Liverpool wimbruje się w Merseyside, a Mohamed Salah ponownie udowadnia, dlaczego jest ikoną. Jego gol przeciwko Evertonowi na Hill Dickinson Stadium to nie tylko kolejny punkt do imponującego dorobku, ale symboliczny moment, który podkreśla jego niepodważalne dziedzictwo w klubie. To nie jest zwykłe zwycięstwo, to pożegnanie w najlepszym możliwym stylu, podkreślone przez wyrównanie rekordu legendarnego Stevena Gerrarda w liczbie bramek w derbach Merseyside w Premier League - dziewięciu trafień.
Jeden z najbardziej elektryzujących zawodników ostatnich lat, Salah, po raz kolejny pokazał swoją klasę w kluczowym momencie. Po ciężko wywalczonym zwycięstwie, które przypieczętował Virgil van Dijk w doliczonym czasie gry, Egipcjanin, mimo indywidualnego sukcesu, pozostał skromny.
To wspaniałe uczucie, szczerze mówiąc, przyznał w rozmowie ze Sky Sports.
Najważniejsze było pomóc drużynie uspokoić nerwy i nabrać pewności siebie, bo wiedzieliśmy przed meczem, że będzie trudno, że to będzie wymagające spotkanie. Cieszę się, że ostatecznie udało nam się wygrać.
Jego słowa niosą ze sobą wagę nieuchronnego końca pewnej epoki. Zaledwie pięć meczów pozostało do końca jego przygody z Liverpoolem, a dla kibiców na Anfield ta rzeczywistość staje się coraz bardziej namacalna. Salah oficjalnie potwierdził swój odejście po zakończeniu obecnego sezonu, zamykając tym samym legendarny rozdział, w którym zdobył z klubem wszystkie możliwe trofea.
Kiedy zapytano go o refleksje nad swoją podróżą, Salah stanowczo podkreślił, że jego uwaga skupia się na teraźniejszości.
Nie, ale życzyłbym sobie po prostu dalej strzelać i pomóc drużynie przynajmniej zakwalifikować się do Ligi Mistrzów w tym sezonie. I mam nadzieję, że pożegnam się w odpowiedni sposób, wyjaśnił. To pragnienie godnego zakończenia kariery w barwach The Reds jest odczuwalne, a każdy kolejny mecz to kolejna szansa na zapisanie się złotymi zgłoskami w historii klubu.
Znaczenie odejścia Salaha nie umyka jego kolegom z drużyny, zwłaszcza kapitanowi, Virgilowi van Dijkowi. Holenderski obrońca nie szczędził pochwał dla zawodnika, z którym dzielił sukcesy przez ostatnie osiem lat.
W ciągu najbliższych kilku tygodni wypowiem o nim wiele słów, zapowiedział Van Dijk.
Ale słuchajcie, jest dla nas niezwykle ważny, zarówno na boisku, jak i poza nim. Powiedziałbym, że docenienie przychodzi czasem trochę później, gdy zawodnicy odchodzą, ale my cenimy go ogromnie. Jest znakomitym kolegą z drużyny, oczywiście przeszliśmy przez wszystko razem; wzloty, upadki.
Ostatnie tygodnie sezonu zapowiadają się na okres pełen sentymentu dla wszystkich związanych z klubem. W miarę jak Liverpool walczy o czołową piątkę i kwalifikację do Ligi Mistrzów, wkład Salaha pozostanie kluczowy dla ich nadziei.
On nadal będzie ważny w tych ostatnich pięciu meczach, które musimy rozegrać, a potem będzie to emocjonalne dla niego i jego rodziny, na pewno, dodał Van Dijk.
Ale także dla nas, ponieważ znaczył dla mnie bardzo wiele, bardzo wiele dla drużyny i oczywiście dla fanów. Ale najpierw, wciąż mamy pracę do wykonania i on to wie -- to jest główny cel.
Salah pobił rekord Stevena Gerrarda w liczbie bramek w derbach Merseyside w Premier League, zdobywając swoje dziewiąte trafienie.


