Czyżbyśmy byli świadkami kolejnego zwrotu akcji na rynku trenerskim? Oliver Glasner, człowiek, który zdawał się odmieniać oblicze Crystal Palace, zszokował wszystkich informacją o swoim odejściu po wygaśnięciu kontraktu. To jednak dopiero początek historii, która może mieć zaskakujący finał na Old Trafford.
Glasner na rozdrożu: Ucieczka czy strategiczne posunięcie?
W piątek, niczym grom z jasnego nieba, Oliver Glasner przekazał swoim zawodnikom w Crystal Palace informację o zamiarze opuszczenia klubu. To nie było jednak zwykłe pożegnanie, a prawdziwa bomba prasowa. Trener nie tylko potwierdził swoją decyzję, ale również zdradził, że Marc Guehi lada moment dołączy do Manchesteru City. To podwójny cios dla drużyny z Selhurst Park, która już teraz musi zacząć myśleć o przyszłości bez swojego charyzmatycznego szkoleniowca.
Oficjalnie, jego głównym celem było danie klubowi i kibicom czasu na zaakceptowanie i przygotowanie się do odejścia, które dla wielu jest końcem pewnej epoki. Jednakże, można śmiało postawić tezę, że Glasner jednocześnie wystawił się na sprzedaż, celując w największe europejskie kluby, które latem 2026 roku mogą poszukiwać nowych liderów. Na tej liście, co oczywiste, znajduje się Manchester United, gdzie obecny opiekun, Michael Carrick, ma jedynie tymczasową posadę do końca sezonu.
Kto naprawdę kusi Czerwone Diabły?
Poszukiwania długoterminowego następcy Carricka trwają w najlepsze. Według doniesień "The i Paper", nazwisko Glasnera nie widnieje jednak na czele listy życzeń z Old Trafford. Raporty wskazują, że manager reprezentacji Anglii, Thomas Tuchel, oraz Roberto De Zerbi z Marsylii, są przed nim w kolejce. Co ciekawe, Tuchel ma jeszcze przed sobą Mistrzostwa Świata do poprowadzenia aż do lipca, a De Zerbi, jako aktualnie zatrudniony szkoleniowiec, wymagałby rekompensaty finansowej.
Częściowo wynika to z niedawnej kiepskiej formy Palace. Glasnerowi nie udało się odwrócić karty w dziewięciu kolejnych meczach bez zwycięstwa, w tym w prawdopodobnie największej sensacji w historii FA Cup – porażce 2:1 z Macclesfield FC, drużyną z National League North. Ta seria spowodowała spadek Palace z walki o czołową szóstkę na 13. miejsce w tabeli. Choć zespół wciąż jest zaledwie cztery punkty za United, zajmującym siódmą pozycję, można wskazać na natłok spotkań i kontuzje jako kluczowe czynniki tego spadku. Szefowie z Old Trafford szukają kogoś z doświadczeniem w Premier League – co prawda Tuchel, De Zerbi i Glasner je posiadają – ale spekuluje się również o ambitnym transferze Luisa Enrique, którego przyszłość w PSG jest niepewna.
Już kilka miesięcy temu poinformowałem klub, że chcę nowego wyzwania, powiedział Glasner na piątkowej konferencji prasowej.
Odbyliśmy bardzo długą rozmowę i powiedziałem [przewodniczącemu Steveowi Parishowi], że nie podpiszę nowego kontraktu. Zgodziliśmy się wtedy, że najlepiej będzie zachować to między nami. To było najlepsze, co mogliśmy zrobić, zachowując to w tajemnicy przez trzy miesiące. Ale teraz ważna jest jasność, a mieliśmy bardzo napięty harmonogram, dlatego nie chcieliśmy o tym rozmawiać. Steve i ja chcemy tego, co najlepsze dla Crystal Palace.
Glasner prawdopodobnie utrzyma się w gronie kandydatów do wakatu na Old Trafford przed latem, ponieważ klub z Manchesteru skupia się obecnie na sukcesach nowo mianowanego Carricka. Fakt, że manager reprezentacji Anglii, Tuchel, jest podobno na szczycie listy życzeń United, nie powinien nikogo dziwić, biorąc pod uwagę jego wcześniejsze powiązania z tą rolą, zanim mianowano Rubena Amorima. Nawet były reprezentant Niemiec, Didi Hamann, twierdził, że posada w United jest "wymarzonym zadaniem" Tuchela. Jednak byłoby to spore zaskoczenie, gdyby klub spędził lato w niepewności, czekając na przyszłość Tuchela, odrzucając tym samym szansę na zatrudnienie Glasnera.


