrotów akcji, w którym młodość kontra doświadczenie przyniosła zaskakujące rozstrzygnięcie.

Noc, w której nadzieja na zwycięstwo zamieniła się w gorzką refleksję. Inter Miami miało szansę na dominację, ale to młodość z New York Red Bulls pokazała pazur, karząc "Sokoły" za błędy i niewykorzystane okazje. Czy Germán Berterame wreszcie przełamał złą passę, czy to Julian Hall stał się bohaterem wieczoru, zadając ból drużynie z Florydy?

Ktoś musiał strzelić, ale czy to był ten właściwy moment?

Już na samym początku meczu Inter Miami miało idealną okazję, by wyjść na prowadzenie. Lionel Messi, król podań, dograł piłkę prosto pod nogi Germána Berterame. Wydawałoby się, że bramka jest formalnością, pustą siatką do trafienia. Ale Meksykanin, zamiast pewnie umieścić piłkę w sieci, zaliczył spektakularną pomyłkę, marnując sytuację, która dla wielu byłaby zaprzepaszczeniem szansy życia. A co się stało potem? Red Bulls, jak to często bywa w piłce nożnej, ukarało przeciwnika. Julian Hall, zawodnik, który przez cały mecz prezentował się znakomicie, popędził skrzydłem, zgrabnie minął obrońcę i wyłożył piłkę Jorge Ruvalcabie. Ten, nie zmarnował podania, posyłając piłkę do bramki obok bezradnego bramkarza.

Jednak Miami pokazało, że potrafi walczyć do samego końca. W ostatnich sekundach pierwszej połowy, Rodrigo De Paul posłał precyzyjny dośrodkowanie na dalszy słupek. Tam czekał Mateo Silvetti, który opanował piłkę i skierował ją do siatki, wyrównując stan meczu. Ten gol był niczym promyk nadziei dla kibiców gospodarzy, pokazując, że nawet po trudnych chwilach, drużyna potrafi się podnieść.

Czy Berterame wreszcie odnalazł swój rytm?

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej niewykorzystanej szansy Messiego, który tym razem spudłował, próbując zakręcić obrońcą. Ale zaraz potem nadeszła chwila, na którą wielu czekało. Piłka trafiła w pole karne prosto pod nogi Germána Berterame. Tym razem Meksykanin nie zawahał się ani przez chwilę. Obrócił się z gracją i potężnym strzałem posłał piłkę do bramki, zdobywając swojego pierwszego gola w MLS. To było potwierdzenie, że mimo wcześniejszych wpadek, potrafi być skutecznym egzekutorem.

Red Bulls jednak nie zamierzały się poddać. W okolicach godziny gry wydawało się, że ponownie wyjdą na prowadzenie, gdy Robert Voloder wpakował piłkę do bramki. Sędziowie dopatrzyli się jednak minimalnego spalonego w akcji, która poprzedziła trafienie, i gol nie został uznany. W końcu jednak drużyna z Nowego Jorku dopięła swego. Ponownie na pierwszym planie pojawił się Julian Hall. Tym razem zawodnik ten wziął sprawy w swoje ręce, obrócił się z obrońcą, minął go i posłał wyśmienite dośrodkowanie. Na miejscu znalazł się Adri Mehmeti, który dopełnił formalności, pakując piłkę do bramki.

Goście naciskali, szukając zwycięskiego gola. Jednak Inter Miami pokazało, że potrafi bronić. Luis Suarez w 90. minucie zmusił Ethana Horvatha do świetnej interwencji, a remis wydawał się sprawiedliwym wynikiem tej zaciętej potyczki.

Ocena zawodników Inter Miami:

Bramkarz: Nie mógł zrobić nic przy żadnym z goli Red Bulls. Poza tym, dość spokojny wieczór.

Prawy obrońca: Pełna zaangażowania gra na skrzydle. Biegający w górę i w dół, tworzący okazje, z kilkoma potencjalnymi asystami już w pierwszych 15 minutach. Solidny, grając na prawej stronie trójki obrońców.

Środkowy obrońca: Całkowicie nierówny. Wykonał kilka kluczowych interwencji w obronie, ale został fatalnie pozostawiony na pozycji przy golu Red Bulls.

Środkowy obrońca: Zgubił krycie Halla przy pierwszym golu dla Red Bulls. Nie potrafił poradzić sobie z jego tempem. Zapominają ten mecz.

Lewy obrońca: Koszmarna pierwsza połowa. Nie potrafił poradzić sobie z tempem gry Red Bulls na skrzydle i był trochę niechlujny w ataku.

Pomocnik: Żywy na początku, potem cichy, a następnie zdobył fantastycznego gola.

Pomocnik: Przerwał grę, wykonał kilka udanych dryblingów, ale brakowało mu błysku kreatywności, którego Miami potrzebuje z tej strefy.

Pomocnik: Odzyskał piłkę przed pierwszym golem dla Miami. Stworzył kilka okazji. Jego praca jest niezwykle cenna.

Pomocnik/Skrzydłowy: Powinien był strzelić w pierwszej połowie, ale zrekompensował to piękną asystą. Wystarczająco dobrze radził sobie na prawej pomocy, a w drugiej połowie, po przesunięciu do środka, grał znacznie lepiej.

Napastnik: Przepuścił absolutną okazję w pierwszych 10 minutach. Spędził około 50 minut, nie robiąc wiele. Zdobył dość szczęśliwego gola. Potem zniknął.

Napastnik: Sprawił, że kilku przeciwników wyglądało bardzo głupio, otwierał przestrzenie, asystował przy golu Berterame. Wymusił imponujący odbiór w końcówce. Solidny wieczór pracy, nawet jeśli bez gola.

Pomocnik: Jego wejście zmieniło wszystko. Pozwolił Miami na zmianę formacji na trójkę obrońców i wniósł prawdziwą jakość na skrzydle.

Pomocnik: Wprowadzony dla wzmocnienia obrony, ale nie zapewnił tego.

Napastnik: Spudłował dobrą okazję w ciągu kilku sekund od wejścia. Wymusił świetny obronę od Horvatha w końcówce.

Zmiany w składzie odświeżyły grę i dały szansę Berterame na grę w środku ataku. Miami prezentowało się dobrze w pierwszej połowie i jeszcze lepiej w drugiej, ale błędy w obronie kosztowały ich punkty. Ten wynik nie jest katastrofą, ale Inter Miami nadal ma wiele pytań, na które musi odpowiedzieć.

Jeden z najlepszych występów w karierze dla Juliana Halla, który był kluczową postacią obu bramek dla Red Bulls.

Źródło: goal.com

Zobacz również