Wielka kasa, wielkie emocje i spektakularny upadek. Negocjacje dotyczące przejęcia 85% udziałów w Sevilli przez konsorcjum kierowane przez samego Sergio Ramosa zakończyły się fiaskiem, pozostawiając klub w jeszcze trudniejszej sytuacji finansowej. Plotki o oszustwie i manipulacjach krążą w powietrzu, ale sam Ramos stanowczo odrzuca wszelkie zarzuty, twierdząc, że przedstawił najlepszy możliwy projekt dla klubu, który zna od podszewki.
Ramos kontra rzeczywistość: Projekt życia czy gra pozorów?
Według doniesień medialnych, umowa opiewająca na 444 miliony euro, mająca zapewnić konsorcjum z udziałem Ramosa kontrolę nad Sevillą, legła w gruzach. Kluczowy moment nastąpił podczas ostatniego spotkania, gdy grupa inwestycyjna, obejmująca również meksykańskich inwestorów, zdecydowała się na zmianę swojej propozycji finansowej. Obecni akcjonariusze klubu uznali, że nowa struktura jest nie do przyjęcia, co oznacza, że andaluzyjski klub, cierpiący na chroniczne problemy z płynnością finansową, pozostał bez kluczowych inwestycji na krótko przed upływem terminu wyłączności negocjacji, który przypadał na 31 maja.
Sergio Ramos, stając przed kamerami, z pasją bronił swojego projektu i zaprzeczył jakimkolwiek nieczystym zagraniom.
Chcę jasno powiedzieć, że jestem tutaj, aby mówić tylko o Sevilli i odpowiem na tyle, na ile mogę, z poszanowaniem obowiązującej nas poufności, powiedział.
Pomimo ostrzeżeń, chcę stawić czoła rzeczywistości i podzielić się tym, co się wydarzyło z pierwszej ręki. Wierzę, że przedstawiliśmy bardzo solidny projekt, najlepszy dla Sevilli, aby odzyskała należne jej miejsce.
Gwiazdor podkreślił trudną sytuację finansową klubu.
Każdy wie, że sytuacja klubu jest bardzo, bardzo delikatna. Nasza grupa inwestycyjna chciała wnieść swój wkład i pomóc zapewnić jej rentowność. Podczas negocjacji pozycje się przesuwały, nie tylko po naszej stronie. Początkowo zaoferowaliśmy 3175 euro za akcję, nabywając 85% klubu. Zostało to dostosowane, ponieważ zalecono podwyższenie kapitału o 120 milionów euro, a nie 80 milionów. Ostateczną propozycją chcemy zagwarantować rentowność finansową klubu, dlatego zwiększyliśmy podwyższenie kapitału. Jedyna różnica polega na tym, że płatność za akcje zostanie dokonana w dwóch ratach. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi od środy.
La Liga wkracza do gry, ale czy uratuje sytuację?
Ramos, który przebywa w Sewilli, wyraził gotowość do dalszych rozmów.
Jestem wciąż w Sewilli i jestem gotów ich wysłuchać. To pierwszy raz, kiedy siedzę tutaj jako biznesmen, a nie jako piłkarz. Szanuję wszystkich, chociaż uważam te słowa za nie na miejscu. Złożyliśmy ofertę, biorąc pod uwagę wytyczne La Ligi. Sevilla potrzebuje podwyższenia kapitału o 120 milionów, a nie 80. Nie proszę o to, by akcje były warte mniej, ale raczej o to, by akcjonariusze zrobili to samo dla rentowności Sevilli.
Apelował o wsparcie ze strony obecnych właścicieli klubu.
Jeśli Sevilla jest najważniejsza, to powinni nam pomóc. Nie okradamy ani nie oszukujemy nikogo. DMI jest ze mną od początku, a rzeczywistość jest zniekształcana. Pieniądze pochodziły w całości z Banco Santander i innego międzynarodowego banku. Nieograniczone, niech to będzie jasne. Jeśli to się nie stanie, to dlatego, że nastąpi podwyższenie kapitału o 120 milionów i pojawi się oferta wyższa niż nasza.
Pomimo publicznych napięć i kontroświadectwa od akcjonariuszy, którzy nalegali, że nie naruszyli żadnych warunków listu intencyjnego, Ramos utrzymywał nadzieję na uratowanie transakcji.
Jesteśmy bardzo spokojni, ponieważ w żadnym momencie nie naruszyliśmy żadnych warunków negocjacji. Było dezinformacja na temat tego, co się wydarzyło; nie zerwaliśmy żadnych warunków LOI. Chciałbym, żeby zadzwonili do mnie ponownie i wciąż mam nadzieję.
Myślę, że nasza oferta jest świetną okazją zarówno dla akcjonariuszy, jak i dla rentowności klubu. Mógłbym wyjść tutaj i mówić szalone rzeczy, ale intencja pozostaje taka, aby zamknąć transakcję. Czas ucieka. Podwyższenie kapitału musi zostać zakończone przed 30 czerwca, ponieważ sytuacja klubu jest bardzo niepewna. Nasza propozycja została przedstawiona w sposób, który nie jest dokładny. Chcę, aby fani Sevilli wiedzieli o ofercie, którą położyliśmy na stole. Jeśli to doprowadziło do ponownego dołączenia Del Nido Benavente do pozostałych akcjonariuszy, będę szczęśliwy, jeśli operacja posłuży temu celowi.
Sevilla już aktywnie poszukuje alternatywnych kupców, aby ustabilizować swoją niezwykle niepewną pozycję w kontekście zasad Finansowego Fair Play przed letnim okienkiem transferowym. Klub stoi w wyścigu z czasem, ponieważ kluczowe podwyższenie kapitału o 120 milionów euro musi zostać zakończone przed 30 czerwca, aby zrekompensować poważne straty z ostatnich czterech lat. Tymczasem Ramos pozostaje wolnym agentem po odejściu z Monterrey, a jego własna przyszłość długoterminowa pozostaje nierozwiązana.

