Nadchodzi elektryzujące starcie gigantów europejskiej piłki! Chelsea wylosowała Paris Saint-Germain w 1/8 finału Ligi Mistrzów, co zapowiada prawdziwy piłkarski spektakl. Czy "The Blues" są gotowi na starcie z panującymi mistrzami Europy i czy mają w sobie iskrę, by odnieść zwycięstwo nad paryskim potentatem?
PSG, które w ubiegłym roku w maju zdominowało Inter Mediolan wynikiem 5-0 w finale Ligi Mistrzów, udowodniło swoją siłę. Bramki zdobywali wtedy Achraf Hakimi, Desire Doue, Khvicha Kvaratskhelia i Senny Mayulu, zapewniając francuskiemu gigantowi zasłużony triumf na Allianz Arena. Jednak droga PSG do obecnej fazy rozgrywek nie była usłana różami. Po trudach w fazie play-off przeciwko Monaco, gdzie odnieśli zwycięstwo 3-2 na wyjeździe i zremisowali 2-2 u siebie, zapewnili sobie awans wynikiem 5-4 w dwumeczu. Teraz czeka ich kolejne wielkie wyzwanie.
Chelsea, która w swojej grupie Ligi Mistrzów zapewniła sobie miejsce w czołowej ósemce, pokazała charakter, odrabiając straty w meczu z Napoli na Stadio Diego Armando Maradona. Teraz przed "The Blues" widmo starcia z PSG, z którym ostatnio mierzyli się w finale Klubowych Mistrzostw Świata latem. Wówczas, dzięki dwóm trafieniom Cole'a Palmera i bramce Joao Pedro, zespół z zachodniego Londynu zwyciężył 3-0 na MetLife Stadium. Dyrektor sportowy Chelsea, David Barnard, podkreśla, że nadchodzące spotkanie z PSG będzie wymagające, ale nie budzi strachu.
Barnard skomentował losowanie:
PSG, graliśmy z nimi już wiele razy. Są obecnymi mistrzami, ale ludzie prawdopodobnie będą nawiązywać do tego, co wydarzyło się latem na Klubowych Mistrzostwach Świata. Będzie ciężko, ale nie czujemy strachu.Zaznaczył również, że
można patrzeć na drabinkę, ale nie można niczego brać za pewnik.Chelsea trafiła na trudniejszą część drabinki. Zwycięzca tego pojedynku zmierzy się w ćwierćfinale z Galatasaray lub Liverpoolem. Turecka drużyna zapewniła sobie miejsce w 1/8 finału po zwycięstwie 7-5 w dwumeczu z Juventusem. Jeśli PSG lub Chelsea uda się dotrzeć do półfinału, czekać już będą Real Madryt, Manchester City, Atalanta lub Bayern Monachium.
Trener Chelsea, Liam Rosenior, uważa, że starcie z PSG będzie
wielkim widowiskiem. Przyznał:
Jestem tak podekscytowany. PSG to fantastyczna drużyna. Mam doświadczenie w grze przeciwko nim we Francji. Zawsze ich podziwiałem. Luis Enrique wykonał niesamowitą pracę. To są mecze, dla których żyjesz, mecze, dla których przychodzisz do piłki nożnej. To będzie wielki pojedynek. Ale mamy jeszcze trzy mecze do rozegrania, na których muszę się skupić.
Jeden z tych meczów to niedzielne starcie z Arsenalem, gdzie "The Blues" będą chcieli zrewanżować się Kanonierom za porażkę w półfinale Pucharu Ligi Angielskiej. Arsenal awansował do finału kosztem Chelsea, wygrywając 7-4 w dwumeczu. Rosenior poinformował, że Marc Cucurella opuści mecz z Arsenalem z powodu kontuzji, ale jeden z zawodników długoterminowo niedostępnych zbliża się do powrotu.
Reece [James] jest absolutnie w porządku. Romeo [Lavia] staje się coraz silniejszy. W tygodniu mieliśmy mały trening, na którym wyglądał naprawdę dobrze- powiedział Rosenior w piątek.
Estevao [Willian] będzie poza grą jeszcze przez jakiś czas, a Jamie Gittens przechodzi rehabilitację. Marc Cucurella nie będzie dostępny w niedzielę, ale mamy nadzieję, że uda nam się go szybko odzyskać.Dario Essugo również wrócił do treningów i ma nadzieję na pierwszy występ od czasu wygranej z Palmeiras w Klubowych Mistrzostwach Świata w lipcu.
Dario Essugo również wrócił na boisko treningowe. Mamy nadzieję, że uda nam się ich doprowadzić do pełnej sprawności w decydującej fazie sezonu- potwierdził Rosenior. Dodatkowo, środkowy obrońca Wesley Fofana nie pojedzie na mecz z Arsenalem po otrzymaniu czerwonej kartki w starciu z Burnley w poprzednim tygodniu. Chelsea szuka powrotu na ścieżkę zwycięstw po dwóch kolejnych remisach z beniaminkami, Leeds i Burnley.
PSG w poprzedniej fazie Ligi Mistrzów pokonało Inter Mediolan po bramkach Hakimi'ego, Doue, Kvaratskhelii i Mayulu.


