Plotki transferowe rozgrzewają do czerwoności świat futbolu, a najnowsze doniesienia dotyczące Micky'ego van de Vena mogą wywołać prawdziwą burzę wśród kibiców Tottenhamu. Czy obrońca, który jeszcze niedawno dołączył do klubu, jest już na celowniku jednego z największych rywali?
Tim Sherwood, były menedżer Tottenhamu, dolał oliwy do ognia, sugerując, że Van de Ven jest wręcz oczywistym wyborem dla Liverpoolu w kontekście wzmocnienia defensywy. Przypomnijmy, że holenderski defensor trafił do Spurs z Wolfsburga w 2023 roku za 43 miliony funtów, a jego potencjalny transfer do ekipy "The Reds" wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, zwłaszcza biorąc pod uwagę udokumentowaną potrzebę Liverpoolu w zakresie uzupełnienia składu w obronie. Niedawne niepowodzenie w pozyskaniu Marca Guehiego w styczniowym okienku transferowym tylko podkreśla tę lukę.
Sherwood w rozmowie z BOYLE Sports nie przebierał w słowach, wskazując Van de Ven jako najbardziej logiczne rozwiązanie dla systemu gry Arne Slota.
Myślę, że to oczywisty wybór dla Liverpoolu tego lata na pozycję lewego środkowego obrońcy. Nie ma wielu takich zawodników– stwierdził. Dodał również, że alternatywa w postaci Jarrada Branthwaite'a z Evertonu jest nierealna, co jeszcze bardziej otwiera drzwi do Anfield dla Holendra.
Myślę, że to otwiera drzwi dla Mickyego, aby stał się zawodnikiem Liverpoolu. Myślę, że poradziłby sobie tam naprawdę dobrze, naprawdę tak myślę– podkreślił Sherwood.
Oceniając 23-letniego obrońcę, Sherwood zauważył, że gra u boku doświadczonego rodaka mogłaby wynieść go na jeszcze wyższy poziom.
Ma wszystkie atrybuty, by stać się topowym graczem, ale potrzebuje gry z kimś takim jak Virgil van Dijk– dodał. Jego zdaniem, obecność sprawdzonych, doświadczonych zawodników u jego boku zapewniłaby mu większy komfort i rozwinęła umiejętności przywódcze, których, według Sherwooda, Van de Ven jeszcze w pełni nie posiada.
To jest nauka dla Mickyego, i mógłby naprawdę skorzystać z doświadczenia zwycięzców wokół siebie, ale nadal uważam, że byłby dobrym wzmocnieniem dla Liverpoolu– podsumował swoją analizę.
Tymczasem atmosfera w Tottenhamie wydaje się być na skraju wytrzymałości. Sam Van de Ven opisał obecną sytuację klubu jako
scenariusz zagładypo niedawnym, niekorzystnym meczu z Atletico.
Okropne, szczerze mówiąc: scenariusz zagłady. Wszystko, co mogło pójść źle w pierwszych 20 minutach, poszło źle. Wszyscy się potykają, w tym ja. To są momenty, na które po prostu nic nie można poradzić. Nie mogę po prostu stać tutaj i zacząć winić boisko– lamentował obrońca.
Chociaż Tottenham historycznie wykazywał determinację w zatrzymywaniu swoich kluczowych zawodników, obecna, niepewna pozycja w ligowej tabeli całkowicie zmienia dynamikę. Spadek do Championship sprawiłby, że zatrzymanie gracza kalibru Van de Ven, który z pewnością pragnie grać w europejskich pucharach i utrzymać miejsce w reprezentacji Holandii, stałoby się praktycznie niemożliwe. Znaczny spadek przychodów z transmisji telewizyjnych, w połączeniu z własnymi ambicjami zawodnika na najwyższym poziomie, pozostawiłby Spurs z bardzo niewielką siłą negocjacyjną, torując drogę klubom takim jak Liverpool do wykorzystania tej sytuacji.


