Środa wieczór na Allianz Arena okazała się dla Realu Madryt prawdziwym koszmarem. Królewscy pożegnali się z Ligą Mistrzów, ulegając Bayernowi Monachium 6-4 w dwumeczu, a sam rewanż zakończył się porażką 4-3. Niestety, losowanie nie było łaskawe, a kluczowym momentem okazało się nieodpowiedzialne zagranie Eduardo Camavingi, który obejrzał drugą żółtą kartkę za opóźnianie wznowienia gry z rzutu wolnego. Mimo ambitnych występów Ardy Gulera i Kyliana Mbappe, ta czerwona kartka otworzyła Niemcom drogę do zwycięstwa i pogrzebała europejskie marzenia madryckiego klubu.
"Walczyliśmy do końca, ale to nie wystarczyło"
Jude Bellingham, angielski gwiazdor Realu, nie ukrywał swoich emocji po bolesnym dla kibiców wyjściu z rozgrywek. Na swoim Instagramie podzielił się szczerymi przemyśleniami dotyczącymi tej trudnej do przełknięcia porażki. Nie zapomniał o bezwarunkowym wsparciu fanów, jednocześnie obiecując, że lepsze dni dla tej historycznej instytucji z pewnością nadejdą. W swoim emocjonalnym oświadczeniu napisał:
To nie wystarczyło, ale walczyliśmy do końca. Madridistas, wiemy, że Was zawiedliśmy, ale zawsze jesteśmy wdzięczni za Wasze wsparcie. Dobre czasy, na które zasługujecie, powrócą. Nie ma innej opcji, jak zakończyć ten sezon jak najmocniej. Hala Madrid.To słowa pełne goryczy, ale i determinacji, które z pewnością trafią do serc kibiców.
Pożegnanie z Europą – gorzka lekcja dla Królewskich
Europejska porażka stawia kropkę nad "i" nad tym, co dla obrońców tytułu Ligi Mistrzów było w tym sezonie pasmem rozczarowań. Już wcześniej, w finale Superpucharu Hiszpanii, Barcelona okazała się lepsza, wygrywając 3-2. W Pucharze Króla, zespół odpadł już w 1/8 finału, przegrywając z Albacete. Dodatkowo, na początku kampanii, Xabi Alonso opuścił stanowisko trenera, a jego miejsce zajął Alvaro Arbeloa. Niestety, pod wodzą byłego obrońcy, zespół nie odnotował znaczącej poprawy. Obecnie, w lidze hiszpańskiej, Królewscy tracą dziewięć punktów do zaciekłych rywali z Barcelony, a do końca sezonu pozostało siedem kolejek, które mają na celu uratowanie resztek ligowej dumy.
Real Madryt nie ma czasu na rozpamiętywanie europejskiego niepowodzenia. Już we wtorek na Santiago Bernabéu podejmą Alaves. Przy tak znaczącej stracie punktowej w lidze, zespół musi zdobyć komplet oczek, aby utrzymać nawet nikłe nadzieje na mistrzowski tytuł. Bez wątpienia, przed drużyną kilka gorących tygodni.


