Wszystkie aktualności

Transfer Pepi do Fulham wstrzymany, ale czy na pewno martwy?

22 marca 2026 04:00 2 godz. temu
Transfer Pepi do Fulham wstrzymany, ale czy na pewno martwy?
Źródło: goal.com

Spekulacje transferowe wokół Ricardo Pepi rozgrzewają media. Czy Polacy mają szansę zobaczyć go w Premier League? Sprawdzamy najnowsze doniesienia.

Transfer Ricardo Pepi do Fulham, wyceniany na zawrotne 42 miliony dolarów, został wstrzymany, ale źródła sugerują, że nie jest to definitywny koniec negocjacji. Co dokładnie stanęło na przeszkodzie i czy jeszcze jest szansa na hitowy transfer?

Wymarzony transfer na ostatniej prostej?

W tym tygodniu PSV i Fulham osiągnęły porozumienie w sprawie ramowego kontraktu, który wydawał się na tyle zaawansowany, że Pepi miał już przejść badania medyczne w Anglii. Niestety, na ostatniej prostej, tuż przed domknięciem transakcji, pojawiły się nieporozumienia dotyczące kluczowych szczegółów. Główną przeszkodą okazała się kwestia momentu finalizacji transferu – czy ma nastąpić teraz, czy dopiero po Mistrzostwach Świata, latem. Jak informuje portal GOAL, umowa nie jest całkowicie spalona, a oba kluby mogą wrócić do rozmów w późniejszym terminie.

Kluczowy szczegół, który zablokował transfer

Dyrektor sportowy PSV i były reprezentant USA, Earnie Stewart, odniósł się do sprawy w sobotę, podkreślając, że problem dotyczył jednego, niezwykle ważnego elementu.

Ostatecznie nie osiągnięto porozumienia co do momentu, w którym nastąpi przeniesienie odpowiedzialności za zawodnika,
powiedział Stewart.
Rozmawialiśmy z Fulham już podczas zimowej przerwy, kiedy złożyli swoją propozycję tuż przed zamknięciem okna transferowego. W tamtym momencie nie byliśmy w stanie sprowadzić zastępstwa, więc transfer nie mógł dojść do skutku. Jednak tydzień później wznowiliśmy dyskusje i proces ponownie się rozpoczął.

Stewart dodał, że kwestia przeniesienia odpowiedzialności za gracza była kluczowa przez cały czas.

Zbliżyliśmy się nieco do porozumienia w tej sprawie, ale ostatecznie wciąż byliśmy zbyt daleko od siebie,
dodał. Mimo wszystko, nie tracono nadziei, a sam zawodnik był bardzo zdeterminowany.
Ricardo naprawdę chciał tego ruchu,
podkreślił Stewart.
To głównie frustrująca sytuacja dla Ricardo. Oczywiście, cieszymy się, że mamy dobrego napastnika w klubie... Peter [Bosz, trener PSV] będzie musiał to z nim omówić, ale znając Ricardo, nie wpłynie to na niego. Nie żywi urazy do PSV.
Dyrektor sportowy PSV pozostawił również otwartą furtkę na przyszłość, mówiąc, że nigdy nie należy zamykać drzwi.
Jeśli zawodnik może zrobić dobry ruch, który jest również dobry dla klubu, to wtedy działamy,
zaznaczył.

Pepi wciąż błyszczy, mimo przeciwności

Ricardo Pepi w tym sezonie ponownie udowadnia swoją wartość dla PSV, zdobywając 13 bramek w 27 występach we wszystkich rozgrywkach. Choć w ostatnich dwóch sezonach zmagał się z problemami zdrowotnymi, w tym złamaniem ręki w styczniu, teraz jest w pełni sił. Od powrotu na boisko w lutym, strzelił dwa gole w czterech meczach. PSV, które prowadzi w Eredivisie z 16 punktami przewagi, rozegra jeszcze jedno spotkanie przed przerwą reprezentacyjną, mierząc się z Telstar w niedzielę. Po tym meczu Pepi uda się do Stanów Zjednoczonych na mecze towarzyskie reprezentacji USA przeciwko Belgii i Portugalii.

Źródło: goal.com

Zobacz również