Hiszpańskie media rozgrzane do czerwoności! Po ostatnich doniesieniach o problemach zdrowotnych Viniciusa Juniora, wydawało się, że Real Madryt czeka kolejny cios. Na szczęście dla "Królewskich", najgorsze obawy okazały się płonne. Ale to dopiero początek opowieści, bo w tym samym czasie ich odwieczni rywale, Barcelona, otrzymali druzgocącą wiadomość, która może odwrócić losy sezonu.
Czy Vinicius zagra z Chorwacją? Ostrożność ponad wszystko
Wiadomość o nieobecności Viniciusa Juniora na treningu w Orlando wywołała falę spekulacji. Brazylijczyk, odczuwający zmęczenie mięśniowe po intensywnym meczu towarzyskim z Francją, zaniepokoił sztab szkoleniowy Realu Madryt. Obawy o kolejne poważne osłabienie składu, po wcześniejszych kontuzjach innych gwiazd, były jak najbardziej uzasadnione. Jednak dziennikarz COPE, Miguel Angel Diaz, przyniósł ulgę fanom Los Blancos.
Vinicius jest w porządku,zapewnił, dodając, że ewentualna absencja w meczu z Chorwacją wynikałaby jedynie z
ostrożności.Oznacza to, że 25-letni skrzydłowy powinien być gotowy do gry w nadchodzącym spotkaniu z Mallorcą. Ta informacja to nieoceniony zastrzyk optymizmu dla trenera Alvaro Arbeloi, który i tak ma ograniczone pole manewru z powodu urazów zawodników powołanych na reprezentacyjne zgrupowania.
Barcelona w tarapatach, Raphinha wypada na długo
Podczas gdy Real Madryt świętuje uniknięcie poważnego problemu, ich odwieczni rywale, Barcelona, znajdują się w zupełnie innej sytuacji. W przeciwieństwie do Viniciusa, Raphinha, brazylijski skrzydłowy "Blaugrany", czeka teraz długa przerwa od gry. Uraz mięśnia dwugłowego uda, którego doznał podczas meczu z Francją, okazał się na tyle poważny, że wyklucza go z gry na około pięć tygodni. Oficjalne oświadczenie Barcelony nie pozostawia złudzeń:
Raphinha ma uraz prawego mięśnia dwugłowego uda, potwierdzony badaniami medycznymi przeprowadzonymi przez Brazylijską Federację Piłki Nożnej (CBF) po dyskomforcie, którego doświadczył podczas meczu Brazylia – Francja w Bostonie w czwartek. Zawodnik wraca do Barcelony, aby rozpocząć odpowiednie leczenie. Szacowany czas rekonwalescencji wynosi pięć tygodni.Oznacza to, że Raphinha opuści kluczowe mecze, w tym starcia w Lidze Mistrzów.
Przyszłość Viniciusa wciąż niepewna, mimo dobrych wieści
Mimo radosnych wiadomości dotyczących stanu zdrowia Viniciusa, kwestia jego długoterminowej przyszłości w Realu Madryt pozostaje otwarta. Nawet jako jeden z najlepszych ofensywnych graczy na świecie, nie widać znaczącego postępu w negocjacjach kontraktowych. Diaz podkreślił, że
nie odbyło się żadne nowe spotkaniew sprawie przedłużenia umowy. Na tym etapie zarówno klub, jak i sam zawodnik zdają się skupiać na bieżących rozgrywkach. Real Madryt wkracza w decydującą fazę sezonu, walcząc o kolejne trofea, a obecność ich numeru siedem będzie kluczowa w walce o utrzymanie drugiej pozycji w tabeli i zniwelowanie strat do prowadzącej Barcelony. Katalończycy natomiast muszą stawić czoła trudnemu terminarzowi bez swojego ważnego zawodnika, w tym serii trzech meczów z Atletico Madryt w ciągu zaledwie 10 dni.
Zwykłe zmęczenie mięśniowe może być błogosławieństwem dla Realu Madryt, gdy kontuzja Raphinhy stanowi potężny cios dla Barcelony.


