Szykujcie się na futbolową rewolucję, bo krążą plotki, które mogą wywrócić świat sportu do góry nogami. Neymar, człowiek, który sam jest ikoną i współtwórcą Kings League, zasugerował, że sam Lionel Messi – absolutny bóg futbolu – może dołączyć do rozgrywek. To nie jest bajka, to potencjalna rzeczywistość, która elektryzuje fanów na całym globie.
Kings League – więcej niż tylko gra
Zapomnijcie o nudnych, przewidywalnych zasadach tradycyjnej piłki nożnej. Gerard Piqué, były obrońca Barcelony, stworzył coś zupełnie nowego. Kings League to liga siedmioosobowych drużyn, gdzie widowisko jest na pierwszym miejscu. Niektóre zespoły mają swoich "prezydentów" – prawdziwe legendy – jak Sergio Agüero czy sam Neymar. Zasady? Cóż, są… inne. Piłkę wprowadza się do gry z klatki, a na boisku dzieją się rzeczy niczym z gry komputerowej: karty specjalne dające "podwójnego gola", karne, w których za niewykorzystanie strzału drużyna jest nagradzana, a nawet "karne prezydenta", pozwalające gwiazdom z ławki wskoczyć na plac gry i samemu zmierzyć się z bramkarzem. To czysty, nieokiełznany futbolowy cyrk, doprowadzony do perfekcji.
Neymar, w rozmowie dla brazylijskiego podcastu, uchylił rąbka tajemnicy. Okazuje się, że Messi sam wyraził zainteresowanie oglądaniem przyszłorocznych Mistrzostw Świata Kings League. Ale to nie wszystko. Neymar zasugerował, że Argentyńczyk rozważa nawet możliwość… zagrania! "On napisał do mnie i zapytał, czy może przyjść. Powiedziałem mu, że sprawdzę, czy miejsce w loży jest wolne. Messi może przyjść" – zdradził Brazylijczyk, sugerując, że Leo mógłby pojawić się w półfinałach lub finale. To zdanie, które samo w sobie jest warte miliony.
Gwiazdy na wyciągnięcie ręki
Piqué od dawna mówił o tym, że chce ściągnąć do Kings League największe legendy. "Próbujemy przyciągnąć wszystkie wielkie legendy tradycyjnego futbolu. A Messi jest największy ze wszystkich" – mówił dziennikarzom. Choć Leo wciąż gra dla Interu Miami, wizja jego emerytalnej kariery w Kings League wydaje się coraz bardziej realna. Agüero podziela te nadzieje: "Nie rozmawialiśmy o tym. Myślę, że to skomplikowane z powodu harmonogramu, ale mam nadzieję, że pewnego dnia zagra dla nas. Wielu gwiazdorów grało i więcej chce przyjść. Widzieliśmy Chicharito, Ronaldinho, Pirlo, Szewczenkę, Casillasa grających dla innych drużyn." Wszyscy oni, podobnie jak wielu innych byłych graczy, są zainteresowani grą, ale znalezienie odpowiednich terminów i pokonanie odległości jest wyzwaniem.
Messi, jak wiadomo, skupia się teraz na przygotowaniach do Mistrzostw Świata w 2026 roku w Ameryce Północnej. Nie potwierdził jeszcze, czy ponownie poprowadzi Argentynę do obrony tytułu. "Oczywiście, mam ogromne pragnienie i ekscytację, żeby tam być, to oczywiste, ale chcę tam jechać czując się dobrze ze sobą, żeby móc pomóc i być ważnym. Myślę, że to w dużej mierze kwestia bycia w dobrej formie fizycznej i upewnienia się, że mogę grać na najwyższym poziomie" – mówił w listopadzie. Wizja gry na mundialu w Miami, czy nawet w Kanadzie i Meksyku, jest dla niego niezwykle ekscytująca. "To zawsze coś specjalnego, najlepsze, grać z reprezentacją, w oficjalnych rozgrywkach, a tym bardziej na Mistrzostwach Świata" – dodawał. To byłoby coś absolutnie niezwykłego, móc ponownie zobaczyć go w akcji na tak wielkiej scenie, broniącego tytułu zdobytego w Katarze.
Gra w piłkę nożną jest jak życie. Trzeba mieć pasję, trzeba mieć marzenia.


