Wszystkie aktualności

Son Heung-Min: "Golki" dla Mistrzostw Świata, Koreańska Duma

21 maja 2026 16:00 1 godz. temu
Son Heung-Min: "Golki" dla Mistrzostw Świata, Koreańska Duma
Źródło: goal.com

Choć bramki dla LAFC milczą, Son Heung-Min czuje dziecięcą ekscytację przed swoim czwartym Mundialem. Czy to zapowiedź wielkich emocji?

Son Heung-Min, gwiazda LAFC i reprezentacji Korei Południowej, przygotowuje się do swojego czwartego w karierze turnieju Mistrzostw Świata. Mimo chwilowego kryzysu strzeleckiego w amerykańskiej lidze, jego podejście do tego prestiżowego wydarzenia jest pełne dziecięcej ekscytacji i niezachwianej pewności siebie.

Mundial: Dziecięce Marzenie, Dorosłe Wyzwanie

Son Heung-Min wspomina swoje pierwsze Mistrzostwa Świata jak dziecko. Pamięta ten niezwykły szum towarzyszący powołaniu, narastające napięcie przed turniejem i wreszcie indywidualny sukces w postaci bramki przeciwko Algierii. Miał wtedy 21 lat i był nadzieją koreańskiej piłki nożnej. Dziś, 12 lat i około 150 bramek później, ta dziecięca ekscytacja wciąż w nim tkwi. Nawet po tylu latach i tylu występach, mundial pozostaje dla niego czymś wyjątkowym.

Nieważne, ile Mistrzostw Świata już rozegrałeś; Mistrzostwa Świata są jak dziecięce marzenie. Jako dorosły mężczyzna, kiedy myślę o Mistrzostwach Świata, czuję się jak dziecko
– powiedział Son w rozmowie z GOAL.

Jednak tegoroczne przygotowania nieco się różnią. Choć atmosfery i ekscytacji nie brakuje, pojawił się pewien problem: Son nie trafia do siatki w barwach LAFC. Po fantastycznym początku, gdzie w 13 meczach pod koniec 2025 roku zdobył 12 bramek, jego skuteczność w MLS spadła do zera. Co prawda zanotował 16 asyst we wszystkich rozgrywkach, ale jego firmowy instynkt strzelecki gdzieś zniknął. Dla wielu byłoby to powodem do zmartwień. Ale nie dla Sona.

Czuję się dobrze, czuję się świetnie. Oczywiście, brakuje mi kilku bramek, ale myślę, że nadejdą na Mistrzostwach Świata
– stwierdził z przekonaniem.

Koreańska Duma i Nowa Generacja

Son Heung-Min to nie tylko piłkarz, to symbol narodowy. W Korei Południowej jest na innej, niedostępnej dla większości, platformie. To więcej niż tylko gole czy ogromna liczba fanów w mediach społecznościowych. Jest najbardziej rozpoznawalnym azjatyckim piłkarzem na świecie. W wieku 33 lat stoi przed zadaniem poprowadzenia swojej drużyny dalej, niż kiedykolwiek w najnowszej historii. Pamięta rok 2002, kiedy Korea była gospodarzem i dotarła do półfinału. Jako 10-latek oglądał w telewizji, jak jego kraj pokonuje Hiszpanię w ćwierćfinale po rzutach karnych. Ten zespół ukształtował jego pokolenie.

Na Mistrzostwach Świata w 2014 roku był już na boisku. Występował w HSV, zdobywał bramki, ale jego drużyna nie była faworytem. Po remisie z Rosją i porażkach z Algierią (gdzie strzelił bramkę) i Belgią, Korea wróciła do domu.

Na moich pierwszych Mistrzostwach Świata miałem inną rolę niż teraz. Jestem kapitanem tej reprezentacji, oczywiście, jest nowa generacja
– przyznał. Lata między tymi turniejami to okres ciągłego rozwoju: spektakularny gol przeciwko Niemcom w 2018 roku, zwycięstwo w Igrzyskach Azjatyckich, a następnie objęcie opaski kapitana. Do tego dochodzi udany pobyt w Tottenhamie i zabójcza współpraca z Harrym Kane'em. Son stał się gwiazdą, na którą liczyli jego rodacy.

Dziś Korea Południowa to silna drużyna, lepsza niż od lat. W 2022 roku dotarli do 1/8 finału, pokonując w grupie Portugalię. Ten sukces, a także rosnąca liczba koreańskich talentów w topowych klubach, wywarła presję na Sona i jego kolegów. Nie są już anonimowymi outsiderami.

Presja oznacza, że dobrze sobie radzisz. Dlatego wszyscy ci ją wywierają. Zawsze myślę pozytywnie. To czyni mnie lepszym zawodnikiem i lepszym człowiekiem
– powiedział Son. Drużyna ma kim grać: Kim Min-Jae to filar obrony Bayernu Monachium, Lee Kang-In zdobył Ligę Mistrzów z PSG, a Hwang In-Beom błyszczy w Feyenoordzie. Son nie jest już jedynym liderem, co może ułatwiać mu zarządzanie presją.
Popełnia się błędy. Ale są też koledzy z drużyny, którzy pomagają. Dlatego zawsze dzielę presję z moimi kolegami z drużyny. Naprawdę, naprawdę pomagają mi
– dodał. Do drużyny dołączył także Jens Castrop, niemiecki pomocnik, który ma szansę zostać pierwszym naturalizowanym zawodnikiem z zagranicy na Mistrzostwach Świata.
Fajnie jest obserwować nową generację i fajnie jest z nimi grać. Staram się ich wiele uczyć
– przyznał Son. To właśnie doświadczenie i umiejętność inspirowania młodszych mogą dać Korei przewagę.
Staram się im pomagać, staram się dawać im wiele dobrych rzeczy, aby ich inspirować
. W sztabie trenerskim jest również Hong Myung-bo, kapitan z 2002 roku, co buduje pewność siebie.
Nie możemy zagwarantować wyników i nie chcę mówić, jak daleko możemy zajść. Po prostu chcę, żebyśmy grali w naszym stylu piłki nożnej w każdym meczu. Walczymy, jesteśmy agresywni, pomagamy sobie nawzajem
.

Choć brakuje mu bramek, Son nie martwi się.

Nie martwię się. Strzeliłem tak wiele bramek w przeszłości, one nie znikną. Umiejętności są tam na zawsze
. Jego forma strzelecka w przeszłości mówi sama za siebie. W sezonie 2017-18 zanotował serię 11 meczów bez bramki, po czym na Mistrzostwach Świata zdobył dwa gole w trzech spotkaniach. Koreańczycy mieli ostatnio zmienną formę, przegrywając mecze z Wybrzeżem Kości Słoniowej i Austrią, ale imponujące zwycięstwo 2:0 nad USA, pokazujące błyskawiczne kontrataki (Son strzelił bramkę i zaliczył asystę), pokazało ich potencjał.
Kiedy nadchodzi czas, a wszyscy jesteśmy razem, walczymy razem. To jest koreańska kultura i chcemy to zrobić na Mistrzostwach Świata. To będzie trudne wyzwanie
. Dla Sona, założenie koszulki reprezentacji to powrót do dziecięcej ekscytacji.
To moje czwarte Mistrzostwa Świata, ale naprawdę czuję się, jakbym grał po raz pierwszy. Jestem bardzo podekscytowany
. A jeśli bramki nie padają teraz? Dla Sona oznacza to jedno:
Oszczędzam je na Mistrzostwa Świata
.

Źródło: goal.com

Zobacz również