Wszystkie aktualności

Chelsea i Manchester United górą, Thompson błyszczy, Tullis-Joyce pewna w bramce

16 lutego 2026 16:00 4 dni temu
Chelsea i Manchester United górą, Thompson błyszczy, Tullis-Joyce pewna w bramce
Źródło: goal.com

Amerykanki w Europie nadal walczą o najwyższe cele. Chelsea z kluczowym zwycięstwem, a Manchester United nie zwalnia tempa. Co z przyszłością Macario?

Weekend za Oceanem przyniósł sporo emocji polskim kibicom śledzącym losy amerykańskich gwiazd w europejskich ligach. Chelsea zanotowała niezwykle ważne zwycięstwo, a Manchester United kontynuuje swoją imponującą serię. To nie był jednak weekend dla wszystkich, bo niektóre mecze zostały odwołane, a przyszłość jednej z kluczowych zawodniczek wciąż pozostaje niepewna.

Chelsea z kluczowym zwycięstwem, Thompson na wagę złota

Chelsea umocniła swoją pozycję w czołówce Women’s Super League, pokonując Liverpool 2-0. To zwycięstwo, choć nie okraszone golem przez samą Alyssę Thompson, miało ogromne znaczenie. Młoda Amerykanka, mimo braku swojego typowego, niszczycielskiego instynktu strzeleckiego, była kluczową postacią w ofensywie Chelsea, która zaczyna wyglądać coraz bardziej zintegrowana i pewna siebie. Jej rola w zespole staje się tym ważniejsza, zwłaszcza w obliczu niejasnej przyszłości Cat Macario, której kontrakt z klubem dobiega końca, a na horyzoncie majaczy oferta z Barcelony. Thompson, choć nie wpisała się na listę strzelców, swoją aktywnością i zaangażowaniem udowodniła, że jest nieodzownym elementem układanki. Chelsea, dzięki tej wygranej, awansowała na trzecie miejsce w tabeli, tracąc zaledwie punkt do Manchesteru United i wyprzedzając Arsenal o cztery oczka. Kluczowym elementem tego sukcesu okazała się jednak Angielka Lauren James, autorka obu bramek i dyktująca warunki na boisku.

Manchester United nie do zatrzymania, Tullis-Joyce pewnie w bramce

Z kolei Manchester United, dzięki bramkom Jess Park i Millie Turner, odniósł swoje dziesiąte zwycięstwo w lidze, pokonując London City Lionesses 2-1. W tym spotkaniu nieoceniona okazała się postawa bramkarki Phallon Tullis-Joyce. Po początkowym błędzie w rozegraniu piłki, golkiperka szybko odzyskała rezon, pewnie interweniując w polu karnym i pomagając swojej drużynie utrzymać impet w walce o czołowe lokaty. Manchester United zanotował tym samym siódme kolejne zwycięstwo we wszystkich rozgrywkach, umacniając się na drugiej pozycji w tabeli. Tullis-Joyce, mimo że nie była zmuszona do wielu interwencji, pokazała stabilną i pewną grę, która jest niezwykle ważna dla stabilności defensywy "Czerwonych Diabłów".

Sytuacja Cat Macario w Chelsea pozostaje jednym z głównych tematów do dyskusji. Zawodniczka nie pojawiała się na boisku od kilku tygodni, a spekulacje dotyczące jej przyszłości nasilają się. Z informacji medialnych wynika, że Macario odrzuciła propozycję przedłużenia kontraktu z Chelsea. Trenerka "The Blues", Sonia Bompastor, potwierdziła, że zawodniczka zmaga się z kontuzją i jej powrót na boisko jest niepewny, choć zespół ma nadzieję, że nastąpi to przed końcem sezonu.

Mniej szczęśliwy weekend miały inne reprezentantki USA. Mecz Arsenalu z Brighton został odwołany z powodu podmokłego boiska. Emily Fox i jej koleżanki z drużyny otrzymały tym samym niespodziewaną przerwę. Sam Coffey i jej Manchester City wciąż cieszyli się z imponującego zwycięstwa 6-0 nad Leicester City odniesionego w piątek. Mimo względnego spokoju, występy tych zawodniczek wciąż budzą duże zainteresowanie.

Niezależnie od tego, czy strzelają bramki, czy pewnie bronią dostępu do swojej bramki, amerykańskie piłkarki w Europie udowadniają swoją klasę i determinację. Czołowe zespoły ligowe coraz częściej opierają się na ich umiejętnościach, co pokazuje globalny zasięg talentu zza Oceanu.

Źródło: goal.com

Zobacz również