Ron Jans, znany z opanowania, tym razem nie krył swojej irytacji, zwracając się wprost do kamer: „Nie sądzę, żeby to było właściwe”. Jego cierpliwość została wystawiona na próbę przez poczynania stacji ESPN, której relacje przed meczem FC Utrecht z Telstarem wywołały burzę emocji.
Gdzie kończy się dziennikarstwo, a zaczyna podsłuchiwanie?
Podczas pomeczowego wywiadu, holenderski szkoleniowiec dał jasno do zrozumienia, że nie był pod wrażeniem decyzji stacji o monitorowaniu i nagłaśnianiu jego rozmów przy linii bocznej. Iskrą zapalną była uwaga reportera Leo Oldenburgera, który z wyraźnym mrugnięciem oka nawiązał do rozmowy Janssa z Anthonym Correią podczas rozgrzewki. Przypomnijmy, że niedawno ogłoszono szerokie porozumienie między FC Utrecht a Correią, a odnoszący sukcesy trener Telstar ma zastąpić Janssa, który odchodzi z klubu po zakończeniu sezonu. Dzień później obaj panowie stanęli naprzeciw siebie, gdy FC Utrecht podejmowało Telstar, a zapowiedź ESPN pokazała fragment ich rozmowy przy linii, czyniąc z niej gorący temat. Oldenburger zapytał, czy rozmowa dotyczyła FC Utrecht. Jans odparł z wyraźnym zirytowaniem:
Nie, nie, nie... Jesteście tacy irytujący. Podsłuchujecie wszystko, prawda? Nie mam ochoty zakrywać ust ani niczego nie mówić.
Spontaniczne rozmowy pod lupą mediów
Jans wyraził swoje rozczarowanie faktem, że takie spontaniczne rozmowy są rutynowo wyolbrzymiane.
To irytujące, że każdy czat natychmiast staje się tematem rozmowy, tak jak w zeszłym tygodniu z Peterem Boszem. To nie jest fair, ale to część gry.Trener podkreślił, że takie zachowania mediów nie tylko są nieetyczne, ale również mogą zakłócać spokój i koncentrację zawodników oraz sztabu. W świecie sportu, gdzie każdy szczegół jest analizowany, umiejętność zachowania prywatności i swobody wypowiedzi staje się coraz trudniejsza. Jans wyraźnie daje do zrozumienia, że granica między informowaniem a inwazyjnym śledzeniem stała się zbyt cienka.
Odnosząc się do przygotowań do meczu, Jans był jednoznaczny w kwestii powrotu Dani de Wita:
Ani przez sekundę nie wątpiłem w jego miejsce w wyjściowym składzie. Zrobił prawdziwy postęp w ostatnich miesiącach, zarówno w swojej grze, jak i w przywództwie. Jest jednym z naszych liderów na boisku.Jans nakreślił również swoją taktyczną odpowiedź na styl gry Telstar.
Musimy przeciwdziałać ich stylowi gry – to oczywiste. Jeśli luka jest mała i możemy naciskać wzdłuż linii na nieoznaczonego zawodnika, zrobimy to. Jeśli nie, to nie.Mimo emocji związanych z medialnymi spekulacjami, szkoleniowiec pozostał skupiony na aspekcie sportowym, prezentując przemyślaną strategię.


