Niespodziewany zwrot akcji w sprawie transferu młodego talentu! Mimo że wszystko wydawało się dogadane, kluczowy gracz nie trafił jeszcze na Craven Cottage, a fani zastanawiają się, czy to już koniec marzeń o nowym snajperze.
Niespodziewany impas w negocjacjach
Wszystko wskazywało na to, że Ricardo Pepi, amerykański napastnik, wkrótce oficjalnie dołączy do Fulham. Kluby, PSV i Fulham, ustaliły ramy porozumienia, a sam zawodnik był już bliski przejścia testów medycznych w Anglii. Niestety, na ostatniej prostej pojawiły się nieprzewidziane trudności. Główny problem sprowadza się do jednego, kluczowego szczegółu: czy transfer ma zostać sfinalizowany natychmiast, czy dopiero po Mistrzostwach Świata, latem.
Jak informują źródła, sprawa nie jest jednak całkowicie przesądzona. Istnieje szansa, że obie strony wrócą do rozmów w późniejszym terminie. Dyrektor sportowy PSV i były reprezentant USA, Earnie Stewart, potwierdził w rozmowie, że decydujący był właśnie ten ostatni, nierozwiązany element.
Ostatecznie nie doszliśmy do porozumienia w kwestii momentu przeniesienia odpowiedzialności za zawodnika, powiedział Stewart. Wyjaśnił on, że rozmowy z Fulham trwały już od przerwy zimowej, kiedy to klub z Londynu złożył ofertę tuż przed zamknięciem okna transferowego. W tamtym momencie PSV nie było w stanie sprowadzić zastępstwa, co uniemożliwiło transakcję. Tydzień później wznowiono jednak dyskusje, a proces ponownie ruszył.
Kwestia odpowiedzialności za zawodnika była niezwykle ważnym szczegółem przez cały czas. Zbliżyliśmy się nieco, ale ostatecznie wciąż byliśmy zbyt daleko od siebie, dodał.
Frustracja zawodnika i otwarta przyszłość
Stewart podkreślił, jak ważna była ta przeprowadzka dla samego Ricardo Pepiego.
Ricardo naprawdę chciał tego ruchu. To głównie frustrująca sytuacja dla Ricardo, zaznaczył. Jednocześnie wyraził zadowolenie z faktu, że PSV nadal może liczyć na dobrego napastnika.
Peter [Bosz, trener PSV] będzie musiał to z nim omówić, ale znając Ricardo, nie wpłynie to na niego. Nie żywi urazy do PSV. Dyrektor sportowy pozostawił również uchyloną furtkę dla przyszłych negocjacji, stwierdzając, że nigdy nie można wykluczać takich możliwości.
Tego nigdy nie powinno się robić, powiedział.
Jeśli zawodnik może dokonać dobrego ruchu, a jest on również dobry dla klubu, to idziemy po to.
Pepi w tym sezonie prezentuje znakomitą formę w barwach PSV, zdobywając 13 bramek w 27 występach we wszystkich rozgrywkach. Niestety, w ciągu ostatnich dwóch sezonów zmagał się z problemami zdrowotnymi, a w styczniu tego roku doznał złamania ręki. Od tego czasu zdążył wrócić na boisko i zdobyć dwa gole w czterech meczach. Przed przerwą reprezentacyjną, PSV, które prowadzi w Eredivisie z 16 punktami przewagi, rozegra jeszcze jedno spotkanie z Telstarem. Następnie Pepi uda się do Stanów Zjednoczonych na mecze towarzyskie kadry z Belgią i Portugalią.


