Premier League, liga pełna emocji i nieprzewidywalnych zwrotów akcji, niestety coraz częściej staje się areną nie tylko sportowych zmagań, ale także dyskusji o błędach sędziowskich. Ostatnie analizy niezależnego panelu wykazały kolejne cztery pomyłki, które miały realny wpływ na przebieg meczów, w tym tych z udziałem potentatów takich jak Chelsea i Arsenal. To niepokojący sygnał, że nawet z pomocą technologii, ludzki czynnik wciąż potrafi namieszać.
Czy VAR Naprawdę Pomaga, Czy Tylko Utrudnia?
Przyjrzyjmy się bliżej tym kontrowersyjnym sytuacjom. W starciu Arsenalu z Evertonem, Kai Havertz został faulowany w polu karnym przez Michaela Keane'a, a mimo to jedenastki nie podyktowano. Co gorsza, w meczu Chelsea z Newcastle, Reece James ewidentnie pociągnął za koszulkę Malicka Thiawa w szesnastce, co powinno skończyć się rzutem karnym dla gości. W obu przypadkach panel stwierdził, że decyzja na boisku była błędna, ale VAR, zgodnie z obecnymi wytycznymi, nie miał podstaw do interwencji. Czy naprawdę chcemy systemu, który usprawiedliwia oczywiste błędy, zamiast je korygować?
Kolejny przykład to mecz Leeds United z Crystal Palace, gdzie Gabriel Gudmundsson został niesłusznie wyrzucony z boiska po otrzymaniu drugiej żółtej kartki. Pod obecnymi przepisami Premier League, VAR nie może interweniować w takich przypadkach, pozostawiając kluby bez żadnego pola manewru. Na szczęście, ta zasada ma ulec zmianie od przyszłego sezonu, co daje nadzieję na ograniczenie podobnych, zmieniających oblicze meczu pomyłek. Nie można też zapomnieć o sytuacji z meczu Brentford z Wolverhampton Wanderers, gdzie Kevin Schade był przytrzymywany przez Andre z Wilków, a arbiter nie zdecydował się na podyktowanie karnego.
54 Błędy w Tym Sezonie – Czy To Już Norma?
Te cztery nowe incydenty podnoszą łączną liczbę sędziowskich błędów w tym sezonie do niepokojących 54. To znaczący wzrost w porównaniu do ubiegłego roku, kiedy w tym samym okresie odnotowano ich 44. Statystyki obejmują zarówno nieprawidłowe lub pominięte interwencje VAR, jak i błędy popełnione przez sędziów na boisku, które nie spełniały kryteriów do wideoweryfikacji. Choć PGMOL (Professional Game Match Officials Limited) utrzymuje, że ogólny trend jest pozytywny, porównując go do 70 błędów po 30 kolejkach sezonu 2023-24, obecne liczby budzą poważne obawy. Szczególnie niepokojący jest fakt, że liczba błędów VAR już teraz wynosi 18, co dorównuje wynikowi z całego poprzedniego sezonu, a przecież sezon wciąż trwa.
Jednakże, nie wszystko jest czarne. PGMOL chwali się również pewnymi postępami. Czas potrzebny na analizę VAR skrócił się o około 25% w ciągu ostatnich trzech sezonów. Średni czas doliczony do meczów spadł z 64 sekund w sezonie 2023-24 do zaledwie 48 sekund w obecnych rozgrywkach, uwzględniając nawet komunikaty dla kibiców. Co więcej, liczba błędnych decyzji VAR nieznacznie spadła z czterech do trzech, a całkowita liczba interwencji zmniejszyła się z 89 do 83. PGMOL sugeruje, że jest to dowód lepszych decyzji podejmowanych przez sędziów na boisku i bardziej rygorystycznego stosowania zasady "wysokiego progu" dla interwencji VAR.
Niezależny panel oceniający każdego tygodnia kolejne zdarzenia, wywiera presję na PGMOL, aby poprawa czasu przeglądów przełożyła się na lepszą dokładność, ponieważ niezawodność sędziów na boisku utrzymuje się na niezmienionym poziomie około 86% od początku poprzedniej kampanii. W futbolu, gdzie każda decyzja może zaważyć na losach sezonu, precyzja jest absolutnie kluczowa.


