Wszystkie aktualności

Rose Lavelle błyszczy w zwycięstwie USWNT nad Japonią

12 kwietnia 2026 01:00 2 godz. temu
Rose Lavelle błyszczy w zwycięstwie USWNT nad Japonią
Źródło: goal.com

Rose Lavelle pokazała klasę, zdobywając bramkę i asystę w starciu USWNT z Japonią. Zobacz, jak drużyna USA rozpoczęła serię meczów z silnym rywalem.

Choć powrót Sophia Wilson był długo wyczekiwany, to właśnie Rose Lavelle skradła show, prowadząc reprezentację USA do zwycięstwa nad odwiecznymi rywalkami z Japonii. To był dopiero pierwszy z trzech zaplanowanych na ten miesiąc pojedynków, a Amerykanki pokazały, że są w doskonałej formie, wygrywając 2-1.

Lavelle Rozpala Parkiet: 100. Start i Dwie Bramkowe Akcje

USWNT wyszło na boisko w silnym, doświadczonym składzie, gdzie ośmiu z jedenastu zawodniczek może pochwalić się występami na Mistrzostwach Świata FIFA i/lub Igrzyskach Olimpijskich. Wilson, mimo braku gry od Igrzysk Olimpijskich w Paryżu 2024, pojawiła się w wyjściowej jedenastce, zaznaczając swój powrót do drużyny narodowej po narodzinach córki, Gigi, we wrześniu. Jednak to Rose Lavelle, w swoim 100. meczu z opaską na ramieniu, otworzyła wynik dla Stanów Zjednoczonych. Z zimną krwią wykorzystała okazję po rzucie wolnym, pewnie umieszczając piłkę w siatce. Jej wpływ na mecz nie ograniczył się jednak do zdobycia bramki. Lavelle podwoiła swój dorobek, serwując idealną asystę do Lindsey Heaps, która z najwyższej strefy pola karnego podwyższyła prowadzenie USWNT. Mimo że obie drużyny mierzą się ze sobą wielokrotnie w krótkim odstępie czasu, Heaps podkreśla znaczenie takich potyczek z czołowym zespołem świata.

To jest niesamowite dla nas… Możemy zagrać z czołowym, czołowym przeciwnikiem, jednym z najlepszych, jednym z najlepszych zespołów na świecie, trzy razy z rzędu. I jakie to jest doświadczenie, powtarzalne. To niezwykłe.
, powiedziała po meczu.

Amerykańska Determinacja w Obliczu Japońskiego Pressingu

Mimo zorganizowanej presji ze strony Japonii i bramki, która wpadła do siatki amerykańskiej bramkarki, Claudii Dickey, w 62. minucie, podopieczne Emmy Hayes poradziły sobie doskonale, inaugurując serię pojedynków z Azjatkami. USWNT dominowało posiadanie piłki przez 61 procent czasu gry, co okazało się kluczowym czynnikiem sukcesu w pierwszym starciu tego międzynarodowego okna.

Myślę, że po prostu trzeba być konsekwentnym przez cały mecz. Wiem, że w drugiej połowie wywierały dużą presję, więc trzeba było utrzymać kontrolę i trzymać się naszych taktyk, niezależnie od tego, co przychodziło ze strony przeciwnika
, komentowała Gisele Thompson.

Warto przyjrzeć się indywidualnym występom. Claudia Dickey, mimo że nie była intensywnie testowana, wpuściła bramkę, która była momentem „wpadki” i zaskoczyła ją poza linią bramkową. Naomi Girma zagrała przyzwoicie, choć miała mniej pracy defensywnej niż zwykle, prezentując się pewnie i stabilnie u boku Kennedy Wesley, co jest nowym zestawieniem w obronie. Abby Erceg zadomowiła się w meczu, zarządzając dobrze zorganizowaną linią ataku Japonii. Emily Fox była najskuteczniejsza, wykorzystując szybkość na skrzydle i wykonując kluczowy odbiór w pierwszej połowie, który uchronił USWNT przed stratą bramki po kontrataku. Gisele Thompson była niezwykle efektywna i solidna w pressingu, skutecznie utrudniając życie japońskiej ofensywie, co nie tylko wzmocniło defensywny kształt USWNT, ale także pomogło drużynie odzyskać piłkę wyżej na boisku. Jej pracowitość w pressingu była bezpośrednią przyczyną zdobycia drugiej bramki przez amerykańską drużynę. Lindsey Heaps, zdobywając swoją 40. bramkę w karierze, popisała się solidnym wykończeniem. Grając nieco wyżej i jako ostatnia biegająca do pola karnego, Heaps była bliska każdej wrzutki, co udowodniło jej dobrą grę. Ashley Coffey była nieco rozproszona i niedostatecznie wykorzystana, mimo swojej pozycji. Nie otrzymywała zbyt wielu podań i często musiała wykonywać mniej przyjemną pracę, walcząc o piłki 50/50. Rose Lavelle, w swoim jubileuszowym 100. meczu, zapewniła USWNT szybki start, zdobywając bramkę w ósmej minucie. Oprócz gola, Lavelle dołożyła asystę przy drugiej bramce. Emily Sonnett była silna w obronie i niezwykle efektywna w ataku, dokładając krótkie podania na skrzydle. Mimo braku wielu okazji bramkowych, brała udział w większości akcji budujących grę. Alex Morgan nie potrafiła sfinalizować sytuacji, mimo że była we właściwych miejscach i miała wiele szans. Mallory Swanson często traciła piłkę, ale znajdowała się w groźnych pozycjach i serwowała kilka obiecujących wrzutek. Po opuszczeniu dwóch poprzednich zgrupowań, Sophia Smith weszła na boisko i zrobiła wrażenie, mimo ograniczonego czasu gry. Ally Sentnor zawsze gra lepiej, gdy zaczyna mecz, ale mimo to udało jej się dobrze utrzymać piłkę i budować akcje. Emma Sears, jako późna zmiana, wniosła energię, szybkość i impet ofensywny do gry USWNT. Claire Hutton nie miała szansy naprawdę ustabilizować gry, ale również nie zakłóciła ustalonego rytmu, co jest ważną rolą rezerwowej. Emma Hayes wykorzystała doświadczony skład i zdołała osiągnąć rezultat w San Jose.

Prowadzenie gry przez Rose Lavelle jest jasnym sygnałem, że USWNT jest gotowe na każde wyzwanie.

Źródło: goal.com

Zobacz również