Wszystkie aktualności

Anglia na Mistrzostwach Świata: Tuchel pewny sukcesu po pogromie Kostaryki

11 czerwca 2026 07:00 2 godz. temu

Thomas Tuchel widzi w Anglii gotowy zespół na wielki turniej. Emocjonujące zwycięstwo nad Kostaryką to dopiero początek. Czy to zapowiedź czegoś wyjątkowego?

Angielska maszyna ruszyła pełną parą, a Thomas Tuchel nie kryje entuzjazmu. Po kolejnym, wręcz miażdżącym zwycięstwie nad Kostaryką, trener nie ma wątpliwości – reprezentacja Synów Albionu jest gotowa na podbój świata. To nie są puste słowa, to wnioski wyciągnięte z boiskowej dominacji, która budzi respekt i ekscytację.

Angielska dominacja w deszczu i burzy

Mecz, którego rozpoczęcie opóźniły godziny ulewnych deszczów i burz, okazał się idealnym poligonem doświadczalnym dla Anglików. Choć aura próbowała pokrzyżować plany, zespół z Wysp pokazał imponującą determinację i taktyczną dyscyplinę. Bramki zdobyte przez Declana Rice'a, karnego wykonanego przez Anthony'ego Gordona, a także główka Ollie Watkinsa w końcówce, przypieczętowały pewne zwycięstwo. To już dziewiąte z rzędu wyjazdowe lub na neutralnym terenie, co jest absolutnym rekordem. Co więcej, drużyna wyszła z tego starcia bez żadnych kontuzji, a Jude Bellingham w roli ofensywnego pomocnika prezentował się znakomicie, co jest kluczowe przed zbliżającym się mundialem.

Po ostatnim gwizdku w Orlando, Tuchel nie szczędził pochwał swoim podopiecznym. Wskazał na niezwykłą jedność i zrozumienie taktyczne, które pozwoliły im narzucić swój styl gry.

Ustaliliśmy dziś ton na odprawie i zawodnicy byli gotowi. Jeśli będziemy w stanie grać w ten sposób, rozwijać się w trakcie turnieju i mieć taką spójność, braterstwo i ducha zespołowego, jaki pokazaliśmy dzisiaj, wtedy nawiążemy niesamowitą więź z kibicami, a to, miejmy nadzieję, będzie wspaniałe doświadczenie
– powiedział niemiecki szkoleniowiec. Jego słowa podkreślają głębię formacji i poczucie wspólnoty, które zdają się panować w szatni.

Taktyczna elastyczność i groźne skrzydła

Ten klinicznie przeprowadzony mecz uwypuklił obecną płynność taktyczną Anglików. Szczególnie wyróżnili się nowa gwiazda Barcelony, Gordon, oraz zawodnik Arsenalu, Noni Madueke. Ich dynamiczne akcje i nieprzewidywalne zagrania sprawiały obronie Kostaryki nieustanne problemy, tworząc sytuację za sytuacją. Ta zdolność do adaptacji i wykorzystywania indywidualnych talentów w ramach zorganizowanej struktury gry jest tym, co może okazać się kluczowe w starciach z najsilniejszymi drużynami świata.

Zbliżające się mistrzostwa świata to oczywiście ogromna presja, ale Tuchel zdaje się tym wręcz karmić.

To są Mistrzostwa Świata i nadchodzą. Kiedy piłka ruszy, a mecze zaczną się rozgrywać, wtedy to poczujemy… napięcie będzie rosło, ale to zazwyczaj jest to, co ja osobiście lubię najbardziej, kiedy czujesz, że żyjesz
– przyznał. Ta mieszanka spokoju, pewności siebie i ekscytacji przed wyzwaniem to cechy, które często odróżniają mistrzów od reszty stawki.

Kadra wróci teraz do West Palm Beach na dodatkowe sesje treningowe i mecz towarzyski za zamkniętymi drzwiami z Miami FC, aby dopracować formę meczową. Po krótkim odpoczynku, zespół uda się do Kansas City, swojej głównej bazy turniejowej, gdzie sfinalizuje przygotowania przed rozpoczęciem walki o upragniony puchar. Oficjalne rozpoczęcie angielskiej kampanii po chwałę na mundialu nastąpi dokładnie za sześć dni, od starcia z silną reprezentacją Chorwacji w Dallas, zaplanowanego na 17 czerwca. Jude Bellingham rozegrał 75 minut przeciwko Kostaryce.

Źródło: goal.com

Zobacz również