Hiszpańska piłka nożna znów wrze, a tym razem na celowniku znalazł się sam Javier Tebas. Real Madryt TV, klubowy kanał telewizyjny "Królewskich", nie przebiera w środkach, kwestionując autorytet prezesa La Ligi. Czy to początek nowej, gorącej odsłony konfliktu, który może wstrząsnąć fundamentami hiszpańskiego futbolu?
Tebas na dywaniku: Kto naprawdę rządzi w La Liga?
Przed meczem Sevilli z Realem Madryt, stacja Real Madrid TV zaostrzyła swoją retorykę wobec Javiera Tebasa. Pytania o jego realny wpływ na rozgrywki, powiązania z obsadą sędziowską i ogólne zarządzanie ligą, wybrzmiewają coraz głośniej. To najnowsza salwa ze strony oficjalnego kanału klubu, wymierzona bezpośrednio w osoby, które sprawują władzę w hiszpańskiej piłce nożnej. W programie "Hoy jugamos" (Dziś gramy) nie brakowało sarkastycznych uwag pod adresem Tebasa. "Do tej pory Javier Tebas nie podał się do dymisji w związku z tym, co wydarzyło się innego dnia," stwierdził prowadzący, sugerując jednocześnie, że rezygnacja człowieka pełniącego jednocześnie funkcję wiceprezydenta Hiszpańskiej Federacji Piłki Nożnej jest mało prawdopodobna.
Negreira w centrum ataku: Stare grzechy wracają
Krytyka ta jest ściśle powiązana z tzw. "aferą Negreiry", skandalem, który podzielił hiszpański futbol. Program sięgnął nawet po dawne wypowiedzi byłego trenera Realu Madryt, Jose Mourinho, aby zadać cios obecnym władzom. Dziennikarz Miguel Angel posunął się dalej, argumentując, że tak duża koncentracja władzy w rękach jednej osoby stanowi zagrożenie dla hiszpańskiego futbolu, wskazując na jednoczesne piastowanie przez Tebasa dwóch kluczowych stanowisk. W jego opinii, Tebas jest człowiekiem, który faktycznie pociąga za sznurki w federacji, zarówno w kwestii przetargów, jak i wszystkich innych spraw tam zachodzących.
Mourinho pytał podczas poprzednich konferencji prasowych: Negreiry nie ma, ale jest Tebas w hiszpańskiej lidze, i Tebas jest w federacji, powiedział komentator.
Następnie prowadzący skierował argumentację w stronę arbitrów, pytając, czy wpływ Tebasa na ich nominacje może kształtować sposób prowadzenia meczów z udziałem Realu Madryt i Barcelony. Pytanie to, choć rzucone w konwersacyjnym tonie, niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny i może wywołać burzę w środowisku piłkarskim. Javier Tebas jest postacią budzącą skrajne emocje od lat, a jego dalsza obecność na stanowisku prezesa La Liga jest przedmiotem nieustannej debaty. Sytuacja ta pokazuje, jak głęboko zakorzenione są problemy w hiszpańskiej piłce, a Real Madryt TV postanowił je wyciągnąć na światło dzienne w najbardziej wyrazisty sposób. Związek między Negreirą a Tebasem, choć pośredni, jest mocno akcentowany przez dziennikarzy klubu z Madrytu.


