Gniew komentatora sportowego Issama Chaoualiego po remisie Tunezji z Botswaną jest czymś, co trudno zignorować. Słowa wypowiedziane podczas transmisji meczu na żywo w sieci beIN Sports, w ostatnich minutach spotkania, brzmiały jak wyrok dla obecnej generacji tunezyjskich piłkarzy.
Czy to już koniec pewnej ery?
Chaouali, cytując z żalem, stwierdził:
Ci zawodnicy nie mogą być porównywani do takich jak Mehdi Nafti, Nabil Taïder, Adel Chedli i Chaouki Ben Saada... Przestańcie majstrować przy historii tunezyjskiej piłki nożnej.To mocne słowa, które sugerują, że obecna kadra nie dorasta do pięt swoim poprzednikom. Komentator nie przebierał w środkach, zarzucając piłkarzom brak zaangażowania i ambicji.
Jego analiza sytuacji była bezlitosna.
Nie jestem specjalistą, ale po tych wszystkich porażkach, nawet jeśli dzisiaj wygramy, większość zespołu musi zostać zwolniona, a wybrani inni zawodnicy, potem powinniśmy być cierpliwi i ponieść ofiary. Ostatecznie odpowiedź jest jasna po tytule, rzeczy się nie poprawią– mówił z goryczą. Chaouali porównał obecną sytuację do podawania
lekkich dawek tlenu, po których nastąpią poważne kryzysy oddechowe. Podkreślił, że potrzebne jest
radykalne rozwiązanie, a nie środki przeciwbólowe. To obrazowe porównanie dobitnie pokazuje głębokość problemu, z jakim boryka się tunezyjska piłka.
Motywacja wątpliwa, umiejętności na bakier
Krytyka Chaoualiego skierowała się również na motywacje niektórych zawodników.
Teraz większość zawodników, którzy dołączają do reprezentacji, szuka tylko dodania etykiety międzynarodowego gracza do swojego CV, aby zwiększyć swoje szanse zawodowe– stwierdził. To poważne oskarżenie o brak profesjonalizmu i skupienie się na własnych korzyściach, zamiast na dobru drużyny narodowej.
Poziom gry tunezyjskiej drużyny, według komentatora, otwiera drzwi dla każdego.
Każdy Tunezyjczyk, w obliczu tego ducha i tej słabej gry, czuje, że on też mógłby dołączyć do reprezentacji Tunezji– powiedział. Szczególnie gorzko brzmi to w kontekście faktu, że Botswana zajmuje 150. miejsce w światowym rankingu FIFA. Brak zwycięstwa w meczu z takim przeciwnikiem jest nie tylko rozczarowaniem, ale wręcz upokorzeniem.
Gwizdek kończący mecz nie przyniósł ulgi.
Mecz w Radès kończy się wielkim rozczarowaniem– powiedział Chaouali.
Na Boga, nawet gdyby dali nam jeszcze godzinę, nie strzelilibyśmy. Po dwóch punktach reprezentacja Tunezji kontynuuje swój wolny upadek w afrykańskiej piłce nożnej, a jej kwalifikacja do Pucharu Narodów Afryki stała się zagrożona bardziej niż kiedykolwiek. Słowa te podkreślają wagę remisu i jego potencjalne konsekwencje dla przyszłości tunezyjskiej piłki.
Na koniec mówię, wielkie rozczarowanie, ale to są granice możliwości, ale reformy są potrzebne– konkludował Chaouali, podkreślając, że kontynuowanie obecnej ścieżki nie przyniesie żadnych korzyści.


