Czyżby gwiazda Barcelony i reprezentacji Brazylii tonęła w długach? Sensacyjne doniesienia o rzekomych problemach finansowych Raphinhi wywołały burzę. Ale jego żona, Belloli, postanowiła w końcu powiedzieć stanowcze "dość" tym absurdalnym kłamstwom, które zdają się coraz mocniej odbiegać od rzeczywistości.
Żona Raphinhy: "Nie wierzę, że muszę o tym mówić publicznie!"
Belloli, żona utalentowanego piłkarza, nie kryje swojego oburzenia. Podkreśla, że dla niej samej jest szokujące, iż musi publicznie zabierać głos w tak prywatnej kwestii, jaką jest sytuacja finansowa jej rodziny. Kategorycznie dementuje wszelkie doniesienia, określając je mianem oderwanych od rzeczywistości.
Szczerze mówiąc, uważam za absurdalne, że w ogóle muszę mówić o mojej sytuacji finansowej. Nawet gdybyśmy zarabiali tylko 10% tego, co Raphinha zarabia dzisiaj, i tak bylibyśmy niewiarygodnie uprzywilejowani,stwierdziła Belloli. Wyjaśniła również, że początkowo wahała się z odpowiedzią, nie chcąc wydawać się niewrażliwą na szeroko pojęte problemy ekonomiczne, z którymi boryka się społeczeństwo.
Prawda czy plotka? Jak balansować między obroną a skromnością
Belloli opowiedziała o trudnościach, jakie wiążą się z próbą obrony własnego wizerunku, jednocześnie zachowując pokorę. Wyznała, że obawiała się, iż bezpośrednia reakcja na doniesienia o jej majątku mogłaby zostać niewłaściwie zinterpretowana przez obserwujących ją w mediach społecznościowych, zarówno w Brazylii, jak i w Hiszpanii.
Nie widzę powodu, żeby wykładać to w mediach społecznościowych, ponieważ jestem w pełni świadoma społecznej rzeczywistości, w której żyjemy. Gdybym opublikowała coś w stylu: Patrzcie, nie jestem biedna, wciąż jestem bogata, ludzie oskarżyliby mnie o brak klasy,wyjaśniła. Jednakże, uporczywość tych plotek ostatecznie zmusiła ją do działania:
Myślałam, że historia ucichnie, ale te pogłoski dotarły teraz do Hiszpanii i wszyscy wierzą, że przechodzimy przez trudności finansowe.
Całe zamieszanie wywołał były reprezentant Brazylii, Vampeta, członek kadry, która zdobyła Puchar Świata w 2002 roku. Podczas gościnnego występu w podcaście "Red Cast", były pomocnik zasugerował, że Raphinha boryka się z "poważnym problemem rodzinnym" oprócz kwestii finansowych. Posunął się nawet do stwierdzenia, że te czynniki mogłyby skłonić skrzydłowego do lukratywnego transferu do Saudi Pro League. Vampeta przyznał podczas audycji, że jego informacje opierały się na "plotce", którą usłyszał podczas Mistrzostw Świata, powołując się na źródła bliskie wewnętrznego kręgu Barcelony. Te komentarze szybko zyskały na popularności w Ameryce Południowej i Europie, wywołując natychmiastową reakcję ze strony rodziny i najbliższego otoczenia zawodnika.
Reakcja rodziny nie ograniczyła się tylko do Belloli. Kuzyn Raphinhy, Igor Padilha, zamieścił w mediach społecznościowych bezpośredni apel do byłego reprezentanta Brazylii. Padilha wystosował ostrzeżenie do komentatora, mówiąc:
Będziesz musiał wyjaśnić te kłamstwa, mój przyjacielu.Sam Raphinha milczy w tej sprawie, koncentrując się na procesie rehabilitacji. Były zawodnik Leeds United wraca do formy po kontuzji mięśniowej odniesionej podczas zwycięskiego meczu Brazylii z Haiti (3:0). Teraz, gdy rodzina zabrała głos, uwaga ponownie skupia się na boisku, a Brazylia liczy na powrót swojej gwiazdy do pełnej sprawności przed fazą pucharową Mistrzostw Świata.