Wszystkie aktualności

Barcelona blisko Realu: Jak Vini Jr. prawie trafił na Camp Nou?

9 maja 2026 16:00 3 godz. temu
Barcelona blisko Realu: Jak Vini Jr. prawie trafił na Camp Nou?
Źródło: goal.com

Sensacyjne doniesienia o tym, jak FC Barcelona była o krok od pozyskania Viniciusa Juniora. Czy kluczowy transfer padł łupem Realu Madryt?

Czy wyobrażacie sobie świat, w którym Vinicius Junior, obecnie postrach obron w La Liga, bryluje na Camp Nou, a nie na Santiago Bernabéu? Brzmi jak science fiction, ale źródła potwierdzają – to było na wyciągnięcie ręki dla FC Barcelony! Josep Maria Bartomeu, były prezydent Blaugrany, uchylił rąbka tajemnicy, zdradzając ESPN Deportes, że klub był bardzo zainteresowany młodym Brazylijczykiem.

Niewykorzystana szansa Barcelony

Negocjacje z Viniciusem Juniorem i jego otoczeniem miały osiągnąć zaawansowane stadium. Bartomeu przyznaje, że czuli się, jakby umowa była już podpisana.

Rozmawialiśmy z jego rodziną i agentami; faktycznie istniało wstępne porozumienie
– zdradził. Co zatem poszło nie tak? Bartomeu tłumaczy to w dość prosty sposób, choć z perspektywy kibica Barcelony, bolesny:
Madryt mógł zaoferować lepszemu niż Barça i podpisać Viniciusa
. Real Madryt oficjalnie ogłosił transfer w maju 2017 roku, płacąc za nastolatka około 45 milionów euro. Oficjalnie mógł on przenieść się do Hiszpanii dopiero w lipcu 2018 roku, po ukończeniu 18. roku życia. Historia, która wydarzyła się potem, jest już powszechnie znana. W ciągu ośmiu sezonów w pierwszej drużynie Realu Madryt, Vinicius Jr. wyrósł na maszynę do zdobywania bramek. Po 372 meczach w barwach Królewskich, na jego koncie widnieje 127 goli i 100 asyst. To właśnie jego forma dodaje pikanterii nadchodzącemu El Clásico.

Chaos w Madrycie a przyszłość ligi

Tymczasem, w przededniu starcia z odwiecznym rywalem, na Santiago Bernabéu prawdziwy galimatias. Incydenty w klubie mnożą się niemal codziennie. Według doniesień dziennikarza Miguela Latigo Serrano z Onda Cero, Antonio Rüdiger miał skonfrontować się z Alvaro Carrerasem, a nawet go uderzyć. Jednakże, jak dowiedział się portal SPOX od źródeł bliskich zawodnikowi, ten opis nie do końca odpowiada rzeczywistości. Choć rzeczywiście doszło do sprzeczki z kolegą z drużyny, była ona wyłącznie werbalna i miała miejsce w lutym, a nie w kwietniu. Rüdiger sam później zdementował plotki w relacji na Instagramie, określając całe zdarzenie jako drobny, dawno rozwiązany incydent. Niezależnie od tego, jak bardzo sztab i zawodnicy Realu starają się utrzymać spokój, atmosfera wydaje się daleka od idealnej. Francuski dziennik L'Equipe donosi, że zachowanie Kyliana Mbappé coraz bardziej irytuje jego kolegów z zespołu. Dodatkowo, Fede Valverde i Aurelien Tchouameni mieli być wplątani w głośną awanturę, w wyniku której Valverde wymagał opatrzenia urazu głowy w szpitalu, a obaj zawodnicy zostali ukarani przez klub grzywną w wysokości 500 000 euro.

To właśnie w takim otoczeniu Real Madryt stanie do walki z FC Barceloną, która potrzebuje jedynie remisu, aby zapewnić sobie nieosiągalną przewagę 11 punktów nad Królewskimi na trzy kolejki przed końcem sezonu. Historia pokazuje, że jeden niezrealizowany transfer potrafi zmienić bieg historii futbolu.

Źródło: goal.com

Zobacz również