Słyszycie te szepty? Te brednie o tym, że piłkarze Tottenhamu, nasi ukochani Spurs, mają już wywiesić białą flagę i pogodzić się z losem? Że niby "odpuścili"? To jest jakaś kpina, prawda? Micky van de Ven, młody defensor, który z miejsca stał się filarem defensywy, postanowił wreszcie uciąć te głupoty i wykrzyczeć prawdę prosto w twarz tym, którzy karmią nas tymi bzdurami.
Media karmią nas kłamstwami, a my cierpimy
Van de Ven podczas konferencji prasowej przed meczem wylał z siebie lawinę frustracji. Słysząc kolejne doniesienia o tym, że zawodnicy "odpuścili" walkę o ligowy byt, że już planują wakacje, a nie zbieranie punktów, czuł, jak krew go zalewa. Mówi wprost:
Widziałem te rzeczy. Reporterzy po prostu czasami coś mówią i zastanawiasz się: Skąd oni to wytrzasnęli? Jakby gracze odpuścili. To nie jest prawda.Dodaje, że te same media piszą o odejściach zawodników, niezależnie od sytuacji klubu.
To po prostu nonsens i ludzie zaczynają w to wierzyć.Ta narracja jest trucizną, która zatruwa atmosferę w szatni, która i tak od początku sezonu jest elektryczna. Mimo że ostatni remis z Liverpoolem przerwał fatalną passę, to oskarżenia o apatię ranią zespół głęboko. Van de Ven podkreśla, jak bardzo te historie dezorientują drużynę.
Czasami po prostu czytamy o sobie i innych zawodnikach i myślimy: Co to jest? Czytamy coś o jednym gościu, który niby powiedział, że odchodzi i ma gdzieś sytuację, w jakiej jesteśmy, a potem ktoś inny to czyta i zastanawia się: Jak to się wydostało na zewnątrz?
Fani zasługują na prawdę, a nie plotki
Sytuacja w tabeli Premier League jest niezwykle napięta, a Tottenham balansuje na krawędzi strefy spadkowej, zaledwie punkt nad strefą spadkową i bez zwycięstwa od ośmiu kolejek. Groźba spadku jest realna, a fałszywe wiadomości mogą odepchnąć od klubu jego najwierniejszych kibiców. Obrońca wystosował szczery apel do fanów, zapewniając ich, że jedynym celem jest utrzymanie w lidze.
Ludzie po prostu wymyślają rzeczy i to jest dla nas frustrujące, bo to przynosi o wiele więcej kłopotów. Fani zaczynają w to wierzyć lub mówić: Och, chłopaki już się nie przejmują. Co stanie się z klubem? Ale zaufajcie mi, wszyscy zaangażowani na boisku, cały sztab, zawodnicy, każdy, zależy im tak bardzo na sytuacji, w której jesteśmy, i po prostu chcemy to odwrócić. To jest główny cel dla każdego. Jeśli niektóre doniesienia mówią, że chłopaki już się nie przejmują, to jest to po prostu frustrujące dla naszych ludzi.Teraz Tottenham musi odwrócić swoją uwagę od krajowych problemów i skupić się na rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Atletico Madryt. Po katastrofalnym pierwszym meczu w stolicy Hiszpanii, podopieczni Igora Tudora potrzebują wygrać trzema bramkami, aby doprowadzić do dogrywki z zdyscyplinowaną drużyną Diego Simeone.


