Wszystkie aktualności

Tebas wali w Infantino: futbol to nie twoja prywatna własność!

29 lipca 2026 10:00 1 godz. temu
Tebas wali w Infantino: futbol to nie twoja prywatna własność!
Źródło: goal.com

Prezes LaLigi Javier Tebas ostro skrytykował Gianniego Infantino, zarzucając mu traktowanie światowej piłki nożnej jak prywatnego folwarku.

Afera w świecie futbolu! Prezes LaLigi Javier Tebas nie owija w bawełnę, wytykając Gianniemu Infantino, szefowi FIFA, kontrowersyjne ruchy dotyczące praw komercyjnych i rozgrywek. Decyzje te wywołały oburzenie w całej Europie, a atmosfera gęstnieje z dnia na dzień. Czy Infantino rzeczywiście traktuje światową piłkę jak swoją prywatną własność?

Infantino na czerwonym dywanie, czy na cenzurowanym?

Javier Tebas, znany z bezkompromisowego podejścia, dosadnie wyraził swoje zdanie na platformie X. W mniej niż miesiąc Infantino zdążył wyciągnąć czerwoną kartkę za rzekome ingerencje polityczne, by chwilę później zmierzyć się z prośbą Kongresu USA o wyjaśnienie rezygnacji z postawienia zarzutów korupcyjnych byłym działaczom FIFA. To już samo w sobie budzi pytania. Ale to nie koniec.

Teraz FIFA obiecuje gigantyczne pieniądze, ponad 10 miliardów dolarów, a nawet 20 milionów dolarów dla każdej federacji, jednocześnie przygotowując się do wprowadzenia inwestorów z sektora prywatnego do swoich praw i rozgrywek. Czy to naprawdę wygląda na reformę, czy może raczej na kampanię wyborczą finansowaną z przyszłości futbolu? Tebas nie ma wątpliwości.

Rozwój nie może być wykorzystywany do kupowania głosów ani uciszania przeciwników
.

Futbol to nie prywatny folwark, panie Infantino!

Przejdźmy do sedna sprawy. Prawa komercyjne i rozgrywki FIFA to nie jest prywatna własność Gianniego Infantino. Takie stwierdzenie, rzucone przez prezesa LaLigi, brzmi jak grom z jasnego nieba, ale jak najbardziej oddaje skalę kontrowersji. Europa wścieka się na plany FIFA dotyczące utworzenia nowego podmiotu inwestycyjnego, mającego przyciągnąć prywatny kapitał. W UEFA wrze, a niektóre europejskie kraje grożą nawet bojkotem Mistrzostw Świata. To już nie są drobne utarczki, to prawdziwy kryzys.

Kto miesza politykę, dyscyplinę, pieniądze i wpływy bez żadnej przejrzystości, ten niczym nie może kierować – grzmi Tebas.

Infantino nie jest rozwiązaniem dla zarządzania FIFA, on jest problemem
. Jego zdaniem, szef światowej federacji nie oferuje rozwiązań, ale sam stanowi sedno problemu, tworząc niezdrową mieszankę interesów i braku transparentności.

Co właściwie stoi za tak ostrymi słowami? Javier Tebas odnosi się do planów FIFA związanych z wprowadzeniem prywatnych inwestorów do zarządzania prawami komercyjnymi i rozgrywkami. Decyzja ta, choć przedstawiana jako krok w stronę rozwoju, budzi ogromne kontrowersje i podejrzenia o próbę obejścia istniejących struktur i interesów. W całej tej sytuacji kluczowe jest zrozumienie, że futbol, jako globalne zjawisko, powinien służyć wszystkim, a nie być narzędziem do realizacji prywatnych ambicji czy politycznych gier. Planowane przez Infantino ruchy budzą obawy o utratę kontroli nad kluczowymi aspektami futbolu przez organizacje demokratycznie wybrane, a także o potencjalne naruszenie równowagi sił w świecie sportu.

Źródło: goal.com

Zobacz również