Wszystkie aktualności

Viktor Gyokeres: Czy Arsenal stracił wiarę w Szweda?

9 października 2026 10:00 1 godz. temu
Viktor Gyokeres: Czy Arsenal stracił wiarę w Szweda?
Źródło: goal.com

Kai Havertz jako fałszywa dziewiątka w Arsenalu budzi pytania. Czy to brak zaufania do Viktora Gyokeresa, czy genialny plan Mikela Artety?

Czy Arsenal faktycznie stracił wiarę w Viktora Gyokeresa? To pytanie, które krąży po Emirates Stadium, zwłaszcza gdy na pozycji numer dziewięć oglądamy Kaia Havertza. Szwedzki napastnik, który przecież zapewnił sobie transfer do północnego Londynu w 2025 roku za kwotę, która mogła osiągnąć 64 miliony funtów, teraz walczy o miejsce w składzie. Wydaje się, że jego rola została zredukowana do roli zmiennika, co dla zawodnika z taką przeszłością może być frustrujące.

Fałszywa Dziewiątka: Rozwiązanie czy Symptom?

Mikel Arteta postawił na Kaia Havertza na szpicy ataku, mimo że Niemiec naturalnie czuje się głębiej w formacji. Dlaczego? Być może dlatego, że w systemie gry Arsenalu, gdzie piłka rzadko jest wykopywana długimi podaniami, a akcje budowane są od tyłu, Havertz sprawdza się lepiej. Jego umiejętność gry tyłem do bramki, przytrzymania piłki i inteligentnego poruszania się po boisku pozwala na lepsze wykorzystanie potencjału graczy takich jak Bukayo Saka czy Eberechi Eze. Były napastnik Kanonierów, Dickov, wyraził swoje początkowe wątpliwości co do tego podejścia, przyznając, że sam czuł, iż drużynie brakuje klasycznego egzekutora.

Czułem, że Arsenal przez ostatnie lata, i myślę, że wiele osób myślało podobnie, brakowało tej jednej, prawdziwej dziewiątki, tej, która zapewni ci bramkę
– powiedział w rozmowie z GOAL.

Jednakże, Dickov dostrzega również zalety obecnego rozwiązania. Sukcesy Arsenalu w sezonie 2025-26, w tym zdobycie tytułu Premier League po 22 latach posuchy i dotarcie do finału Ligi Mistrzów, pokazują, że zespół funkcjonuje. Gyokeres, mimo że nie w pełni przekonał, przyczynił się do tych sukcesów, zdobywając 20 bramek w poprzednim sezonie. To paradoks – zawodnik strzela, a mimo to jest odsuwany na boczny tor. Czy to oznacza, że sztab szkoleniowy nie wierzy w jego potencjał w kluczowych momentach? Czy brak zaufania do Gyokeresa jest powodem, dla którego Arteta stawia na Havertza? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć.

Nowe Szanse i Stare Wątpliwości

Sytuacja może się jednak zmienić. Jeśli doniesienia o kontuzji Havertza odniesionej podczas meczów reprezentacyjnych okażą się prawdziwe, dla Gyokeresa może to być fantastyczna okazja do powrotu do pierwszego składu. Strzelając cztery gole w czterech meczach dla Szwecji, jego pewność siebie z pewnością jest na wysokim poziomie.

Jego pewność siebie będzie na najwyższym poziomie, aby wrócić do zespołu i być może poczuć, że ma coś do udowodnienia. Kiedy jesteś pewny siebie jako napastnik i czujesz, że masz coś do udowodnienia, możesz być całkiem niebezpieczny
– komentuje Dickov. To szansa, by pokazać, że jest gotów udźwignąć ciężar oczekiwań i stać się tym brakującym ogniwem.

Arsenal w ostatnich latach przewijał przez skład wielu napastników, od Pierre-Emericka Aubameyanga po Gabriela Jesusa, ale wciąż nie znalazł tego jednego, pewnego punktu. Czy to skłoni ich do kolejnych wydatków na rynku transferowym? Julian Alvarez, argentyński mistrz świata, który jest niezadowolony ze swojej pozycji w Manchesterze City, mógłby być potencjalnym celem. Jednak Dickov podkreśla, że rynek nie jest przepełniony napastnikami światowej klasy.

To jedna z tych rzeczy. Wybaczcie, że się powtarzam, ale ilu jest ich tam, których faktycznie można zdobyć? Mikel jest sprytnym facetem. Nie zamierza po prostu wydawać ilekolwiek, 20, 30, 40, 50 milionów, 60, 70, 80, 90, 100 milionów, tylko dlatego, że jest dziewiątką
– zauważa. Drużyna wygrała ligę w poprzednim roku bez takiego zawodnika, a także dotarła do finału Ligi Mistrzów. To dowodzi, że obecny skład ma ogromny potencjał. Pytanie tylko, czy ta jedna, brakująca pozycja jest kluczem do dalszych sukcesów, czy też Arteta ma już plan, który wykracza poza tradycyjne role. Na początku sezonu 2026-27 Arsenal radzi sobie lepiej w grze otwartej, a Havertz ma już na koncie trzy bramki, podczas gdy Gyokeres jeszcze nie wpisał się na listę strzelców. Przyszłość rynku transferowego w kontekście poszukiwania legendarnej, skutecznej „dziewiątki” pozostaje niepewna.

Źródło: goal.com

Zobacz również