Wszystkie aktualności

Ndiaye: Talent na miarę złota, którego Everton musi bronić

19 marca 2026 10:00 1 godz. temu
Ndiaye: Talent na miarę złota, którego Everton musi bronić
Źródło: goal.com

Everton zdobył Ndiaye za śmieszne pieniądze, a teraz walczy o zatrzymanie tego unikalnego zawodnika. Czy europejskie puchary uratują sytuację?

Everton dokonał transferowego strzału w letnim okienku 2024 roku, sprowadzając Ndiaye'a za zaledwie 17 milionów funtów, co dziś wydaje się być kwotą wręcz symboliczną. Ten 26-letni rozgrywający stał się kluczowym trybikiem w ofensywnej machinie układanej przez Davida Moyesa na Merseyside. Jego umiejętności już teraz przyciągają uwagę największych klubów, a Toffees stają przed nie lada wyzwaniem, by zatrzymać ten "jednorazowy talent".

Ndiaye – Dribling, który Odmienił Grę

Ndiaye zaimponował już w poprzednim sezonie, zdobywając 11 bramek we wszystkich rozgrywkach. Bieżący sezon 2025-26 to kolejne udane występy, z pięcioma trafieniami i trzema asystami na koncie. Ale to nie tylko liczby świadczą o jego wartości. Jego zdolność do płynnego mijania obrońców, z piłką przy nodze, niczym na spacerze, jest czymś, czego brakuje w dzisiejszym futbolu. Ian Gray, były gracz Evertonu, podkreśla tę unikalność:

On jest dryblerem. Niewielu takich dziś oglądamy. To zawodnik, który uwielbia biegać z piłką, uwielbia pojedynki, jest szybki, utalentowany, ma świetne umiejętności i do tego wydaje się mieć naprawdę dobre nastawienie. A to, że Everton zdobył go za takie pieniądze, to była kradzież.

Gray nie jest zaskoczony spekulacjami transferowymi.

Zrobił fantastyczną robotę, przyciągając mnóstwo uwagi i to będzie ogromne wyzwanie dla Evertonu. Gdyby Everton zdołał awansować do europejskich pucharów w jakiejkolwiek formie, to bardzo pomogłoby to w jego zatrzymaniu. Ale Moyes jest bardzo przekonujący i lubię Davida. Jest dobrym trenerem. Znam go dobrze, oczywiście, i myślę, że desperacko będzie chciał go zatrzymać, bo to taki jednorazowy talent.
Wyobraźmy sobie tę grę: dajesz mu piłkę, a on potrafi prowadzić ją przez 30 sekund, mijając trzech, czterech rywali, dając reszcie drużyny chwilę oddechu. Taki właśnie jest Ndiaye.

Czy Everton Uchroni Swoją Gwiazdę przed Bogatymi Klubami?

To, że Evertonowi udało się sprowadzić go z powrotem do Anglii, biorąc pod uwagę jego wcześniejsze występy w Sheffield United, jest dla wielu zagadką.

Tak to bywa. Jeśli dobrze prowadzisz skauting. To była dziwna sytuacja, bo już wtedy robił nagłówki, tak, w zespole, który naprawdę, naprawdę się męczył. Ale nikt, nie wiem dlaczego, nie dostrzegł w nim tego, co teraz widzimy. Nie wiem, ale to było na korzyść Evertonu, więc nie będziemy narzekać.
Podobno Ndiaye ma kontrakt do 2029 roku, co teoretycznie daje klubowi komfort. Jednak rzeczywistość jest taka, że jeśli pojawią się konkretne oferty, Everton może znaleźć się pod presją.

Gray jest przekonany, że kwota odstępnego za Ndiaye mogłaby być wielokrotnie wyższa od tej, którą zapłacono za jego transfer.

Łatwo, łatwo, łatwo, łatwo. Powiem wam, czego chcecie – to zawodnik na boisku. Myślę, że pieniądze w banku nie pozwolą wam awansować w lidze. Mogą kupić nowych graczy, ale co tracicie? Tracicie naprawdę dobrego zawodnika, który jest niezwykle ważną częścią zespołu.
Dlaczego kluczowe jest zatrzymanie go?
W obronie, okej, można sobie z tym poradzić. Jeśli sprzedajesz obrońców, zawsze myślę, że możesz sprowadzić innych, którzy potrafią bronić i nauczyć ich, ale talent, który on posiada, jest bardzo trudny do powtórzenia i nauczenia. On jest po prostu naturalnie utalentowanym piłkarzem, więc próba powtórzenia tego, nawet za kolejne 60-70 milionów funtów, będzie bardzo trudna. Musisz też zachęcić kogoś do przyjścia, co nigdy nie jest łatwe.
Everton musi zdawać sobie sprawę z zainteresowania, które wciąż wzbudza Ndiaye. Awans do europejskich pucharów wydaje się być kluczowy, aby zatrzymać ten cenny skarb w swoich szeregach, zwłaszcza że zespół Moyesa zajmuje ósme miejsce w tabeli Premier League, wciąż walcząc o miejsca premiowane europejskimi pucharami na osiem kolejek przed końcem sezonu.

Źródło: goal.com

Zobacz również