Mikel Arteta, hiszpański strateg, który przejął stery w Arsenalu po Unaiu Emerym, dokonał czegoś, co wydawało się niemożliwe – przywrócił Kanonierów na szczyt angielskiej piłki. Po latach posuchy, gdy klub przez 22 lata był pod skrzydłami Arsène'a Wengera, a następnie przez krótki czas prowadzony przez Emery'ego, to właśnie Arteta, wychowanek i były kapitan, w grudniu 2019 roku otrzymał zadanie odbudowy potęgi. Jego nauki u boku Pepa Guardioli w Manchesterze City z pewnością procentują. Teraz, gdy Arsenal zdetronizował Czerwone Diabły, trzykrotnych wicemistrzów Premier League, pojawia się fundamentalne pytanie: czy Arteta należy już do światowej czołówki?
Czy Arteta Jest Wśród Pięciu Najlepszych Trenerów Świata?
Philippe Senderos, były obrońca Arsenalu, w ekskluzywnej rozmowie z GOAL, przyznał, że celem każdego młodego trenera jest rozwój drużyny i uczynienie jej kandydatem do tytułu. "On to robił do tej pory, a teraz faktycznie zdobył Premier League z tą drużyną i tym składem. Więc tak, doprowadzenie ich do mety było bardzo ważne" – powiedział Senderos. "Czy jest w pierwszej piątce trenerów? Cóż, kto jest w stanie wygrać Premier League? Niewielu na świecie, więc zdecydowanie ma za to duży kredyt zaufania." Długoterminowa praca nad rozwojem zespołu, zbudowanie silnej psychiki i wygranie ligi, która jest jedną z najtrudniejszych na świecie, to argumenty, których nie można lekceważyć. Droga do tego momentu nie była usłana różami, pojawiały się głosy wątpiące w jego umiejętności, jednak Arteta nigdy się nie poddał.
Sukces Oparty na Solidnych Fundamentach i Innowacji Taktycznej
Sukces Arsenalu w tym sezonie nie jest dziełem przypadku. Klub może pochwalić się pierwszym od czasów legendarnych "Invincibles" w sezonie 2003-04 mistrzostwem kraju. Co więcej, Kanonierzy mają szansę na dokonanie czegoś jeszcze większego – zwycięstwo w Lidze Mistrzów, co byłoby historycznym osiągnięciem dla klubu. Senderos podkreśla, że choć zwycięstwo w Champions League byłoby niesamowite dla historii klubu, być "Invincible" to coś trudnego do powtórzenia. W dzisiejszych czasach, bycie niezwyciężonym jest czymś niewiarygodnym, a podwójne zwycięstwo ligi i Ligi Mistrzów to również unikalne osiągnięcie.
Sukces Arsenalu opiera się na solidnych podstawach. Bramkarz David Raya zdobył Złote Rękawice Premier League, a zespół opanował sztukę zdobywania bramek ze stałych fragmentów gry. Kanonierzy nie zawsze dominują nad rywalami, ale potrafią wygrywać mecze w każdy możliwy sposób. Senderos uważa, że to podejście taktyczne zasługuje na uznanie, ponieważ przeciwnicy wciąż nie znaleźli sposobu na zatrzymanie Arsenalu przy stałych fragmentach gry. "To nie jest zespół jednego triku. Zdobywali wiele, wiele różnych rodzajów bramek ze stałych fragmentów gry. Zidentyfikowali coś w nowoczesnej grze i naprawdę to wykorzystali. To odblokowało dla nich wiele meczów i pozwoliło im wyjść na prowadzenie" – wyjaśnił były piłkarz. Dodatkowo, świetna organizacja gry w obronie i minimalne oddawanie pola rywalom stanowią ogromną platformę do wygrywania. Skromne zwycięstwa 1:0, choć dla niektórych "nudne", pokazują stabilność i siłę tej drużyny.
Arsenal ma jeszcze dwa mecze do rozegrania w tym sezonie, a ostatnia kolejka Premier League przeciwko Crystal Palace nie niesie ze sobą żadnej presji. Jednak w niedzielę trofeum Premier League zostanie w końcu wzniesione na cześć wielu lat ciężkiej pracy. 30 maja Kanonierzy spróbują zdetronizować Paris Saint-Germain, stając do walki o tytuł najlepszej drużyny Europy w Puskás Arenie w Budapeszcie, gdzie Arteta będzie miał szansę jeszcze bardziej ugruntować swoje dziedzictwo.


