Wszystkie aktualności

MLS All-Stars wygrywają 4-3 z Liga MX po golach Son Heung-Mina!

30 lipca 2026 04:00 1 godz. temu
MLS All-Stars wygrywają 4-3 z Liga MX po golach Son Heung-Mina!
Źródło: goal.com

W emocjonującym starciu gwiazd MLS pokonali Liga MX 4-3. Son Heung-Min błysnął formą, a Evander zapewnił spokój, choć obrona była momentami daleka od ideału.

Wielkie emocje na murawie, gdzie gwiazdy MLS i Liga MX stoczyły prawdziwy bój o zwycięstwo! Choć gospodarze wyszarpali triumf 4-3, to ich obrona momentami przypominała pole minowe, a goście z Meksyku pokazali, że potrafią być niezwykle groźni. Kto błysnął, a kto zawiódł w tym festiwalu goli?

Liga MX od początku narzuciła swój styl gry, śmiało zasługując na wczesne prowadzenie. Zresztą, zdobycie bramki było wręcz proste, gdy dośrodkowanie Juana Brunetty z rzutu wolnego, wpadło prosto pod nogi Luisa Gabriela Reya, który celnie skierował piłkę do siatki, pozostawiając Matta Freese bezradnym. Jednakże, MLS szybko otrząsnęło się z tego ciosu. Philip Zinckernagel z Chicago zasypywał bramkę rywali strzałami, a Carles Gil prezentował kilka błyskotliwych zagrań.

To jednak Son Heung-Min pociągnął swoją drużynę do odrobienia strat. W 20. minucie doprowadził do wyrównania, popisując się klasycznym zwodem i precyzyjnym wykończeniem. Gwiazda LAFC nie zamierzała na tym poprzestać. Trzy minuty później, po podaniu od Gila, który zagrał piłkę z głębi pola, ponownie wpisał się na listę strzelców, kierując ją do dolnego rogu bramki. Zinckernagel, tuż przed przerwą, podwyższył prowadzenie na 3-1, prezentując przy tym bardzo solidne wykończenie. W tym momencie wydawało się, że MLS powinno z łatwością kontrolować przebieg meczu.

Jednakże, rzeczywistość okazała się nieco bardziej skomplikowana. Wejście doświadczonego napastnika, Salomone Rondona, nadało Liga MX bardziej rozpoznawalny punkt ataku w drugiej połowie. I to właśnie goście zdominowali grę. Wenezuelski snajper zdobył bramkę na 3-2 w 55. minucie, a ich zespół powinien był strzelić jeszcze kilka bramek. Heroiczna, późna defensywa – po kilku niepokojących wpadkach – pozwoliła jednak MLS utrzymać prowadzenie. Kluczowe czwarte trafienie Evandera, zdobyte tuż po godzinie gry, dało gospodarzom zasłużony spokój. Późniejsza bramka Jose Paradeli, zdobyta w doliczonym czasie gry drugiej połowy, była już tylko pocieszeniem, gdyż ostatecznie MLS All-Stars utrzymali korzystny wynik.

To spotkanie obfitowało w fizyczną grę, mnóstwo bramek i wystarczającą liczbę gwiazd, by udowodnić, że Mecze Gwiazd mają swoje niepodważalne miejsce w Major League Soccer. I to jest największy komplement, jaki można im wystawić.

Ocena poszczególnych zawodników MLS All-Stars z Bank of America Stadium:

Matt Freese: Zbyt łatwo pokonany przy pierwszej bramce dla Liga MX. Poza tym niewiele miał do roboty. DeAndre Yedlin: Solidny występ. Kilkukrotnie odważnie ruszał do przodu. Walker Zimmerman: Spokój w defensywie. Kilka dobrych podań. Nie można go winić za utratę bramki. Jalen Neal: Tworzył uroczy duet z Reamem. Mógł lepiej kryć swojego zawodnika przy pierwszej bramce dla Liga MX. Cristian Roldan: Solidny, opanowany, utrzymywał piłkę w grze. Kellyn Acosta: Dostał niemal niemożliwe zadanie, sprzątając po pomocy skupionej głównie na ataku. Kilka czystych interwencji. Carles Gil: Żywy przez 30 minut. Oddał kilka strzałów i asystował przy drugiej bramce Sona. Klasa dla Revolution, i to samo tutaj. Daniel Salloi: Zbyt mocno skupiony na obowiązkach defensywnych. Kilka ciekawych momentów w ataku. Santiago Gimenez: Początkowo nieco rozluźniony, ale potem popisał się dwoma świetnie wykonanymi bramkami. Szkoda, że nie grał dłużej niż 35 minut. Jeremy Ebobisse: Zapewnił cenne powiązanie gry w ataku i pechowo nie zdobył bramki ani asysty. Evander: Spisał się dobrze, mimo gry na nieznanej pozycji. Pewnie zdobył bramkę. Roman Torres: Pracowite 40 minut. Biegał po skrzydłach i łączył grę, ale nic konkretnego mu nie wychodziło. Zdobył jednak asystę. Andrew Brody: Sumienny występ na boku obrony. Biegł z całych sił. MLS było lepsze z nim na boisku. Ryan Hollingshead: Trochę zbyt rozluźniony w ataku. Kilka razy podjął złą decyzję. Victor Rodriguez: Solidny w środku pola, utrzymał kontrolę, gdy Liga MX zaczęła stanowić większe zagrożenie w ataku. Alex Bono: Kilka dobrych interwencji. Nic nie mógł zrobić przy bramce Rondona. Sean Johnson: Czasami niepewny, ale dokonał kluczowego bloku na linii bramkowej, zabezpieczając zwycięstwo. Javier Hernandez: Nie miał zbyt wiele piłki, ale zdobył absolutnie przepiękną bramkę. Absolutna klasa. Hany Mukhtar: Mocny występ od wejścia w przerwie. Lorenzo Insigne: Nie był tak skuteczny, jak potrzebowało tego MLS. Cucho Hernandez: Kilka imponujących rajdów do przodu. Brandon Vazquez: Nie był to jego najbardziej udany mecz. 20 minut i niewiele więcej. Jesus Gallardo: Zbyt głęboko bronił i stracił kontrolę nad przestrzenią, gdy MLS musiało się bronić w końcówce. Luis Malagon: Bohater w końcówce. Bronił strzał za strzałem, zapewniając zwycięstwo. Trener: Dał szansę wielu zawodnikom, połączył ciekawe kombinacje, wygrał. Zadanie wykonane.

Evander zdobył kluczową bramkę dla MLS, która zapewniła im oddech w końcówce spotkania.

Źródło: goal.com

Zobacz również