Wszystkie aktualności

Błędy sędziowskie w Premier League: Czy VAR zawodzi?

27 marca 2026 04:00 2 godz. temu
Błędy sędziowskie w Premier League: Czy VAR zawodzi?
Źródło: goal.com

Sędziowie w Premier League popełnili kolejne cztery błędy, wpływając na mecze Chelsea i Arsenalu. Czy system VAR jest gotowy na zmiany?

Premier League znów pod lupą! Tym razem nie chodzi o spektakularne gole czy emocjonujące zwroty akcji, ale o potknięcia, które mogą kosztować drużyny punkty, a nawet wpływać na ostateczny układ tabeli. Panel ekspertów zidentyfikował kolejne błędy sędziowskie, które rzucają cień na uczciwość rozgrywek. Czy system VAR, mający być gwarancją sprawiedliwości, faktycznie spełnia swoją rolę, czy może stał się kolejnym problemem w już i tak gorącej lidze?

Arsenal i Chelsea na cenzurowanym – czego nie widział VAR?

Ostatnia kolejka Premier League przyniosła sporo kontrowersji, a panel oceniający pracę sędziów wskazał na cztery nowe, znaczące błędy. W meczu Arsenalu z Evertonem, Kai Havertz padł ofiarą faulu w polu karnym, który powinien zakończyć się rzutem karnym dla "Kanonierów". Sędzia główny, podobnie jak VAR, nie dopatrzył się przewinienia. Podobna sytuacja miała miejsce na Stamford Bridge, gdzie podczas starcia Chelsea z Newcastle, Reece James nieprzepisowo zatrzymał Malicka Thiawa w "szesnastce". Tutaj również arbiter i obsługa VAR pozostali głusi na prośby o podyktowanie jedenastki. Co bulwersujące, w obu przypadkach panel przyznał, że choć decyzje na boisku były błędne, to VAR działał zgodnie z obecnymi wytycznymi, nie interweniując, gdy nie było "czystego i oczywistego" błędu. To właśnie ten "wysoki próg" dla interwencji VAR budzi największe kontrowersje i sprawia, że kluczowe momenty meczów pozostają niezweryfikowane.

Czerwone kartki i niepewność – czy przepisy zmienią grę?

Kolejne niedociągnięcie dotyczyło meczu Leeds United z Crystal Palace. Gabriel Gudmundsson otrzymał niezasłużenie drugą żółtą kartkę, co miało bezpośredni wpływ na przebieg spotkania. Niestety, obecne przepisy Premier League uniemożliwiają interwencję VAR w przypadku drugiego napomnienia żółtą kartką. To sytuacja absurdalna, która pozbawia drużyny możliwości odwołania się od ewidentnie błędnej decyzji. Dobra wiadomość jest taka, że od przyszłego sezonu te protokoły mają ulec zmianie, co powinno zapobiec podobnym sytuacjom i zapewnić większą sprawiedliwość na boisku. Warto też wspomnieć o meczu Brentford z Wolverhampton, gdzie Kevin Schade był faulowany w polu karnym przez Andre. Sędzia nie zareagował, a VAR tym razem nie miał podstaw, by cofnąć decyzję.

Statystyki nie kłamią – rośnie liczba błędów

Całkowita liczba błędów sędziowskich w tym sezonie osiągnęła już 54, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku, kiedy odnotowano 44 incydenty. Liczby te obejmują zarówno błędne lub pominięte interwencje VAR, jak i błędy popełnione przez sędziów na boisku, które nie spełniły kryteriów do wideoweryfikacji. Professional Game Match Officials (PGMOL) próbuje przekonywać, że ogólny trend jest pozytywny, wskazując na 70 błędów po 30 kolejkach kampanii 2023-24. Jednak obecne liczby budzą niepokój. Szczególnie problematyczna jest liczba błędów VAR – 18 w tym sezonie to już tyle, ile przez cały poprzedni rok, a sezon jeszcze daleki jest od zakończenia.

Mimo wzrostu liczby błędów, PGMOL podkreśla pewne postępy. Czas oczekiwania na decyzje VAR skrócił się o około 25% w ciągu ostatnich trzech sezonów. Średni czas doliczony do gry spadł z 64 sekund w kampanii 2023-24 do zaledwie 48 sekund w obecnych rozgrywkach, uwzględniając nawet komunikaty dla kibiców na stadionach. Panel zauważył również niewielki spadek błędnych interwencji VAR, z czterech do trzech. Całkowita liczba interwencji VAR również zmalała z 89 do 83. PGMOL sugeruje, że jest to dowód na lepsze podejmowanie decyzji na boisku i bardziej rygorystyczne przestrzeganie zasad dotyczących interwencji systemu VAR.

Nadal jednak pozostaje wiele do zrobienia, aby przywrócić pełne zaufanie do sędziowania w Premier League. Niezależny panel analizuje każde zdarzenie, a presja na PGMOL rośnie, aby usprawnić nie tylko czas, ale przede wszystkim trafność decyzji. Niezawodność sędziów na boisku utrzymuje się na stabilnym poziomie około 86% od początku poprzedniej kampanii, co oznacza, że większość błędów wciąż pochodzi od ludzkiego oka.

Źródło: goal.com

Zobacz również