Josh Sargent, jeden z kluczowych graczy Norwich City, nagle zniknął ze składu pierwszej drużyny, a powodem jest dyscyplina. Trener Philippe Clement nie owija w bawełnę – Amerykanin wie, dlaczego trenuje z rezerwami, a jego przyszłość w klubie zależy od jego zachowania.
Dyscyplina ponad wszystko, nawet przy utracie punktów
Decyzja o wykluczeniu Josha Sargenta z meczu przeciwko Wrexham, a wcześniej z pucharowego starcia z Walsall, wywołała niemałe poruszenie. Powód? Jak sam Clement przyznał, młody napastnik poinformował sztab szkoleniowy o swojej niedostępności zaledwie dzień przed spotkaniem. Szczegóły incydentu pozostają tajemnicą poliszynela, ale trener jasno postawił sprawę.
Nie będę wchodził w szczegóły, o co chodzi i jaka będzie przyszłość, bo nie mam kryształowej kuli – ale on wie, dlaczego trenuje z drugą drużyną i zobaczymy, jak sytuacja się rozwinie w przyszłości, powiedział sternik Norwich dla BBC Radio Norfolk. Ta stanowczość pokazuje, że dla Clementa zasady są ważniejsze niż potencjalne punkty, które drużyna mogłaby zdobyć z Sargéntem na boisku. W kontekście walki o utrzymanie w Championship, gdzie każdy punkt jest na wagę złota, taka decyzja musi mieć naprawdę mocne podstawy.
Czy potencjalny transfer uratuje sytuację?
Josh Sargent to bez wątpienia jeden z najbardziej wartościowych zawodników "Kanarkowych". Jego dorobek 56 goli w 157 występach mówi sam za siebie. Pomimo doniesień o zainteresowaniu ze strony MLS, a konkretnie Toronto FC, klub deklarował, że nie zamierza go sprzedawać w zimowym okienku transferowym. Clement jednak twardo stąpa po ziemi, zdając sobie sprawę z realiów rynku transferowego.
W piłce nożnej nigdy nie można mówić nigdy. Jeśli jutro ktoś przyjdzie i zapłaci 100 milionów funtów za Josha, odejdzie, przyznał. Niemniej jednak, priorytetem klubu w tej chwili jest utrzymanie w lidze.
To, co jest naprawdę ważne w tej sytuacji, to fakt, że walczymy o utrzymanie, więc było jasne, że w tym okienku transferowym nie mamy zamiaru sprzedawać Josha, podkreślił trener. Sytuacja Sargenta jest więc mocno skomplikowana – z jednej strony jest cennym ogniwem, z drugiej, jego zachowanie mogło podważyć jego pozycję w zespole. Dyscyplina w sporcie zawodowym jest fundamentem, a jej brak może prowadzić do nieoczekiwanych konsekwencji, nawet dla najlepszych graczy.


