Wszystkie aktualności

Pochettino zostanie w USA? Przyszłość trenera Amerykanów pod znakiem zapytania

28 maja 2026 13:00 4 godz. temu
Pochettino zostanie w USA? Przyszłość trenera Amerykanów pod znakiem zapytania
Źródło: goal.com

Kontrakt Mauricio Pochettino z reprezentacją USA wygasa latem. Czy argentyński szkoleniowiec przedłuży umowę, czy wybierze klubową karierę w Europie? Brad Friedel analizuje szanse.

Czy Mauricio Pochettino, argentyński wizjoner futbolu, przedłuży swój kontrakt z reprezentacją Stanów Zjednoczonych, czy też powróci na europejskie boiska, gdzie czekają na niego intratne oferty? Jego umowa z U.S. Soccer wygasa wraz z zakończeniem wielkiego turnieju w Ameryce Północnej tego lata, a przyszłość szkoleniowca wisząca w powietrzu budzi spore emocje wśród kibiców.

Czy europejskie potęgi skuszą Pochettino?

W obliczu nadchodzącego turnieju, na którym oczy całego świata będą zwrócone na Stany Zjednoczone, Kanadę i Meksyk, oczekiwania wobec drużyny narodowej USA są ogromne. Wszak na scenie pojawia się pokolenie talentów, które ma potencjał zachwycić globalną publiczność – mowa tu o takich graczach jak Christian Pulisic czy Weston McKennie. Pochettino będzie jednym z tych, którzy poniosą ciężar tych oczekiwań. Ale czy po zakończeniu tej misji zdecyduje się odejść? Jeszcze niedawno nazwisko 54-latka było mocno łączone z czołowymi klubami Premier League, La Liga i nie tylko. Manchester United, Chelsea czy Tottenham obsadziły już swoje wakaty trenerskie. Manchester City z kolei oczekuje, że Enzo Maresca pójdzie śladami Pepa Guardioli. W Hiszpanii Jose Mourinho wydaje się wracać do Realu Madryt, a Hansi Flick nadal imponuje w Barcelonie. AC Milan podobno jest zainteresowany, ale inne kluby, jak choćby te w Serie A, wciąż rozważają kandydatury, choćby Andoniego Iraoli. W tym kontekście, czy Pochettino będzie analizował swoje opcje, a przedłużenie pobytu na czele USMNT stanie się realne?

Kiedy to pytanie trafiło do Brada Friedla, byłego bramkarza reprezentacji Stanów Zjednoczonych, ten w rozmowie z GOAL, we współpracy z MrQ, odpowiedział:

Myślę, że będzie miał oferty na całym świecie. Jest znakomitym menedżerem. To naprawdę zależy od tego, co będzie chciał robić, a prawdopodobnie także od tego, jak udana będzie drużyna.
Friedel przytoczył też interesującą anegdotę:
Matt Crocker, który był dyrektorem sportowym w U.S. Soccer, zasadniczo zbudował ten czteroletni cykl, a potem wyjechał do Arabii Saudyjskiej, innego kraju uczestniczącego w Mistrzostwach Świata, ale dla celów Mistrzostw Świata.
Interpretacja tej sytuacji jest dwojaka:
Można to odczytać na dwa sposoby: że wszyscy odchodzą na końcu, albo że może teraz dadzą więcej, bo Mauricio jest na miejscu od dwóch i pół roku, albo ile to już tam jest, i zaczął rozumieć krajobraz kulturowy piłki nożnej w kontekście wspólnego dyrektora sportowego/głównego trenera i faktycznie pomoże Stanom Zjednoczonym.
Friedel dodał:
Osobiście, bardzo bym chciał, żeby został. Ponieważ kultura w Stanach Zjednoczonych jest tym, czego brakuje, a jest to najtrudniejsza rzecz do przezwyciężenia.

Amerykański futbol w cieniu gigantów

Friedel podkreślił wyzwania, przed jakimi stoi amerykańska piłka nożna, gdy międzynarodowe i MLS-owe rozgrywki konkurują z NBA, NFL, NHL i MLB:

Nasze stadiony są fantastyczne, obiekty treningowe są fantastyczne, edukacja trenerów jest lepsza, trenerzy są lepsi. Wiecie, sport rośnie w ogromnym tempie na poziomach amatorskich, wszystkie te rzeczy. Ale to wciąż nie jest główny sport w USA. I dopóki nie będzie głównym sportem w USA, nigdy nie będziemy mieli złotej generacji, ponieważ nigdy nie przyciągniemy wszystkich najlepszych sportowców, a co ważniejsze, ludzi, którzy po prostu chcą umrzeć za ten sport. Dopóki tego nie będziemy mieli, musimy po prostu próbować rozwijać sport tak bardzo, jak możemy.
Następnie odniósł się do powszechnych argumentów:
Argument, który ludzie ciągle mi przedstawiają, a nawet moi przyjaciele, którzy są ekspertami w grze, z którymi grałem, mówią wszyscy: Tak, ale powinniśmy być znacznie lepsi mając 350 milionów ludzi. Mówię im: Nie, gdyby to zależało od populacji, to Indie by dominowały. Chiny by dominowały. Pakistan by dominował.

Wyjaśnił dalej:

Jest tylko jeden kraj z pierwszej dziesiątki najbardziej zaludnionych krajów na świecie, w którym jest jedna nacja piłkarska, i to jest Brazylia. A jednym z powodów, dla których są najlepsi, jest to, że są narodem piłkarskim i mają 215 milionów ludzi, czy ile tam jest, którzy szaleją za piłką nożną. Gdyby USA były narodem piłkarskim, kulturowym narodem piłkarskim, który liczyłby 350 milionów ludzi, tak, bylibyśmy bardzo dominujący w turniejach. Ale nimi nie jesteśmy.
Reprezentacja USA ma przed sobą mecze towarzyskie przed Mistrzostwami Świata z Senegalem i Niemcami. Pochettino wybrał już skład na wielki turniej, powołując 26 gwiazd, i z pewnością chciałby dać jak największej liczbie z nich szansę gry przed rozpoczęciem rywalizacji. Pierwsze z tych spotkań odbędzie się 12 czerwca przeciwko Paragwajowi na SoFi Stadium w Kalifornii, a następnie 19 czerwca zmierzą się z Australią w Seattle. Trudny harmonogram grupy D zostanie zakończony 25 czerwca, gdy powrócą do Inglewood na mecz z Turcją.

Źródło: goal.com

Zobacz również