Álvaro Arbeloa, znany z barw Realu Madryt, podobno sam zgłosił swoją kandydaturę na stanowisko trenera Bayeru Leverkusen. Niestety, jego próba wejścia do niemieckiej elity zakończyła się spektakularnym fiaskiem, a odpowiedź klubu była bezlitosna.
Arbeloa pożądany, ale nie wystarczająco dobry?
Według doniesień Sport Bild, hiszpański szkoleniowiec, za pośrednictwem swojego agenta, aktywnie poszukiwał posady w zespole podwójnych mistrzów Niemiec na sezon 2024. Arbeloa wyraźnie celuje w zagraniczne wyzwania w letnim okienku transferowym. Jednakże, reakcja Bayeru Leverkusen na jego podejście nie była zachęcająca dla byłego reprezentanta Hiszpanii. Pomimo faktu, że klub darzy Arbeloę dużym szacunkiem i obserwował go podczas jego pracy z młodzieżą w Realu Madryt, ogólne wrażenie nie było na tyle silne, by powierzyć mu prowadzenie pierwszej drużyny na tym etapie jego kariery.
Hierarchia Bayeru miała stwierdzić, że brakuje im
przekonania, że Arbeloa wystarczająco rozwinął się jako trener, aby móc od razu poprowadzić zespół Leverkusen z powrotem na szczyt. To mocne słowa, które z pewnością nie dodadzą otuchy ambitnemu szkoleniowcowi.
Real Madryt – przystanek, nie cel
Arbeloa przejął stery pierwszej drużyny Realu w styczniu, po tym jak klub zwolnił Xabiego Alonso, byłego mistrza Niemiec. Niestety, nawet były prawy obrońca nie był w stanie zapobiec drugiemu z rzędu sezonowi bez zdobycia trofeum. Krótko przed końcem rozgrywek potwierdził, że nie pozostanie na stanowisku pierwszego trenera, a Real już zdążył mianować na jego następcę José Mourinho. Po 20 latach spędzonych w klubie na różnych stanowiskach, Arbeloa pragnie teraz pracować za granicą.
Ten ruch mógłby zaprowadzić go do Leverkusen, gdzie obecny trener, Kasper Hjulmand, mimo ważnego kontraktu do 2027 roku, wygląda na kandydata do zwolnienia, zwłaszcza po tym, jak zespół nie zakwalifikował się do Ligi Mistrzów. Jednakże, poszukiwania jego następcy napotkały na trudności dla dyrektorów sportowych Fernando Carro i Simona Rolfesa. Ich pierwszym wyborem był rodak, Andoni Iraola, który po trzech udanych latach opuszcza AFC Bournemouth. Niestety, nagłe zwolnienie Arne Slota przez Liverpool w weekend sprawiło, że Iraola stał się priorytetem dla „The Reds”. Podobno osiągnięto już porozumienie, a oficjalne ogłoszenie jest spodziewane wkrótce. Ta pogoń, wraz z brakiem licencji UEFA Pro u Filipe Luisa, co skutkowałoby karą finansową dla Monaco bez specjalnego zezwolenia, sprawiła, że były obrońca Atlético wybrał AS Monaco. Oliver Glasner, odchodzący z Crystal Palace, podobno preferuje rozmowy z AC Milan nad powrotem do Bundesligi, podczas gdy Michel przeniesie się z Girony do Ajaxu Amsterdam.
Carro i Rolfes znajdują się pod presją, aby szybko działać, ponieważ chcą ogłosić nowego trenera na nadchodzący sezon przed końcem tygodnia. Pościg za młodym talentem Herthy BSC, Kennethem Eichhornem, tylko zwiększa pilność sytuacji. Kilka klubów rywalizuje o podpis 16-latka. Według doniesień kickera, Bayer wciąż ma
dobre szanse na podpisanie Eichhorna, ale te szanse maleją, dopóki rola trenera pozostaje otwarta. 16-latek jasno dał do zrozumienia, że nie zwiąże się z klubem, dopóki sytuacja z głównym trenerem nie zostanie rozwiązana, co czyni to
deal-breakerem.


