Pożegnanie z marzeniami o wielkim turnieju, jakim był mundial, wydawało się dla Włochów bolesnym końcem pewnej epoki. Kilka miesięcy po tym, jak drużyna narodowa nie zdołała wywalczyć awansu, pojawia się iskra nadziei, która może rozpalić na nowo miłość kibiców do piłki nożnej na najwyższym poziomie. Ta nadzieja, choć zrodzona w cieniu wojny i politycznych gier, jest na tyle realna, że zasługuje na szczegółowe omówienie. Czy świat zobaczy wkrótce Squadra Azzurra na boiskach Ameryki Północnej?
Czy polityka może uratować włoski futbol?
Według doniesień Financial Times, specjalny wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa miał zaproponować zastąpienie Iranu przez Włochy w kontekście nadchodzącego Pucharu Świata. Ta propozycja, choć brzmi jak scenariusz filmowy, nie jest całkowicie oderwana od rzeczywistości, zwłaszcza w obliczu napiętej sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie. Prezydent FIFA, Gianni Infantino, niedawno potwierdził, że Iran "z pewnością" weźmie udział w finałach rozgrywanych w USA, Meksyku i Kanadzie. Jednakże, jak się okazuje, pewne kuluarowe rozmowy mogły otworzyć drzwi dla nieoczekiwanych zwrotów akcji.
"To byłby sen", czyli droga przez mękę do mundialu
Paolo Zampolli, bliski współpracownik Trumpa i osoba o włoskich korzeniach, w rozmowie z Financial Times wyznał, że zasugerował Trumpowi i Infantino, aby to Włochy zastąpiły Iran na mundialu. Opisał tę ideę jako
sen. Ta wizja, choć dla wielu może wydawać się nierealna, niesie ze sobą również pewne motywacje polityczne. Propozycja ma rzekomo służyć ociepleniu nadszarpniętych relacji między Trumpem a włoską premier Giorgią Meloni, które ochłodziły się po atakach Trumpa na papieża. Włochy, po eliminacji przez Bośnię i Hercegowinę w barażach, wciąż odczuwają gorycz porażki. Tymczasem Iran jest już przypisany do grupy G, z planowanymi meczami w Los Angeles i Seattle, a ich bazą wypadową ma być Tucson w Arizonie. Ta sytuacja stawia włoskich kibiców przed niepewnością, ale jednocześnie daje cień szansy na to, że ich drużyna narodowa pojawi się na największej piłkarskiej scenie. Propozycja zastąpienia Iranu przez Włochy, choć kontrowersyjna i wymagająca wielu formalnych zgód, pokazuje, jak dynamiczne mogą być decyzje w świecie wielkiej polityki i sportu. Należy pamiętać, że w piłce nożnej, podobnie jak w życiu, niczego nie można być pewnym do ostatniego gwizdka.


