Po emocjonującym, choć zakończonym porażką 4:3 u siebie z Realem Madryt, Roma staje przed kolejnym wyzwaniem w Serie A. Już w sobotę czeka ich starcie z Genoą pod wodzą De Rossiego. Jednak zanim piłkarze wyjdą na boisko, głos zabrał trener Gian Piero Gasperini, rzucając światło na bieżącą sytuację w zespole, a konkretnie na stan zdrowia Koné i Dybali.
Koné i Dybala – co dalej z gwiazdami Romy?
Zapytany o najnowsze doniesienia dotyczące Koné i Dybali, Gasperini przedstawił szczegółowe informacje.
Rezonans magnetyczny Koné wykazał uraz pierwszego stopnia, nie jest to nic szczególnie poważnego, uspokoił szkoleniowiec. Dodał jednak, że
oczywiście potrzebuje on odpowiedniego czasu na rekonwalescencję i mamy nadzieję, że Koné wróci do gry nieco przed przerwą w rozgrywkach. Sytuacja Dybali wydaje się mniej skomplikowana:
Jeśli chodzi o Dybalę, nie ma niczego innego, co budziłoby niepokój. To niewątpliwie zmęczenie mięśnia łydki i mamy nadzieję, że wróci do nas w przyszłym tygodniu. Te słowa z pewnością przyniosą ulgę kibicom, którzy obawiali się o dłuższe absencje swoich kluczowych graczy.
Rotacja w środku pola i szansa dla młodego Castro
Nieuniknione stało się pytanie o potencjalne przesunięcie Pellegriniego z powrotem do środka pola, a także o rolę Castro. Gasperini potwierdził, że
tak, niewątpliwie. Biorąc pod uwagę obecne braki kadrowe, jest to z pewnością rola, którą Pellegrini może również pełnić. Trener nie zapomniał o innych zawodnikach, licząc na powrót de Roona i Cristante:
W międzyczasie postaramy się sprowadzić z powrotem de Roona i Cristante, miejmy nadzieję na czas meczu z Napoli, a jeśli nie, to na ten kolejny. Szczególne słowa uznania padły pod adresem Castro:
W tych ostatnich dwóch meczach zeszliśmy do dziesięciu zawodników w jednym, a w drugim, tej nocy, mecz potoczył się tak, jak się potoczył. Ale to utalentowany młody zawodnik, który już rozegrał sezon w naszej lidze i poradził sobie bardzo dobrze. Więc jutro z pewnością będzie to dobra okazja dla niego. To wyraźny sygnał, że Gasperini planuje dać szansę młodym talentom, widząc w nich potencjalne rozwiązanie problemów kadrowych.
Po bolesnej porażce z Realem Madryt, Gasperini przyznał, że jego zespół pokazał swoją jakość, mimo trudnych okoliczności.
Ten zespół ma jakość i pokazuje ją od miesięcy, ponieważ wyniki, które osiągnął, nie są przypadkiem, podkreślił. Zwrócił uwagę na to, że
ostatnio musieliśmy grać z Interem, Como i Realem Madryt, i we wszystkich tych meczach pokazaliśmy naszą jakość, nawet przeciwko przeciwnikom tej klasy. Trener zaznaczył jednak, że
nadzwyczajne sytuacje mogą pojawić się w trakcie meczu lub gracze mogą być niedostępni. Przyznał, że
czasami wchodzisz w pewne mecze z pełnym składem, innym razem z brakiem niektórych graczy, a jeszcze innym razem dzieje się coś nieoczekiwanego, jak wyrzucenie Malena. Mimo tych trudności, Gasperini jest przekonany o sile swojego zespołu:
Ale wychodzimy z tych trzech meczów bardziej przekonani, że jeśli nic nadzwyczajnego się nie stanie, możemy rywalizować z tymi drużynami. Nie da się ukryć, że doświadczenie zdobyte w starciach z najlepszymi europejskimi klubami, nawet te bolesne, buduje charakter i wzmacnia mentalność zespołu. W futbolu, jak w życiu, to właśnie po porażkach najwięcej się uczymy.


