Wszystkie aktualności

Barcelona Femeni blisko 7. tytułu Ligi F po pogromie Realu Madryt

30 marca 2026 01:00 3 godz. temu
Barcelona Femeni blisko 7. tytułu Ligi F po pogromie Realu Madryt
Źródło: goal.com

Alexia Putellas i spółka zdemolowały Real Madryt, zbliżając się do kolejnego, historycznego mistrzostwa Hiszpanii. Sprawdź, co się wydarzyło na Alfredo Di Stefano.

Dominacja w biało-niebieskich barwach jest faktem. Barcelona Femeni ponownie udowodniła swoją absolutną wyższość w hiszpańskiej piłce, rozbijając odwiecznego rywala i praktycznie zapewniając sobie siódmy z rzędu tytuł mistrzowski w Lidze F. Spotkanie na obiekcie Alfredo Di Stefano od samego początku układało się pod dyktando Katalonek, które w pierwszej połowie mogły pochwalić się wręcz niewiarygodnym posiadaniem piłki na poziomie 76%.

Przełamanie przyszło w 18. minucie, kiedy to Batlle, stojąc na skraju pola karnego, oddała potężny strzał, który pięknym łukiem przelobował Misa Rodriguez. Mimo desperackiej próby Galveza, która uratowała Real przed utratą bramki tuż po pierwszym golu, goście byli w pełni kontroli nad przebiegiem meczu. Ich nieustanna presja na defensywę rywalek była przytłaczająca.

Po przerwie Barcelona Femeni nie zamierzała zwalniać tempa. Już sześć minut po wznowieniu gry, Caroline Graham Hansen, demonstrując swoje niezwykłe umiejętności dryblingu, minęła swoją bezpośrednią rywalkę i dograła piłkę w pole karne. Tam Alexia Putellas, bez większych ceregieli, podwyższyła prowadzenie swojej drużyny. Ten gol miał szczególne znaczenie, ponieważ był to 100. trafienie Barcelony przeciwko Realowi Madryt od momentu oficjalnego wchłonięcia przez stołeczny klub CD Tacon. Kapitan Blaugrany nadal jest koszmarem dla "Królewskich", umacniając swoją pozycję najlepszej strzelczyni w historii El Clásico.

Wynik stał się formalnością w 55. minucie, kiedy to Batlle po raz kolejny odegrała kluczową rolę, tym razem jako asystująca. Jej niebezpieczne dośrodkowanie z flanki wywołało chaos w polu karnym, co skutkowało niefortunnym samobójczym trafieniem Maelle Lakrar. Po meczu, zapytana o kluczowy moment pierwszej bramki i taktykę zespołu, obrończyni przyznała:

Miałam szczęście, że piłka wpadła. Wchodzimy do środka sporo przeciwko zespołowi grającemu nisko. Strzały z dystansu pomagają. Gramy dobrą grę, oni nie wychodzą tak mocno. Trzeba mieć spokój, żeby znaleźć luki i dojść do bramki.

Przygniatająca przewaga na szczycie tabeli

To zwycięstwo sprawia, że drużyna Pere Romeu ma 13 punktów przewagi nad resztą stawki, z zaledwie 18 punktami do rozegrania. Ta przewaga wydaje się praktycznie nie do odrobienia, biorąc pod uwagę niemal perfekcyjny bilans 22 zwycięstw i tylko jednej porażki w obecnym sezonie. Zwycięstwo 3:0 to idealny zastrzyk pewności siebie przed rewanżowym spotkaniem ćwierćfinału Ligi Mistrzyń przeciwko Realowi na Spotify Camp Nou. Po imponującym zwycięstwie 6:2 w pierwszym meczu, Barcelona jest zdecydowanym faworytem do awansu, jednocześnie mocno trzymając rękę na krajowym trofeum.

Droga do historycznego rekordu

Dominacja Barcelony Femeni w lidze hiszpańskiej jest niepodważalna. Siódmy z rzędu tytuł mistrzowski byłby kolejnym kamieniem milowym w historii klubu i potwierdzeniem ich niezwykłej siły. Zespół ten nie tylko wygrywa mecze, ale robi to w imponującym stylu, grając futbol, który zachwyca kibiców na całym świecie. Kolejne zwycięstwo w El Clásico tylko potwierdza, że Barcelona Femeni jest obecnie jedną z najlepszych drużyn kobiecych na świecie.

Źródło: goal.com

Zobacz również