Finał Mistrzostw Świata w piłce nożnej to wydarzenie, które od lat elektryzuje miliony fanów na całym świecie, ale czy zawsze musi iść w parze z muzycznymi fajerwerkami? Okazuje się, że nie każdy jest fanem tej nowej formuły, a jeden z legendarnych piłkarzy nie owijał w bawełnę, komentując ostatnią galę.
Czy przerwa w finale mundialu była potrzebna?
Finałowy mecz, będący ukoronowaniem całego turnieju, zazwyczaj sam w sobie dostarcza wystarczająco emocji. Tym razem jednak FIFA postanowiła pójść w ślady Super Bowl, wprowadzając do przerwy widowisko muzyczne. Występy gwiazd takich jak Madonna, Shakira, Justin Bieber, BTS, Burna Boy, a nawet postacie z Muppetów i Ulicy Sezamkowej, miały uatrakcyjnić to wyjątkowe spotkanie. Jednak dla niektórych, ten rozbudowany przerywnik okazał się być bardziej irytujący niż ekscytujący. Wayne Rooney, były kapitan reprezentacji Anglii i legenda Manchesteru United, w rozmowie z BBC nie szczędził gorzkich słów. Zapytany przez prezenterkę Gabby Logan o swój ulubiony moment podczas 11-minutowego show, odpowiedział krótko:
Szczerze mówiąc, mój ulubiony moment był wtedy, gdy się skończyło.
Gwiazdy na scenie, a na boisku?
Rooney, który sam jest fanem wielu z wymienionych artystów, przyznał, że mimo ich talentu, całość była po prostu przeciętna.
Myślałem, że to było do bani. Po prostu mnie to nie porwało i chciałem, żeby piłka znowu zaczęła się toczyć. Lubię Burna Boya, lubię Biebera, lubię Shakirę, ale to było zbyt płaskie.Jego opinia z pewnością odbiega od tej, którą można było usłyszeć od innych komentatorów. Micah Richards, były gracz Manchesteru City, żartobliwie nazwał Rooneya "zrzędą" za jego podejście do rozrywki. Z kolei Roy Keane na antenie ITV ocenił wydarzenie bardziej dyplomatycznie, stwierdzając:
To był trochę antyklimaks, ale myślę, że ludzie na stadionie prawdopodobnie cieszyli się tym bardziej niż my.FIFA zdecydowała się na ten krok, aby przyciągnąć szerszą publiczność i nadać finałowi bardziej widowiskowy charakter, łącząc sport z kulturą masową. Dodatkowo, wydarzenie miało wspierać FIFA Global Citizen Education Fund, którego celem jest zebranie 100 milionów dolarów na cele edukacyjne na świecie.
Jednak, jak widać, nie wszyscy podzielają entuzjazm dla tego typu innowacji. Kwestia tego, czy tak rozbudowana przerwa nie zakłóca rytmu gry, była podnoszona zarówno przed, jak i po finale. Krytyka Rooneya odzwierciedla poglądy osób, które uważają, że w tak ważnym dniu piłka nożna powinna pozostać głównym bohaterem, a wszelkie dodatkowe atrakcje powinny być jedynie subtelnym uzupełnieniem. Ostatecznie, Hiszpania zwyciężyła Argentynę 1:0 po dogrywce, a decydującego gola strzelił Ferran Torres. Choć zwycięstwo La Roja z pewnością zdominowało nagłówki, dyskusja na temat muzycznej oprawy finału z pewnością jeszcze długo nie ucichnie. Zróżnicowane reakcje ekspertów podkreślają, jak bardzo podzielone są opinie na temat tego, czy najbardziej prestiżowe wydarzenie piłkarskie powinno bardziej skłaniać się ku rozrywce. Hiszpania ostatecznie zdobyła Puchar Świata po zwycięstwie 1:0 w dogrywce nad Argentyną.
